menuline menuline menuline menuline menuline menuline
Wyszukiwarka

Surfowanie 04-08-2007

Czyżby rację miał Zygmunt Bauman, którego przywołuje w  przedmowie do albumu  Macieja Świeszewskiego „Tratwie szaleńców” Paweł Huelle, że istotą naszej epoki jest „surfowanie”. „Współczesny mieszkaniec globalnego polis charakteryzuje się nade wszystko umiejętnością szybkiego, płynnego przechodzenia do jednej rzeczywistości do następnej, nie przywiązując się do żadnej”? W czasie pobytu w Trójmieście surfowałem od „Ostatniej Wieczerzy”  do sprawy zabójstwa Papały. Na przemian spotkania z Maciejem Świeszewskim i ludźmi ze świata dawnego „Posejdona”. Tylko u mnie nie ma już takiej łatwości zapominania.

Przeglądam teraz album Świeszewskiego, patrzę na jego prace i porównuję do tego człowieka, z którym spędziłem jeden wieczór i wypiłem poranne kawy. Odstaje on od dzisiejszego świata, a jednocześnie potrafi się w nim jakoś odnaleźć. Obaj szybko złapaliśmy porozumienie w opinii o współczesnej sztuce, w której dla niektórych nie chodzi o nic innego niż o skandal. Pusty, bezideowy wrzask. Przykładem jest krzyż z męskim przyrodzeniem Nieznalskiej. Jak słusznie zauważa Maciej dla takich jak ona spokojnie można by było w akademii sztuk pięknych założyć wydział obierania ziemniaków, tam Nieznalska i tym podobni mogliby być jego mistrzami, profesorami. Jak w ogóle można porównać twórczość Świeszewskiego i bełkot twórczy Nieznalskiej?

Fragment "Anatomia Kukły" Maciej Świeszyński


(3) komentarzy / + dodaj komentarz
Zdumiewajacy miraż
Autor: kosa
2007-08-04 18:41:49
Nieznalska wypromował tandem LPR i Gazeta Wyborcza

Sztuka zdejmowania majtek
Autor: Salon42
2007-08-04 19:20:12
Wytknał pan kiedyś działania kulturalne w TVP Kultura, i oto na portalu wiadomosci.24 pl pojawiło się odkręcanie PR. Po czasie, ale to też o to chyba chodzi. Przeciez nawet nie można już obejrzeć materiału, bo ocenzurowali jego twórcy przyczynę dyskusji.

W jednym ze swoich performance Annie Sprinkle opowiadała własną biografię, a widzowie mogli oglądać wnętrze jej macicy przez specjalny wziernik. Vito Acconci się onanizował. Rudolf Schwartzkogler kaleczył własnego penisa. Carolee Schneemann odczytywała krytyczne opinie o tzw. "sztuce kobiecej", zapisane na długim zwoju, który wyciągała ze swojej waginy.

W Polsce nieustającym zainteresowaniem cieszą się performance duetu Sędzia Główny, stworzonego przez Karolinę Wiktor i Aleksandrę Kubiak. Najwięcej kontrowersji wzbudził występ grupy Sędzia Główny w TVP Kultura - transmitowany na żywo - podczas którego artystki wykonywały polecenia telewidzów, w tym
również te dotyczące pokazania piersi czy zdjęcia majtek. "Noc artystów" z ich udziałem była emitowana dwa lata temu, ale wciąż budzi wiele emocji i jest tematem wielu sporów. Pod felietonem: TVP Kultura: - Mogłyby Panie ściągnąć majteczki? - poprosił telewidz..., opublikowanym miesiąc temu w serwisie Wiadomości24.pl, toczył się spór czy to w ogóle była sztuka, czy pornografia.

Zgodnie ze znaną definicją Władysława Tatarkiewicza: Sztuka jest odtwarzaniem rzeczy, bądź konstruowaniem form, bądź wyrażaniem przeżyć - jeżeli wytwór tego odtwarzania, konstruowania, wyrażania jest zdolny zachwycać, bądź wzruszać, bądź wstrząsać. A zatem, wbrew woli zszokowanych telewidzów, wszystkie ich spory – a posteriori – dowodzą, że występ duetu Sędzia Główny był sztuką. Oczywiście, można dyskutować nad zasadnością przyjęcia akurat takiej definicji sztuki, ale przecież to nie definicje są najważniejsze, tylko reakcje odbiorców. Jednak w większości sporów dotyczących oceny tego performance, poruszane są kwestie drugorzędne, a pomija się jego przesłanie.

