menuline menuline menuline menuline menuline menuline
Wyszukiwarka

Operacja Lepper 01-08-2007

Ile w tym parwdy? A ile podskórnego kształtowania PR Leppera jako ofiary rozgrywek służb? Warto jednak przeczytać wpis w blogu Victora: "Latem, chyba w lipcu 2006 roku w kawiarni na końcu ulicy Krakowskie Przedmieście dwóch byłych oficerów jednej z formacji policyjnych informowało się nawzajem o tym, co jest możliwe w polityce. - Dni Leppera są policzone –mówił jeden tajemniczo - Osoba blisko związana z europosłem C. mówi, że już wkrótce wyjdą na jaw powiązania Leppera z byłymi żołnierzami radzieckimi.

Drugi przyglądał mu się z niedowierzaniem.

- Czy pamiętasz pobicie zarządcy gospodarstwa rolnego, niejakiego Chodorowskiego przez Leppera i jego szajkę? – pytał pierwszy oficer, nazwijmy go A. Oficer B. pamiętał samo pobicie tylko. Nie wiedział, że Chodorowski był kiedyś dostawcą płodów rolnych do jednostek radzieckich w Polsce. Był też jednym z założycieli Samoobrony. Kiedy za Lepperem na skutek plotek o powiązaniach z radzieckimi zaczęli chodzić oficerowie UOP postanowił on – twierdził A. - zerwać z Chodorowskim i urządzić pokazowe pobicie zarządcy, aby na wypadek oskarżenia o powiązania z nim powiedzieć, że Chodorowski kłamie, mści się za pobicie itp.

Lepper to sprytny gracz i dlatego do wyeliminowania go potrzeba specjalnych działań, powiedział na koniec tajemniczo oficer A.

B. zgodnie z obietnicą daną A. próbował zainteresować tematem kilka najpoważniejszych gazet ze szczególnym uwzględnieniem mniej doświadczonych dziennikarzy. Nikt nie podjął tematu ,fakty uznano za ,,nie do sprawdzenia”, a sam temat za ograny i nieciekawy.

Niewątpliwie jednak osoba z otoczenia europosła C. nie zniknęła z pola widzenia i nie zaprzestała obserwacji Leppera. Kilka miesięcy później , chyba w grudniu 2006 roku, jedna z najbardziej wiarygodnych gazet otrzymała informacje o szczególnych związkach przewodniczącego z Łyżwińskim i o tym, że korzystał on z jego (Łyżwińskiego) sposobu na naganianie do łóżka młodych panienek. Wybuchł skandal, który o mało co zakończył się dymisja wicepremiera. Mało co, bo Lepper wrócił do koalicji w stanie niepogorszonym, jak mówią prawnicy. Odnotować należy fakt, że do oskarżenia Łyżwińskiego i Leppera przyczynili się działacze Samoobrony, którzy odchodzili z niej nagle i z nieznanych powodów. Działacze, którzy nie wiadomo dlaczego do Samoobrony trafili i kiedy. Tak jak Piotr Podgórski spod Lublina, który odegra jeszcze rolę przy innym, trochę poważniejszym oskarżeniu wobec Leppera. Okaże się bowiem, że to Podgórski, niedoszły polski konsul we Lwowie ,poznał Leppera z popem Hinajło i może być kluczowym świadkiem w tej sprawie.

Kolejna odsłona operacji utopienia Leppera to zwołana przez niego samego konferencja prasowa w grudniu 2006 roku, podczas której z wielkim przejęciem opowiadał o przygotowywanej przez kogoś prowokacji, polegającej na oskarżeniu go, jakoby był rosyjskim agentem. Lepper nie zdradza szczegółów, wymienia tylko nazwisko popa Hinajły. Mówi, że został ostrzeżony o tej prowokacji i że teraz, kiedy już o tym powiedział publicznie, sama prowokacja będzie niemożliwa i nieskuteczna. Dobrze poinformowana prasa, w tym wypadku „Rzeczpospolita”, publikuje na początku roku sensacyjne informacje o powiązaniach Leppera ze szkołą na Ukrainie, za którą stoją podejrzane instytucje międzynarodowe .

Publikacja nie skutkuje dymisją Leppera. Plotki o jego związkach z radzieckimi krążyły od dawna i fakt ten osłabił wymowę artykułu.

Prasa, pisząc o akcji CBA zakończonej dymisją Leppera w lipcu 2007 roku twierdzi, że operacja przeciwko niemu zaczęła się styczniu. To logiczne, jeśli założymy, że prowadzona przez inny zespół operacja nie przyniosła spodziewanego efektu i wtedy podjęto kolejną .

Ta ostatnia operacja prowadzona była przez najlepszego w Polsce fachowca od operacji specjalnych o pseudonimie Wrzask. Oficer ten całkiem niedawno opuścił CBŚ. Miał do dyspozycji tylko młodych funkcjonariuszy CBA po kilkumiesięcznym przeszkoleniu. Funkcjonariusze ci położyli całą ściśle tajną operację, która miała ostatecznie skompromitować Leppera, a być może nawet doprowadzić do jego aresztowania. Z dramatycznego tonu oświadczeń wicepremiera, żądania powołania komisji sejmowej do zbadania sprawy itp. wynika, że groźba była realna, a operacja przygotowana dobrze, choć niewątpliwie, jak to czasem bywa, zawinili ludzie.

Tak się składa, że w tej ostatniej operacji CBA brał udział jeden z wymienionych na wstępie oficerów, którzy w stopniu porucznika opuścili UOP, a następnie pracowali w różnych firmach, zawsze w bliskim kontakcie ze sferą budżetową. W dodatku oficer ten jest tą samą osobą z otoczenia europosła C. która latem 2006 r. zapowiadała bliski koniec Leppera i wyrzucenie go z koalicji, ale z zatrzymaniem w niej, jeśli się uda, jego posłów. Co zresztą się stało latem 2007 i na co nie mogę patrzeć bez zażenowania.

Operacja Lepper trwa."
 
http://wolnyblogobywatelski.salon24.pl/


(0) komentarzy / + dodaj komentarz
Zobacz również ...


menuline menuline menuline menuline menuline menuline
Wyszukiwarka

Sylwester Latkowski znów zaskakuje - tym razem pozytywnie. "Kamilianie" to oszczędny, ale poruszający dokument. Byli już rugbyści, blokersi. Był polski show-biznes. Tym razem enfante terrible polskiego dokumentu zrobił film o zakonnikach. Ale tak naprawdę to film o życiu, a raczej śmierci. Kamilianie - bohaterowie filmu to ludzie, którzy swoje życie ofiarowują chorym. Niby to nic wielkiego. Kilka tysięcy polskich pielęgniarek codziennie robi to samo. Jednak Kamilianie to nie pielęgniarze, nie lekarze - to bracia w śmierci.
Śledczak Kamilianie Gwiazdor Pedofile
Nakręceni Pub 700 Klatka To my, Rugbiści
powered by Admin.Starla v3 CMS