menuline menuline menuline menuline menuline menuline
Wyszukiwarka

Ja nie będę Jurandem ze Spychowa 06-10-2007

Fragment mojej i Piotra Pytlakowskiego rozmowy na potrzeby artykułu dla Polityki z jedną z ważniejszy poszukiwanych osób przez polski wymiar sprawiedliwości, ukrywającej się poza granicami Polski.

- Jeżeli pan uważa się za niewinnego, to czemu nie zgłosi się pan do prokuratury i nie wyjaśni tego wszystkiego?
- Ja nie będę Jurandem ze Spychowa, żeby język wycięli i oko wyłupili.
- Pan się obawia o swoje życie i zdrowie?
- Obawiam się, że będę siedział w więzieniu za nic przez trzy lata, potem mnie wypuszczą i powiedzą, łups, przepraszamy bardzo, pan jest niewinny
-  A nie obawia się pan okresu ukrywania?
- Uważam, ze lepiej być za granicą niż w polskim wymiarze sprawiedliwości. Ktoś chce mnie złapać za nic. Ja nie miałem do czynienia z żadna polityką, służbami. Ja zostałem kozłem ofiarnym.


(0) komentarzy / + dodaj komentarz
Zobacz również ...


menuline menuline menuline menuline menuline menuline
Wyszukiwarka

Potężny mężczyzna powolnymi ruchami, nieco leniwie, goli głowę. Opowiada o swoim barwnym życiu, o więzieniu i drużynie rugby. Ale nie jest to kadr z amerykańskiego obrazu "Urodzeni mordercy", a jedna ze scen polskiego filmu dokumentalnego Sylwestra Latkowskiego o chuliganach Arki Gdynia, których teraz bardziej niż rozróby fascynuje męski, twardy sport.
(...) Kamera podąża za bohaterami niemal wszędzie. Jest na treningu, meczu, w szatni, w samochodzie i nawet w łazience.


Śledczak Kamilianie Gwiazdor Pedofile
Nakręceni Pub 700 Klatka To my, Rugbiści
powered by Admin.Starla v3 CMS