menuline menuline menuline menuline menuline menuline
Wyszukiwarka

Give Peace a Chance 09-10-2007

"Zaangażowanie wojskowe USA i ich sojuszników w Iraku i Afganistanie jest katastrofą. Nie tylko nie zdołało ustanowić pokoju w tych krajach, ale stworzyło teren dla działalności Al-Kaidy" - głosi raport opublikowany przez ośrodek analiz Oxford Research Group.

"Była katastrofą pod każdym względem: od zabijania cywilnej ludności cywilnej po masowe aresztowania bez sądu."

Może tak wyciągnać wnioski z przeszłości? Jakie są skutki wietnamskiej interwencji? Kto dzisiaj rządzi w Wietnamie? Reżim postkomunistyczny. Czy dzisiaj jest tam wolność słowa? Nie ma!

Irak, Afganistan... W Polsce zawsze jest zły czas by poważnie porozmawiać o sensie naszego udziału w tych wojnach. Próba zabrania głosu sprawia, że uznanym się jest jako działającym na szkodę Polski. Zarzuca się uległość wobec szantażu terrorystów.

Wolałbym raczej by ci sami politycy zajęli się przeciwdziałaniem islamizacji Europy a nie bzdurnemu gadaniu uzasadniającym bezsens wojny w Iraku i Afganistanie. Zacznijmy wpierw od naszego europejskiego podwórka. Walki o nie. Ktoś kto żyje poza Polską wiec co to znaczy narastająca islamizacja Europy.


(3) komentarzy / + dodaj komentarz
Walczą o wolność w Afganistanie a u nas
Autor: gosc
2007-10-09 23:02:27
komunikat Amnesty International Polska dotyczący wyrzucenia 15 września z konferencji prasowej w Belwederze (Kaczyński [J.] + premier Wietnamu) korespondentki radia Wolna Azja na Europę Wschodnią. uzasadnieniem było to, że “że goście z Wietnamu nie życzą sobie jej obecności na konferencji”.
septe przypomniały się mroczne czasy, gdy to “goście z Polski” nie życzyli sobie na ich konferencjach prasowych obecności wolnych mediów, np. korespondenta z Radia Wolna Europa. najzabawniejsze jest to, że tam i wtedy polskich niezależnych korespondentów NIE WYRZUCANO z konferencji i “szacowni goście z Polski” musieli godzić się z ich obecnością, ale za to [zapewne mniej szacowny] naród mógł się dzięki temu dowiedzieć, co naprawdę wydarzyło się tam i wtedy.

Piono z Piątej Władzy napisał
Autor: Salon42
2007-10-10 11:08:10
Swoją drogą miałem okazję widzieć kilkanaście miesięcy temu trumny z trzema żołnierzami na lotnisku we Wrocławiu. I były to jedne z najstraszniejszych momentów w mojej pracy...

Europa21:Zamachy w Iraku - Polska jest bezpieczna
Autor: gosc
2007-10-10 13:28:04
Ostatnie wydarzenia w Iraku skłoniły juz do medialnej dyskusji \"co robić\". Dyskusji, której sensu zupełnie nie rozumiem - można mieć wręcz wrażenie że same zamachy są jedynie pretekstem do postawienia pewnych pytań - które próbuje się włączyć w kampanię wyborczą. Bo jak inaczej można postrzegać politycznego denata Romana Giertycha który wygraża wszystkim wokoło, iż osoby odpowiedzialne za wysłanie polskich wojsk do Iraku powinny stanąć przed Trybunałem Stanu. Pomimo dramatu jakim była śmierć funkcjonariusza BOR fakty są takie że mielismy do czynienia zaledwie z dwoma - do tego nieudanymi - zamachami. Trudno powiedzieć co chcieli osiągnąć terroryści - wydaje się że być może rzeczywiście jakaś komórka dostała polecenie przygotowania zamachów przeciwko Polakom - jednak ich \"siła\" i skala wskazuje iż albo nasze i sojusznicze służby zabezpieczające działaja wyjątkowo dobrze - i terroryści nie są w stanie przeprowadzić ataków naprawdę skutecznie (proszę zauważyć że polska ambasada nie mieści się wciąż w obrębie ufortyfikowanej Zielonej Strefy) - albo tak naprawdę nie stanowimy dla nich priorytetowego celu . Powodów może być sporo - i wcale nie jest nim podkreślany przez \"niedzielnych\" komentatorów (taki komentarz zauważyłem choćby tutaj w salonie 24) fakt iż \"Polacy wierzą w Boga\" bo dla terrorystów jesteśmy po prostu niewiernymi - niewiernymi którzy wcale nie są darzeni szczególną sympatią ze względu na religijną tradycję (prezydent Iranu podczas jednego ze swoich przemówień wskazał jako najbardziej dramatyczne wydarzenie z historii islamu pewne wydarzenie sprzed 300 lat kiedy został powstrzymany zwycięski marsz islamu przez świat - nawiązując wprost do bitwy pod Wiedniem.



