menuline menuline menuline menuline menuline menuline
Wyszukiwarka

Na marginesie sprawy Piechy 20-11-2007

Ta sama firma, te same osoby. Czyli wszystko po staremu.

Z mojego bloga:

Lobbysta Kotlinowski 16-04-2006 W prologu ostatniego programu „Konfrontacja” przytoczyłem artykuł Izy Kosmali w tygodniku „NIE” - „Na hemoroidy Kotlinowski” Jak lobuje marszałek Sejmu.” Okazuje się, że na dwie złożone przez marszałka Kotlinowskiego interpelacje jedna dotyczy leku generycznego służącego do leczenia hemoroidów.
Przedstawiłem widzom interpelacje pana marszałka i krótko mówiąc, marszałek  opowiada się za droższym lekiem firmy Servier. Żąda wycofania tańszego leku z rynku. Jako powód podaje, że decyzję o dopuszczeniu tego leku wydano z naruszeniem prawa. Kiedy zapytałem go w rozmowie telefonicznej, co go skłoniło do takiej interpelacji, odpowiedział, że być może go wprowadzono w błąd. Zwrócił uwagę, że to olbrzymi rynek, w grę wchodzą olbrzymie pieniądze. Niestety nie chciał powiedzieć tego samego na żywo. Na koniec zapytałem: Warto byłoby się dowiedzieć, kto go nakłaniał do tej interpelacji v-ce marszałka sejmu?
I co dalej? Nic. Cisza.Dlaczego? Prawda jest smutna, bo nie odpowiada to interesom grup farmaceutycznych.

Sprawa Łapińskiego 30-04-2006 Przedstawicielem firm importujących przeważającą częśc leków jest Stowarzyszenie Przedstawicieli Firm Farmaceutycznych w Polsce, które obecnie zmieniło nazwę na Stowarzyszenie Przedstawicieli Innowacyjnych Firm Farmaceutycznych.  Jak zeznaje były prezes stowarzyszenia Jerzy Stęczniewski, w sprawie prowadzonej przez Prokuraturę Apelacyjną w Warszawie o sygnaturze Ap.II Ds 11/04 dotyczącej działań wymierzonych przeciwko b. Ministrowi Zdrowia  M. Łapińskiemu przez grupę przestępczą, związaną z rynkiem farmaceutycznym ( w sprawie tej zostałem uznany za pokrzywdzonego), w stowarzyszeniu powołano grupę ds. PR. Szefem jej został Jerzy G., wiceprezes stowarzyszenia i prezes firmy „A”. W skład tej grupy wchodził także Robert P. z firmy „S”. Dla zrealizowania swoich celów stowarzyszenie wynajęło firmę C.,  agencję lobbingową kierowaną przez prezesa Marka M.  W tej firmie segmentem farmaceutycznym zajmowała się pani Aleksandra Z.  

PS. Własnie na konferencji prasowej Bogusław Piecha wyjawia, że z Robertem Pachowskim reprezentujacym firme Servier spotkał się wraz z Markiem Kotlinowskim w warszawskiej restauracji Bibliotekarz. "Były tam też osoby z mediów" - dodaje.


(7) komentarzy / + dodaj komentarz
Po staremu. Racja
Autor: gosc
2007-11-20 12:32:32
Nie sądzę, by wiceminister zdrowia Bolesław Piecha, który odpowiadał za przygotowanie listy leków refundacyjnych, uległ lobbystom. Powinien wyjaśnić, w jakich okolicznościach doszło do wpisania na nią iwabradyny - uważa minister zdrowia Ewa Kopacz.

Układ będzie trwał
Autor: kastor
2007-11-20 14:05:16
Nowi nie bedą lepsi.

Czekam na dziennikarskie sledztwo
Autor: Kaśka89
2007-11-20 14:21:37
Kim są te osoby z mediów?

Linki
Autor: PawelKobi
2007-11-20 14:41:21
http://www.lapinski.com.pl/ksiazka/pismo_do_abw_rola_firm_farmaceutycznych_22.09.2003.pdf
http://www.lapinski.com.pl/ksiazka/odp_abw_29.10.2003.pdf
http://www.lapinski.com.pl/ksiazka/pismo_do_abw_5.12.2003.pdf
http://www.lapinski.com.pl/polityka/konferencja-leki.pdf
http://www.lapinski.com.pl/media/2007.04.05_Gazeta_Finansowa.pdf

Ile kosztuje głowa ministra?
Autor: PawelKobi
2007-11-20 15:10:53
Rozdział z książki Mariusza Łapińskiego \"Walka z sitwą\"

