menuline menuline menuline menuline menuline menuline
Wyszukiwarka

Gorycz rzecznika Kaczmarka 11-10-2007

Michał Rachoń, były rzecznik szefa MSWiA Janusza Kaczmarka w swoim blogu we wpisie „Partyjniak na aucie, czyli oficer którego dowódca przeszedł na stronę wroga...”  pisze:

„Dzisiaj mam problem z oceną tego okresu. Pracowałem dla Janusza Kaczmarka w przekonaniu, że buduję wizerunek jednego z najważniejszych ludzi rządu Jarosława Kaczyńskiego. (…)

Na kilka tygodni przed dymisją Janusza Kaczmarka w jego bezpośrednim otoczeniu zaczęło się robić nerwowo. Sporu pomiędzy Zbigniewem Ziobro a byłym szefem MSWiA nie dało się ukryć. Wiedzieli o nim dziennikarze, wiedzieli politycy. W prywatnych rozmowach z moimi współpracownikami zadawałem ciągle jedno pytanie: Jaki interes w uderzaniu w Janusza Kaczmarka miałby mieć Zbigniew Ziobro? Odpowiedzi jakie otrzymywałem nie były satysfakcjonujące i sprowadzały się do treści, które teraz można wyczytać w Gazecie Wyborczej, czy Polityce: że chora ambicja, że żądza władzy, że budowanie własnego imperium... Ani słowa na temat motywu.

Brałem udział w kilku wojenkach politycznych. Jeśli gracze rzucają na szalę wszystko - muszą robić to w jakimś celu. I żeby było jasne: ta atmosfera była wyczuwalna ZANIM Andrzej Lepper został ostrzeżony o akcji CBA.

Polityk, który jest powoływany na stanowisko musi mieć świadomość, że jego dni są policzone. Pisałem już o tym w innym miejscu: nominacja i dymisja to dwie połówki jednego jabłka. Pierwszą przyjmuje się z radością, drugą z godnością. Tym bardziej jestem zaskoczony zachowaniem mojego byłego szefa w stosunku do rządu, którego okrętem flagowym był w zasadzie od dnia jego powołania. Zaskoczony i zniesmaczony, bo wyniki zaufania jakim cieszył się Janusz Kaczmarek w czasie kiedy dla niego pracowałem wzrastały z miesiąca na miesiąc, plasując go w czołówce polskich polityków.

Doceniała to również moja partia, bo na przedostatniej konwencji wyborczej PiS w Radomiu mój ówczesny szef wystąpił tuż przed premierem Kaczyńskim. Kurcze, byłem dumny kiedy szef MSWiA wygłaszał przemówienie do członków PiS, przemówienie oparte na moim osobistym liście do niego oraz na tezach które przygotowywałem ślęcząc nad biurkiem do późnej nocy. Oklaski, które przerywały jego przemówienie traktowałem jak własne, siedząc sobie gdzieś pod ścianą z aparatem fotograficznym w ręku.

Dziś zastanawiam się - czy mój ówczesny szef już wtedy wiedział, że buduje „państwo totalitarne”

http://www.wirtualnemedia.pl/blog/index.php?/authors/31-Michal-Rachon/archives/1304-Partyjniak-na-aucie,-czyli-oficer-ktorego-dowodca-przeszedl-na-strone-wroga....html


(4) komentarzy / + dodaj komentarz
rada dla pana Michała
Autor: Rada starszego PRowca
2007-10-11 12:03:14
Gdyby pan Michał był profesjonalnym rzecznikiem nie pozwoliłby sobie na ujawnianie kulis pracy w MSWiA za życia swego byłego szefa, chyba że za jego zgodą.

Panie MIchale!

Kto pana zatrudni wiedząc, że wszystko pan ujawni?

Powinien pan milczeć o kulisach pracy. Ma pan najwyzej prawo do oceny tego co zrobił pana szef.

Niech się pan szybko otrząśnie z tego.

w niezły pasztet wpadł
Autor: oko89
2007-10-11 12:40:38
Współczuję rzecznikowi.

Konta
Autor: SilentiumUniversi
2007-10-12 08:26:11
Te \"kilka tygodni\" od od wyjazdu Ziobry do Szwajcarii?

kulisy...
Autor: michal.rachon
2007-10-25 15:23:23
Dziękuję za radę. Jak Pan widzi napisałem w tekście właśnie o swojej politycznej ocenie tej sytuacji. Nie ujawniłem żadnych kulisów. Nie widziałem wtedy i nie widzę teraz innej możliwości jasnego zakomunikowania swojego poglądu na całą tą sprawę. Myślę, że osobisty tekst na blogu jest najbardziej adekwatną z dostępnych mi form.

pozdrawiam

Zobacz również ...


menuline menuline menuline menuline menuline menuline
Wyszukiwarka

Sylwester Latkowski, twórca "Blokersów" "Klatki" i "Śledczaka", tym razem opowiada o świecie seksualnej dewiacji Ten film wywołuje wstrząs. Temat pedofilii powraca do mediów przy okazji kolejnych spraw o wykorzystywanie seksualne dzieci. Pojawiają się artykuły, reportaże, wywiady. Tym razem oglądamy pełnometrażowy dokument. Wszystko zaczyna się sceną rozgrywającą się w samochodzie. Młody gej, świadek w sprawie posądzenia ks. Jankowskiego o pedofilię, opowiada o swoich przeżyciach związanych z tą sprawą. W końcu wyciąga telefon komórkowy i dzwoni do swojej matki, by przyznać się do udziału w tej historii. W trakcie rozmowy mężczyzna zaczyna płakać. Ma świadomość, że środowisko, w którym się wychował ...
Śledczak Kamilianie Gwiazdor Pedofile
Nakręceni Pub 700 Klatka To my, Rugbiści
powered by Admin.Starla v3 CMS