Powodów dla których nie stanowimy dla terrorystów priorytetowego celu jest kilka - po pierwsze nie jesteśmy kojarzeni z kolonialną przeszłością. W irackim ani muzułmańskim myśleniu nie pojawia się osoba Polaka - tak jak związanego z polityką bliskowschodnią Amerykanina bądź Brytyjczyka. Nie zajmujemy sie też żadnym strategicznie ważnym miastem - jak np Bagdadu lub Basry. Co więcej - z racji położenia naszej strefy starcia w jakich braliśmy udział dotyczyły głównie bojowników szyickich - a nie sunnickich którzy sa znacznie lepiej wyszkoleni i zorganizowani - oraz mogą być członkami komórek Al-Kaidy. Pomimo, iż nasi żołnierze wzięli udział w bardzo wielu skutecznych akcjach (podczas jednej z bitew w czasie tzw powstania Al-Sadra w jednym z miast nasi żołnierze bez strat własnych zabili ponad 50/60 terrorystów. Byli na tyle skuteczni że na jednym z zachodnich portali poświęconych wojskowości opisywano, jak po tych wydarzeniach w jednej z dzielnic pojawiło się kilku Sadrystów z flagami, których jednak błyskawicznie przepędzili sami mieszkańcy z krzykami iż \"zaraz przybiegną Polacy i wszystkich zabiją\") to rejony gdzie operuje \"partyzantka\" sunnicka należą do najbardziej niebezpiecznych. W świadomości Irakijczyków jest wciąż obecny pozytywny wizerunek Polaka - i brak tragicznych incydentów - jak np przypadkowych śmierci cywili lub morderstw popełnianych przez żołnierzy - sprawia iż ten wizerunek wcale nie ucierpiał - a jeśli w oczach niektórych ucierpiał - zostal poprawiony w oczach jeszcze innych.

Pytania o zasadność ucieczki z Iraku po tych wydarzeniach są wręcz śmieszne. Szczególnie w pozytywnym świetle zaprezentował sie tutaj PiS i prezydent Lech Kaczyński który wyjątkowo pięknymi słowami pożegnał zabitego w obronie naszego ambasadora funkcjonariusza.

http://www.europa21.pl/Article10742.html

Bartosz Orzechowski zginął śmiercią bohaterską, broniąc życia ambasadora Rzeczypospolitej. - Zginął walcząc do końca, mimo bardzo ciężkich odniesionych ran. Jego śmierć przypomina mi żołnierzy oddziałów szturmowych Armii Krajowej, legionistów marszałka Piłsudskiego. Przypomina mi najlepsze tradycje naszych sił zbrojnych, najlepsze tradycje polskiego bohaterstwa. Wiedzcie jednak, że wasz syn oddał życie w dobrej sprawie, w sprawie walki z tymi, którzy chcą nasz świat zamienić w piekło. Musimy z nimi walczyć i musimy postępować czasem tak, jak wasz syn (....) (Jesteśmy tam) nie dlatego, że lubimy wojnę, tylko dlatego, że leży to w interesie tej cywilizacji, do której należymy, i leży w to w interesie naszego państwa\".

