menuline menuline menuline menuline menuline menuline
Wyszukiwarka

To nie depresja 09-08-2007

Internautka Krystyna Klinowska  skomentowała mój wpis:

Ostatnio piszę wpisy, które nie zamieszczam. We mnie zaczyna wyrastać ściana, która zaczyna mnie od wszystkiego dzielić. A napisane słowa wpychałyby mnie poza nią.

Stwierdziła: „Tak sie zaczyna depresja.”

Może ma trochę racji. Choć raczej jest to niechęć do uczestniczenia w tym, w czym nie do końca z własnej woli tkwię.

Powinienem skomentować odwołanie Janusza Kaczmarka z funkcji szefa MSWiA? Otrzymałem dzisiaj sporo telefonów i e-mali w tej sprawie.  Był częstym gościem „Konfrontacji”. Niby powinienem. Wszyscy tym niby przecież żyją. Tylko po co mam wrzucać swoje pięć groszy, czyli swoja wiedzę? Więc napisany przeze mnie na gorąco wpis nie został opublikoway w blogu. Czy mam stać się uczestnikiem nie swojej sprawy? Dla mnie najważniejsze obecnie jest ukończenie filmu i książki o zabójstwie generała Marka Papały. I tak zaczynam mieć problemy w związku z pracą nad tym tematem. Pojawiają się dziwne sytuacje, dwuznaczne rozmowy, naciski, groźby. Nawet chcą uderzyć w moją rodzinę.

Od razu jednak zaznaczę, że zadzwoniłem wczoraj do Janusza Kaczmarka i chwilę z nim rozmawiałem. Lecz co to za rozmowa, wiedząc, że jest słuchana przez inne osoby? Uznałem, że powinienem wykonać telefon i nie po to by zapytać go o komentarz do zaistniałej  sytuacji, ale tak po ludzku zamienić z nim kilka słów.

Wierzę jemu, czy Kaczyńskiemu, a raczej Ziobrze? Bez whisky tego nie rozbierzesz, odpowiem, zamieniając rosyjskie przysłowie.

Minęła piąta rano. Na zewnątrz robi się jasno. Tkwię w montażu filmu „Zabić Papałę”. Właśnie na ekranie pojawiła się twarz płk. Romana Kurnika, który patrzy z niepokojem w kamerę. Ucieka od półtorej roku przede mną. Rozpowiada bzdury o tym, że robię film jakoby Małgorzata Papała miała zabić swego męża. W ten i inny sposób zniechęca moich rozmówców. Przyznam, że w tym zniechęcaniu gra wspólnie z ekipą śledczą, która woli rozmawiać z Kurnikiem niż ze mną. Chronić jego osobę. Utajnili nawet jego prawdziwą drogę zawodową.


(8) komentarzy / + dodaj komentarz
K.. ?
Autor: BloodCherry
2007-08-09 08:45:23
informacja o odwolaniu przeciez pozwolila zadzwonic i wesprzec (kontaktem, bo slowem nie mozna - sluchaja rowniez osoby trzecie),
na chwile... moze to marne pocieszenie, ale bez niego byloby 'ciut' marniej..
pozdrawiam
B.C.

p.s. S. pilnuj, zeby mur za wysoki nie urosł... - mozesz przez niego pozniej nie przeskoczyc jak nabierzesz checi...
p.p.s zmiana pieluch, gaworzenie, karmienie zupka, bulka - trzymaj sie tego to z depresja bedzie mozna sobie poradzic ;-)))))

wybaczccie
Autor: homopoliticus
2007-08-09 11:15:49
wybaczcie ale to co robią teraz Oni to jest zwykłe skurwysyństwo i tyle. Rzygać mi się chcę!

przecież to ciągle ta sama ekipa, tamta policja i prokuratura
Autor: lorek
2007-08-09 20:02:00
a Kurnik to ich kolega

Do homopoliticus i nie tylko ...
Autor: FFWD
2007-08-10 23:59:10
Uważasz, że wcześniej jak ginęli ludzie to było lepiej ???
Panie Sylwestrze polecam program radiowy z p.Jackowskim :
http://www.krzysztofjackowski.pl/dokumentacja.html
Można pobrać i odsłuchać. Kilka kamyczków też tam jest i ogólnie ciekawe budujące spojrzenie na świat. Pozdrawiam.

Janusz Kaczmarek urwał się z łańcucha i łże jak pies.
Autor: Alek
2007-08-13 00:18:47
Dlaczego Pan tego nie komentuje? Proszę napisać jakie jest Pańskie zdanie na temat konfliktu Kaczmarek - Ziobro.

telefon do kaczmarka
Autor: ja
2007-08-14 15:13:26
Może jeszcze raz zadzwoni Pan do Kaczmarka, tak po ludzku... i się go tak po ludzku zapyta dlaczego się tak kompromituje (propozycja LiS-a) W moich oczach kompletnie stracił wiarygodność tym swoim laniem krokodylich łez, w jakim to totalitarnym państwie żyje. Bohater po czasie, bohater Leppera i Giertycha, gratuluję adoratorów. I dlaczego tak się wstydził swojej przynależności do PZPR?