Co pokazały performerki?

Wojciech Kozłowski z galerii BWA w Zielonej Górze, w której po raz pierwszy wystąpiła grupa Sędzia Główny, zapytany przez dziennikarkę o czym jest ich sztuka odpowiedział. – To jest moim zdaniem o opresji. O tej opresji, jaką spotyka młoda kobieta na studiach, w rodzinie, na ulicy. Jego słowa to najlepsze podsumowanie tego, co się wydarzyło podczas "Nocy artystów".

Polskie kobiety: mają większe niż mężczyźni problemy ze znalezieniem zatrudnienia; zarabiają mniej niż mężczyźni, wykonujący taką samą pracę; rzadziej awansują; kredyty bankowe uzyskują na gorszych warunkach niż mężczyźni; bardzo często są ofiarami molestowania seksualnego i niemal w każdej dziedzinie swojej aktywności traktowane są jak obiekty seksualne - przedmiotowo. Wszystkie te fakty są analizowane w licznych raportach i opracowaniach socjologicznych, ale każdy kto mówi o tym publicznie - zwłaszcza jeśli zadeklaruje, że jest feminist(k)ą - natychmiast spotyka się ze społecznym ostracyzmem. Opinia publiczna na przekór wszelkim badaniom naukowym lansuje pogląd, że w Polsce panuje równouprawnienie.

Co zobaczymy, analizując "Noc artystów" w tym kontekście? Oto dwie młode i utalentowane artystki pozwoliły widzom uczestniczyć w akcie tworzenia. Zaoferowały tworzywo, w postaci własnych ciał oraz wiedzę i talent, usankcjonowane uzyskaniem dyplomu uczelni wyższej. Przebieg wydarzeń zależał niemal wyłącznie od widzów – od tego, co zobaczą w tych dwóch kobietach. I okazało się, że w większości przypadków nie widzieli podmiotów, tylko przedmioty.

Równie ciekawie wygląda analiza komentarzy na temat tego performance. Mężczyźni, którzy - w każdej innej sytuacji - gwałtownie zaprotestowaliby przeciwko twierdzeniu, że polskie kobiety są represjonowane i uprzedmiotawiane, pytają: A czego one się spodziewały? Widać w tym absolutny brak konsekwencji. Vox populi sprzeciwia się opinii, że mężczyźni widzą w kobietach wyłącznie obiekty seksualne, a jednocześnie dziwi się, że performerki oczekiwały od widzów kulturalnego programu, że zobaczą w nich coś więcej niż zabawki, którymi można się pomasturbować.

Kontrowersyjny performance grupy Sędzia Główny nie musi się podobać wszystkim, ale nie należy go dezawuować poprzez przypięcie etykiety: pornografia. Artystki pokazały coś więcej niż tylko swoje ciała. Warto skorzystać z okazji i zastanowić się nad tym, czego oczekujemy od otaczających nas ludzi - czy dostrzegamy ich potencjał, czy skupiamy się wyłącznie na tym, jak ich wykorzystać do zaspokojenia własnych potrzeb.

a ja o obrazie
Autor: Klaudia
2011-04-19 02:00:23
Podobają mi się obrazy Pana Świeszyńskiego.Nie znałam wcześniej TEGO obrazu...Natomiast od dawna jestem zauroczona obrazami Krzysztofa Iwina..Dopiero teraz zauważyłam ,jak wielkim autorytetem musiał być dla Niego \"MISTRZ\":)

Zobacz również ...


menuline menuline menuline menuline menuline menuline
Wyszukiwarka

 „Nigdy nie oczekiwałem, by Latkowski nakręcił mi laurkę. Mam świadomość  jego ostrego spojrzenia na rzeczywistość. Świadomie zgodziłem się, by to właśnie Sylwester pomógł mi zamknąć bolesne przeżycia, przeszłość.  Jestem ciekawy lustra Sylwestra Latkowskiego, rozumiem, że nie zawsze może oddawać to samo, co widzę ja i inne osoby, które pojawiają się w filmie” – Michał Wiśniewski.
Śledczak Kamilianie Gwiazdor Pedofile
Nakręceni Pub 700 Klatka To my, Rugbiści
powered by Admin.Starla v3 CMS