menuline menuline menuline menuline menuline menuline
Wyszukiwarka

W odpowiedzi Mierzewskiemu
Mierzewski przyznaje się do jednego błędu, który wytknięto mu w książce i filmie, czyli okazania Edwarda Mazura w sposób sugerujący świadkowi, kogo ma poznać. Błąd był tak oczywisty, że trudno to zatuszować. Choć i w tym przypadku tłumaczy się: to nie ja, to koledzy Innych błędów nie widzi. Włącznie z tymi powszechnie krytykowanymi, np. złym zabezpieczeniem miejsca zbrodni. Prokurator stawia mi zarzut udziału w kampanii dezinformacyjnej w obronie Mazura. Nie będę używał języka prokuratora Mierzewskiego i nie nazwę tego podłością. Może raczej: mijaniem się z prawdą w złych intencjach. W książce "Zabić Papałę" i w filmie (którego Mierzewski jeszcze nie widział) Mazur nie jest bynajmniej pozytywnym bohaterem. Po raz pierwszy mówię publicznie o takich szczegółach jego życiorysu, które wolałby ukryć. To nie ja, lecz prokurator Mierzewski był jednym z autorów skandalicznego wniosku ekstradycyjnego w sprawie Mazura; ten wniosek był tak napisany, że sędzia Arlander Keys z Chicago po prostu nie mógł wydać innego orzeczenia. Zajmując się opisem ...

Komentarz:
Autor:
E-mail:
Tytuł:
Treść:
Zobacz również ...


menuline menuline menuline menuline menuline menuline
Wyszukiwarka

Potężny mężczyzna powolnymi ruchami, nieco leniwie, goli głowę. Opowiada o swoim barwnym życiu, o więzieniu i drużynie rugby. Ale nie jest to kadr z amerykańskiego obrazu "Urodzeni mordercy", a jedna ze scen polskiego filmu dokumentalnego Sylwestra Latkowskiego o chuliganach Arki Gdynia, których teraz bardziej niż rozróby fascynuje męski, twardy sport.
(...) Kamera podąża za bohaterami niemal wszędzie. Jest na treningu, meczu, w szatni, w samochodzie i nawet w łazience.


Śledczak Kamilianie Gwiazdor Pedofile
Nakręceni Pub 700 Klatka To my, Rugbiści
powered by Admin.Starla v3 CMS