menuline menuline menuline menuline menuline menuline
Wyszukiwarka

Mafia pruszkowska
Proszę Sądu, ale gdzie dowody. Przecież Sokołowski w swych zeznaniach twierdził, że o tej lub innej sprawie to słyszał w mieście lub, co najbardziej śmieszne, to, że ja i inni oskarżeni wielcy szefowie chodziliśmy do nic nieznaczącego „kapitana” „Masy”, co miał pistolet ze spawaną lufą, prosiliśmy o audiencję jak u biskupa i spowiadaliśmy się, co, gdzie i jak napsociliśmy. Tutaj chciałem zwrócić uwagę na Sokołowskiego, na używane przez niego słowa, takie jak: „zarzut”, „kapitan”, „porucznik”, „adiutant”, „ekskluzywny ochroniarz” i tym podobne, te słowa są wsadzone przez funkcjonariuszy CBŚ w jego usta. Takie słowa są tylko na filmie. Chyba że agenci CBŚ zostali nauczeni przez FBI. Zostawiam to bez komentarza. [...] Proszę Sądu, ja wiem, że do 1988 roku Sokołowski donosił na policję. Konkubent, który żył z matką Sokołowskiego, powiedział mi, żebyśmy uważali na „Masę”, bo on kapuje na policję. Także ja do tej pory nie podzieliłbym się z Sokołowskim najmniejszą tajemnicą. Moja znajomość i jego to ...

Komentarz:
Autor:
E-mail:
Tytuł:
Treść:
Zobacz również ...


menuline menuline menuline menuline menuline menuline
Wyszukiwarka

 „Nigdy nie oczekiwałem, by Latkowski nakręcił mi laurkę. Mam świadomość  jego ostrego spojrzenia na rzeczywistość. Świadomie zgodziłem się, by to właśnie Sylwester pomógł mi zamknąć bolesne przeżycia, przeszłość.  Jestem ciekawy lustra Sylwestra Latkowskiego, rozumiem, że nie zawsze może oddawać to samo, co widzę ja i inne osoby, które pojawiają się w filmie” – Michał Wiśniewski.
Śledczak Kamilianie Gwiazdor Pedofile
Nakręceni Pub 700 Klatka To my, Rugbiści
powered by Admin.Starla v3 CMS