Kaczyński demaskuje kłamstwo Ziobry
Autor: Salon42
2007-08-18 16:55:36
Jarosław Kaczyński, 18 sierpnia 2007: Osobiście poprosiłem, by ze względu na to, że pani Barbara Blida jest kobietą, przeszukanie odbyło się możliwie kulturalnie, bez poniżania jej godności. Nie chciałem, by wzorem gangsterów, była ona skuwana kajdankami czy rzucana na ziemię - mówi w rozmowie z "Wprost" premier Jarosław Kaczyński.

Zbigniew Ziobro, 7 Lipca 2007:
- Czy pan w ogóle wiedział, że ABW wejdzie do domu Blidów?
- Nie. Miałem jedynie wiedzę ogólną sprzed kilku miesięcy, że jest prowadzone śledztwo w sprawie mafii węglowej, w którym występują politycy, głównie z SLD, w tym Barbara Blida. Kilka dni przed tragicznym wydarzeniem dostałem informację, że mają być stawiane zarzuty w związku ze sprawą mafii węglowej różnym osobom, także pani Blidzie. Nie wiedziałem, czy chodzi o zarzuty korupcji, oszustw czy wyłudzeń. O planowanym przeszukaniu i zatrzymaniu Barbary Blidy nie miałem pojęcia. Chcę podkreślić, że ta sprawa nie była nadzorowana przez Prokuraturę Krajową.
Nadzór polega na tym, że Prokuratura Krajowa jest na bieżąco informowana o najważniejszych szczegółach śledztwa. Tutaj tego nie było. Śląscy prokuratorzy działali samodzielnie, stąd też wyniknął początkowy brak pewnych informacji po samobójstwie pani Blidy. Po prostu nie mieliśmy w Warszawie dokładnej wiedzy, o co w tym wszystkim chodzi. A prokuratorzy ze Śląska musieli w tym czasie dokonywać konfrontacji, przesłuchiwać i podejmować decyzje o tym, czy występować do sądu o areszt. Nie mieli czasu, by pisać referaty i wysyłać je do Warszawy.




Mija Sierpień a co z Lipcem?
Autor: Ciekawy tekscik na prawicy.net
2007-08-26 03:15:33
Tzw. afera gruntowa, czy działania ABW wobec Blidy mają być przykładem na rozwój państwa totalitarnego tworzonego przez JK oraz PiS. Zastanawiam się, czy wobec tego działania w Ministerstwie Sportu wobec Tomasza Lipca nie są przykładem na zamordyzm PiSu?

W mediach słyszę ujadanie zwolenników powstania komisji śledczych, ale które nie miałyby się zajmować działaniami CBA czy ABW, już się pogubiłem jakie to "sekuritate" wpadło do Ministerstwa Sportu i zaczęło gnębić przyzwoitych ludzi.

Czy to nie jest kolejny dowód na nieudolność i prymitywizm opozycji, która stawiając tak poważne zarzuty zapomina o jednym z trzech, raptem trzech, które można użyć na potwierdzenie swoich wywodów?

A kiedy Tomasza Lipca będzie maglować sejmowa komisja ds. spraw służb specjalnych? W grudniu po południu?

» Do usunięcia? blog: Andrzej Grabowski Zaloguj się lub zarejestruj aby komentować Drukuj czytano: 71
Nie będzie go maglować :)
Autor: Marek Kowalski, sob, 25/08/2007 - 18:53
Nie po to faceta, który leciał do Lipca z walizą pieniędzy zdjęto z parkingu pod ministerstwem żeby teraz, przed wyborami rozgrzebywać dlaczego gość, który od początku pachniał "lewusem" utrzymał się tak długo. Lipca powinni odstrzelić już jak zdjął profesora Smorawińskiego, który go namierzył w 93 roku na dragowaniu. Ot taka prywatna wendetta.

»
Do usunięcia? Zaloguj się lub zarejestruj aby komentować
co ma wisieć nie utonie
Autor: Marek Olżyński, sob, 25/08/2007 - 19:53
aczkolwiek wielu by tego chciało, aby sprawa utonęła w rządowych szufladach. Lipiec to jedna sprawa, a wyciszony Listkiewicz to druga. Obie powinny zostać zakończone "odstrzeleniem"
-----------------------------------
nie wszystko jest takie oczywiste
www.platformakociewie.pl

Zobacz również ...


menuline menuline menuline menuline menuline menuline
Wyszukiwarka

 „Nigdy nie oczekiwałem, by Latkowski nakręcił mi laurkę. Mam świadomość  jego ostrego spojrzenia na rzeczywistość. Świadomie zgodziłem się, by to właśnie Sylwester pomógł mi zamknąć bolesne przeżycia, przeszłość.  Jestem ciekawy lustra Sylwestra Latkowskiego, rozumiem, że nie zawsze może oddawać to samo, co widzę ja i inne osoby, które pojawiają się w filmie” – Michał Wiśniewski.
Śledczak Kamilianie Gwiazdor Pedofile
Nakręceni Pub 700 Klatka To my, Rugbiści
powered by Admin.Starla v3 CMS