menuline menuline menuline menuline menuline menuline
Wyszukiwarka

Niewyjaśniona śmierć prawosławnego księdza 29-11-2007

Kolejne dziennikarskie śledztwo w sprawie tajemniczej śmierci w latach 80-tych. Arkadiusz Panasiuk z „Kuriera porannego” przypomina historię prawosławnego proboszcza Narwi, księdza Piotra Popławskiego.

Miał 44 lata. „Wyjechał z Narwi rankiem 15 czerwca 1985 r. Miał rzekomo kupować deski albo blachę od mieszkańców jednej z okolicznych wsi (Prokuratury różnych szczebli nie były, co do rodzaju kupowanego materiału zgodne). Samochód ze złamanym kluczem w stacyjce odnaleziono w Zabłudowie. Sekcja zwłok wykazała, że zgon mógł nastąpić 18 czerwca 1985 r.

Oficjalna wersja mówiła o zamachu samobójczym. - Nie zgodzę się z tym nigdy... - napisała w dramatycznym liście do Urzędu Wojewódzkiego w Białymstoku żona Irena.

W uwagach Sejmowej Komisji Nadzwyczajnej do Zbadania Działalności MSW, dotyczących postępowania przygotowawczego w sprawie śmierci Piotra Popławskiego, w punkcie I napisano, że śledztwo prowadzone było bez właściwej w takich wypadkach dociekliwości.

Gdzie duchowny mógł przebywać do tego czasu? Z kim się spotykał? Póki co, te pytania pozostają bez odpowiedzi...”

Czy będzie to kolejne dziennikarskie śledztwo dotykające tamtych czasów, któremu będzie trudno przebić się przez mur esbeckich matactw i zacierającej się z każdym mijającym rokiem pamięci? Warto jednak próbować, choćby po, to by przypominać, jakie to były naprawdę czasy.

http://www.poranny.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20071103/REGION05/71030008/-1/opinie03


(2) komentarzy / + dodaj komentarz
Będzie tak jak ze sprawą księdza Popiełuszki
Autor: gosc
2007-11-29 12:24:18
...

Ostatni rząd
Autor: Mr Jones
2007-11-29 12:46:49
Ostatni rząd p.Kaczyńskiego miał wyjaśnić ostatecznie sprawę Popiełuszki jako rząd katolicki, jestem zawiedziony i dziwię się , że p.Macierewicz tego nie zrobił , z nich tacy katolicy jak ze mnie ksiądz.

Zobacz również ...


menuline menuline menuline menuline menuline menuline
Wyszukiwarka

Potężny mężczyzna powolnymi ruchami, nieco leniwie, goli głowę. Opowiada o swoim barwnym życiu, o więzieniu i drużynie rugby. Ale nie jest to kadr z amerykańskiego obrazu "Urodzeni mordercy", a jedna ze scen polskiego filmu dokumentalnego Sylwestra Latkowskiego o chuliganach Arki Gdynia, których teraz bardziej niż rozróby fascynuje męski, twardy sport.
(...) Kamera podąża za bohaterami niemal wszędzie. Jest na treningu, meczu, w szatni, w samochodzie i nawet w łazience.


Śledczak Kamilianie Gwiazdor Pedofile
Nakręceni Pub 700 Klatka To my, Rugbiści
powered by Admin.Starla v3 CMS