menuline menuline menuline menuline menuline menuline
Wyszukiwarka

Sztandar w kryminale
Komentarz Romualda Szeremietiew do wpisu o sztandarze zakładu karnego w Barczewie: „Kiedy mnie sąd Warszawskiego Okręgu Wojskowego skazał na pięć lat za "próbę obalenia ustroju PRL przemocą", to z Rakowieckiej trafiłem do Barczewa. Ponure miejsce. Siedziałem w pawilonie izolacyjnym - budynek poklasztorny, cele ciemne, bez kanalizacji, deski podłogi bezpośrednio na gruncie - w zimie zimno jak diabli. Mieli tam też taką zmyślną celę w celi - delikwnta zamykało się w tej mniejszej, była b. szczelna, po pewnym czasie zaczynało brakować powietrza, człowiek zaczynał się dusić i wtedy obserwujący przez wziernik strażnik na chwilę otwierał drzwi - wchodziło powietrze i wsio ab ovo... wiem coś o tym bo jako szef buntu więźniów politycznych w tej celi trochę czasu spędziłem. Naczelnikiem kryminału był niejaki kpt. Lutrzykowaki (nazywaliśmy gofo Łotrzykowskim, a szefem "ochrony" krymianału kpt. Skuza, który mi osobiście obiecywał "połamanie kości". Byli też ludzie porządni, np. sież. Zdzisław Słoń,  który z nami trzymał, pomagał jak mógł, np. przynosząc z ...

Komentarz:
Autor:
E-mail:
Tytuł:
Treść:
Zobacz również ...


menuline menuline menuline menuline menuline menuline
Wyszukiwarka

Potężny mężczyzna powolnymi ruchami, nieco leniwie, goli głowę. Opowiada o swoim barwnym życiu, o więzieniu i drużynie rugby. Ale nie jest to kadr z amerykańskiego obrazu "Urodzeni mordercy", a jedna ze scen polskiego filmu dokumentalnego Sylwestra Latkowskiego o chuliganach Arki Gdynia, których teraz bardziej niż rozróby fascynuje męski, twardy sport.
(...) Kamera podąża za bohaterami niemal wszędzie. Jest na treningu, meczu, w szatni, w samochodzie i nawet w łazience.


Śledczak Kamilianie Gwiazdor Pedofile
Nakręceni Pub 700 Klatka To my, Rugbiści
powered by Admin.Starla v3 CMS