menuline menuline menuline menuline menuline menuline
Wyszukiwarka

Misiaka walka o prawdę w aferze LFO 10-10-2007

„W oczach opinii publicznej osoby, którym postawiono zarzuty, juz zostały osądzone. Przez kilka lat prokuratorzy i naukowcy z IHiT przy wydatnej pomocy polityków, zwłaszcza millerowskiej lewicy, utrwalili w społeczeństwie przekonanie, że udziałowcy LFO to złodzieje(…)

Istnieją też uzasadnione wątpliwości, czy prokuratura uczyniła wszystko, by posiąść obraz badanej sprawy (…)

Zamieszanie polityczne i szum medialny, jaki przez te wszystkie lata wciąż wzbudzono wokół sprawy LFO, były zupełnie nieproporcjonalne do kwoty kredytu i pomijajace istotne dla chorych i budżetu problemy związane z przetwórstwem krwi. Tak jakby chodziło o to, by zakrzyczeć prawdziwą aferę osocza”

To fragmenty książki Leszka Misiaka „Walka o osocze”. Książki o charakterze śledczym, a więc rzadkość na naszym rynku wydawniczym. Misiak pokazuje inne oblicze „afery LFO” niż nam to medialnie opisano. To nie jest tak, że winnymi są osoby tylko po jednej stronie.

Może tylko Leszek Misiak za bardzo ryzykuje twierdząc na końcu książki, że właśnie jest odpowiedni klimat polityczny, by wszystko zostało wyjaśnione. W „układzie lekowym” rządzącym w Polsce nie ma jednej barwy politycznej. 

Szkoda, że książka ta została zmarginalizowana przez inne media niż publiczne. Jak się można domyślać Misiak płaci koszt bycia obecnie dziennikarzem Gazety Polskiej. Niesłusznie. Środowisko mediów nazbyt podzieliło się na opcje polityczne. Pisanie, parca w jednym tytule powoduje, że jest się od razu tak a nie inaczej naznaczonym. Z mojej wiedzy książkę Leszka Misiaka „Walka o osocze” uznają za obiektywną nawet nienajlepiej w niej opisane osoby.


(2) komentarzy / + dodaj komentarz
źle się dzieje w państwie duńskim
Autor: alfred
2007-10-10 17:14:43
nie jestem fanem Gazety Polskiej, obecna ekipa, to też nie moja bajka, ale faktem jest, że czasy, gdy potrafiono docenić konkurencję odeszły dawno do lamusa i chyba nie wrócą, niestety...

brudny tekst o tusku
Autor: gosc
2007-10-11 20:44:10
a czytał pan jego brudny tekst o Tusku w GP. Szanujacy się dziennikarz nie uczestniczy w kampanii wyborczej. Niech napisze tekst o fundacji Solidarnośc dla równowagi

Zobacz również ...


menuline menuline menuline menuline menuline menuline
Wyszukiwarka

Sylwester Latkowski znów zaskakuje - tym razem pozytywnie. "Kamilianie" to oszczędny, ale poruszający dokument. Byli już rugbyści, blokersi. Był polski show-biznes. Tym razem enfante terrible polskiego dokumentu zrobił film o zakonnikach. Ale tak naprawdę to film o życiu, a raczej śmierci. Kamilianie - bohaterowie filmu to ludzie, którzy swoje życie ofiarowują chorym. Niby to nic wielkiego. Kilka tysięcy polskich pielęgniarek codziennie robi to samo. Jednak Kamilianie to nie pielęgniarze, nie lekarze - to bracia w śmierci.
Śledczak Kamilianie Gwiazdor Pedofile
Nakręceni Pub 700 Klatka To my, Rugbiści
powered by Admin.Starla v3 CMS