Naprawdę mój poważny problem z mediami zaczął się w tym samym czasie, kiedy postanowiłem doprowadzić do obniżenia bardzo wysokich cen leków w Polsce, dotyczyło to głównie leków importowanych. Prawdę mówiąc nie miałem żadnych instrumentów, żeby wymusić obniżenie ceny leków. Wyrzucenie leku z listy leków refundowanych odbijało się na pacjentach, więc było tylko straszakiem hipotetycznym. Wiedziałem, że nigdy go nie użyję. Jednak firmy farmaceutyczne postrzegały mnie jako faceta niesterowalnego i zdeterminowanego, a przez to nieobliczalnego. Celowo stworzyłem taki wizerunek. Ci, którzy mnie znają, wiedzą że w rzeczywistości jestem spokojnym i całkowicie przewidywalnym człowiekiem.
Jak tylko ogłosiłem, że biorę się za listę leków refundowanych zgłosili się do mnie dziennikarze, twierdząc, że przedstawiciele firm farmaceutycznych poszukują dziennikarzy, którzy wzięliby się za mnie. Akurat ci dwaj, którzy mi to powiedzieli się nie zgodzili. Byli jednak tacy, którzy na to poszli. Spotkałem się niedawno z szefem jednej z najskuteczniejszych firm od czarnego PR-u w kraju. Rozmawialiśmy o jednym dziennikarzu, który pisał artykuły atakujące moją osobę. Z 600 tys. zł, które otrzymał za artykuły, za 300 tys. zł kupił sobie mieszkanie.
Z tego co usłyszałem, trzy firmy farmaceutyczne złożyły się w kwocie 10 mln zł, żeby mnie załatwić. Polegało to na kupowaniu artykułów.
Na początku 2002 r. poinformowałem premiera, że zamierzam doprowadzić do obniżenia cen wielu leków, głównie importowanych. Chodziło o oszczędności rzędu 1,2 mld zł. Spodziewając się różnych działań wymierzonych w moją osobę poprosiłem premiera o ochronę kontrwywiadowczą. Otrzymałem zapewnienie premiera, że taką ochronę dostanę. Spotykałem się w tej sprawie kilkukrotnie z ministrem Barcikowskim i z ministrem Siemiątkowskim. Jak się okazało moje obawy były uzasadnione. Dodatkowo w pierwszej połowie 2002 r. skierowałem do ABW doniesienie o możliwości popełnienia przestępstw przez firmy farmaceutyczne, polegających w skrócie, na grach fakturami na granicy. Przez to ceny leków w Polsce były droższe, stracili pacjenci i kasy chorych po 1,5 mld zł. Powiadomiłem ABW, kiedy się zorientowałem, że niektórzy urzędnicy ministerstwa finansów są zainteresowani wyciszeniem tej sprawy.
W połowie 2002 r. zaprosił mnie do siedziby wywiadu przy ul. Miłobędzkiej szef Agencji Wywiadu Zbigniew Siemiątkowski.
– Zlecenia medialnych ataków na twoją osobę przychodzą z zagranicy. Od firm farmaceutycznych. – zakomunikował mi Siemiątkowski. Padły wówczas konkretne informacje, których ze względu na tajemnicę państwową jeszcze ujawnić nie mogę.

Gdzieś w drugiej połowie 2003 byłem u Marka Ungiera, który opowiedział mi, że sprawa lobbingu firm farmaceutycznych przeciwko mojej osobie jako Ministrowi Zdrowia stawała na posiedzeniu kolegium ds. służb specjalnych, w którym uczestniczy prezydent, premier, szefowie służb specjalnych i przewodniczący sejmowej komisji ds. służb specjalnych (wówczas był nim Konstanty Miodowicz). Ungier powiedział, że po przedstawieniu materiałów ABW na ten temat zapadła cisza. Wszystkich zamurowało. Wówczas on zabrał głos i powiedział – Nie może być tak w 40 milionowym kraju, że grupa lobbingowa tak załatwia konstytucyjnego ministra, który dla dobra kraju narusza ich interesy. Po tym posiedzeniu o lobbingu firm farmaceutycznych przeciwko mojej osobie mówił też Barcikowski na tajnym posiedzeniu Sejmu. Jeden z Ministrów przekazał mi informację, że Barcikowski informował o tym także Radę Ministrów na tajnym posiedzeniu.
Mam nadzieję, że materiały Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego na podstawie których, Barcikowski opierał swoje wystąpienia ujrzą światło dzienne. Poznamy wówczas mechanizmy działania Stowarzyszenia Przedstawicieli Firm Farmaceutycznych i działającej w ich imieniu agencji CEC Government Relations Marka Matraszka. Po uzyskaniu takich informacji chciałem poznać więcej szczegółów.