Zarówno w Iraku jak i w Afganistanie nie jesteśmy krwawymi okupantami, jak stara sie nas przedstawić radykalna lewica (w tym zakresie zwykła lewica w Polsce prezentuje znacznie rozsądniejszy punkt widzenia niż jej zachodni koledzy) ale ludźmi którzy obalili władzę brutalnego i krwawego dyktatora oraz zbrodniczy reżim Talibów (my - mam na myśli wojsko polskie i naszych sojuszników).To nie polscy żołnierze każdego dnia wysadzają kobiety i dzieci na bagdadzkich bazarach. Nie robi tego również \"irackie AK\" jak bluźnierczo skrajna lewica potrafi nazywać irackich bandytów. Robią to zwykli, pozbawieni honoru i zasad terroryści. Którzy w imię własnych interesów mordują zwykłych, pragnących jedynie pokoju i szcześliwego zycia ludzi. Odpowiedzią na falę terroru nie powinno byc wycofanie polskich jednostek - powinno byc zwiększenie pomocy ze strony innych państw ONZ i NATO - i powinno zdarzyć sie to już wiele lat temu. Niestety przywodcy państw zachodniej Europy potrafią jedynie machać białymi świstkami przed swoimi obywatelami i krzyczeć \"przywieźliśmy wam pokój\". Symbolem poświęcenia Europy - i słuszności jej polityki na zawsze pozostaną muzułmańscy jeńcy wymordowani w Srebrenicy. Zabijani na oczach europejskich zolnierzy.

W Iraku mamy do wypełnienia pewną misję - i nie może być mowy o zmianie terminów. Byłby to wręcz szokujący dowód słabości dla wszelkiej maści terrorystów. Zresztą - jak napisałem - pytania i sensowność kontynuacji misji w Iraku zostały zadane przez polityczne trupy i media - w Polsce wpływ Iraku i Afganistanu na wynik wyborczy jest minimalny - tematy te - nawet jak są momentami gorące - nie mają żadnego praktycznego znacznia - można je porównać w pewien sposób do dyskusji o karze śmierci - pomimo gigantycznej przewagi jej zwolenników wpisanie jej w hasla wyborcze nijak nie przekłada się na wzrost poparcia - inaczej UPR od wielu lat samodzielnie rzadziłoby w Polsce...

Na razie jednak zamachy sa silnym sygnałem dla służb wewnętrznych - dziś może jeszcze nie - ale za parę lat - w związku z przynależnością do bliskich sojuszników USA - terroryści moga pokusić się o przeprowadzenie zamachu na polskiej ziemi. Zamachu ktory byłby w skutkach o wiele bardziej tragiczny. Na razie zamach taki jest trudny do wyobrażenia - w naszym kraju nie ma większej mniejszości muzułmańskiej - ktora jest niezbędna aby terroryści mieli zaplecze informacyjne i infrastrukturalne - dopóki ta mniejszość nie będzie liczna i zradykalizowana - terroryści maja niezwykle trudne warunki operacyjne - choć już teraz - czy tego chcemy czy nie - pojawiają sie sygnały iż tacy radykałowie istnieją i będą coraz liczniejsi - na jednym z muzułmańskich portali swego czasu pojawiły sie m.in żale młodej muzułmanki iż Kalifat nie podbił kiedyś Polski oraz np materiały wprost informujące iż islam jest jedyną droga dla Arabów do zdobycia władzy nad światem (monitoringiem tego typu zjawisk zajmuje się m.in współprowadzony przeze mnie portal europa21.pl).

Niewątpliwie należy jednak rozważyć sensowność dłuższego pozostawania w Iraku - poza wyznaczone terminy. Które to powinno byc określone całkowicie na zasadzie analizy zysków i strat - wojna ta jest wojna sluszną - ale Polska jest biednym krajem - nie możemy nawet równać się do naszych potężnych sojuszników - jeśli sojusznicy Ci uważają nas za wartościowego partnera - powinni to udowodnić. Mówiąc nieco populistycznie i demagogicznie - kilka psujacych się F-16 które kupiliśmy za grube pieniądze - to siłny sygnał dl Polaków - iż na razie polityka wobec Iraku i USA rozgrywana jest bardzo niedobrze.

Zobacz również ...


menuline menuline menuline menuline menuline menuline
Wyszukiwarka

Film opowiada o aktualnej sytuacji panującej w polskich aresztach śledczych. Zdjecia rozpoczęto 1 września 2003 roku, ich zakończenie planowane jest w maju.
Śledczak Kamilianie Gwiazdor Pedofile
Nakręceni Pub 700 Klatka To my, Rugbiści
powered by Admin.Starla v3 CMS