„Zwracam się z uprzejmą prośbą o wyjaśnienie, czy Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego jest w posiadaniu danych dotyczących roli firm farmaceutycznych w działaniach przeciwko mojej osobie, w okresie pełnienia przeze mnie funkcji Ministra Zdrowia, a także po jej zakończeniu”. – napisałem do Szefa ABW Andrzeja Barcikowskiego 22 września 2003 roku. W dalszej części pisma wyjaśniłem, że „Rola ta miała polegać na wpływaniu na media i środowiska polityczne, aby zdyskredytować moją osobę w oczach opinii publicznej i abym zaprzestał działań ograniczających nadmierne dochody firm farmaceutycznych. (...) Do dziś
nie dostałem odpowiedzi na list z 12 maja, w którym wskazuję na możliwość takiej właśnie prowokacji w wykonaniu firmy Merck Sharp & Dohme. Do dziś nie jasna jest w tym rola byłego Ministra Zdrowia Marka Balickiego i jego wieloletniej przyjaciółki pani Jolanty Sabat dyrektorki w tejże firmie farmaceutycznej.”
Andrzej Barcikowski 29 października odpowiedział na mój list. Była to odpowiedź potwierdzająca moje przypuszczenia: „... podległa mi służba realizuje szereg intensywnych działań o charakterze operacyjno-rozpoznawczym i dochodzeniowo-śledczym, zmierzających do ujawnienia nieprawidłowości, w tym również sygnalizowanych w Pańskich pismach, w zakresie funkcjonowania polskiego rynku farmaceutycznego. Chciałbym jednak podkreślić, iż ze względu na tajny charakter podjętych czynności – na obecnym etapie ich realizacji – nie mogę Pana zapoznać z wynikami dotychczasowych ustaleń. Mogę jednak zapewnić, iż podlegli mi funkcjonariusze dołożą wszelkich starań, aby uzyskana przez nich wiedza znalazła odzwierciedlenie w materiale stanowiącym podstawę do wszczęcia postępowania przygotowawczego, bądź możliwym do wykorzystania w już prowadzonych śledztwach.”
Nieoficjalnie dowiedziałem się, że w ABW sporządzono obszerny raport w tej sprawie. Nie pozostawia on żadnych złudzeń. Firmy farmaceutyczne doprowadziły do usunięcia niewygodnego dla nich ministra. Niestety służby specjalne doszły do takich wniosków dopiero w kilka miesięcy po moim odwołaniu i po tym jak dwa razy stałem się ofiarą medialnej nagonki. W czterdziestomilionowym kraju za pieniądze zagranicznych koncernów doprowadzono do odwołania członka rządu. Ten przypadek powinien być ujawniony i skrupulatnie wyjaśniony, by nic takiego się już nigdy nie wydarzyło. W związku z tym zwróciłem się do sejmowej Komisji do spraw Służb Specjalnych, by zajęła się tą sprawą. Napisałem do przewodniczącego komisji Konstantego Miodowicza, który ze znanych mi powodów nie chciał zająć się tą sprawą.

Niech Łapiński nie opowiada bajek
Autor: gosc
2007-11-20 15:39:07
Tylko konkretnie powie, kim jest ten dziennikarz?

wszystko rozdejdzie się po kosciach
Autor: gosc
2007-11-20 20:43:23
a śledztwa dziennikarskiego nie będzie

Zobacz również ...


menuline menuline menuline menuline menuline menuline
Wyszukiwarka

Klatka – film dokumentalny. Praca nad filmem trwała od 24.10.2002 roku, zakończono ją  22 października 2003. Planowana premiera filmu - listopad 2003.
Scenariusz i reżyseria: Sylwester Latkowski; zdjęcia: Tomasz Michałowski, Karina Kleszczewska; montaż: Krzysztof Szpetmański; dźwięk: Igor Grątkowski; redakcja Jerzy Kapuściński, Grażyna Bryżuk; postprodukcja PAY studio TV; grafika: Studio Rogala: sprzęt do realizacji Mega TV; technika realizacji Sony IMX 16:9; producent wykonawczy Opusnet; Produkcja: Agencja Filmowa TVP dla Programu 2, Opusnet, T1-teraz, Sylwester Latkowski


Śledczak Kamilianie Gwiazdor Pedofile
Nakręceni Pub 700 Klatka To my, Rugbiści
powered by Admin.Starla v3 CMS