menuline menuline menuline menuline menuline menuline
Wyszukiwarka

Autorski tekst Sieńki o przejmowaniu Stoczni Gdańsk 05-12-2007

"Rosyjski koncern Gazmetall zamierza prawdopodobnie przejąć polskie przedsiębiorstwa z grupy strategicznych sektorów gospodarki: przemysłu hutniczego i stoczniowego. W jego posiadaniu mogłyby się wtedy znaleźć m.in. Huta Częstochowa i Stocznia Gdańsk. Wówczas kolebka „Solidarności” trafiłaby w ręce osób powiązanych z najsilniejszą rosyjską grupą mafijną Sołncewo."

Piotr Sieńko, dziennikarz Polska The Times, zamieścił na swojej internetowej stronie tekst autorski: "Rosyjska mafia przejmie kontrolę nad kolebką „Solidarności”? Czyżby jego redakcja nie chciała tego opublikowac? Bo w to, że Sieńko na boku go pisał, w wolnych chwilach po pracy, trudno uwierzyć.

http://www.sienko.org/index.php?p=art&id=175


(12) komentarzy / + dodaj komentarz
hmmmm....
Autor: to_ja
2007-12-06 09:19:16
nie rozumiem co ma do tego \"kolebka\". Istotne jest przejmowanie przez mafię.

Gdańsk: stoczniowcy protestują przeciw \"państwu policyjnemu\"
Autor: Salon42
2007-12-06 11:34:24
Kilkudziesięciu członków komisji zakładowej NSZZ \"Solidarność\" Stoczni Gdańsk pikietuje komisariat policji w centrum Gdańska. Protestują przeciw - jak twierdzą - \"próbie tworzenia państwa policyjnego przez lokalnych polityków PO\".
Sprawa dotyczy śledztwa policji w sprawie niedawnej manifestacji stoczniowej \"Solidarności\" w obronie miejsc pracy przed budynkiem Pomorskiego Urzędu Marszałkowskiego, podczas której jeden z jej uczestników odpalił nielegalnie petardę.

Jak powiedział wiceprzewodniczący komisji zakładowej NSZZ \"S\" w Stoczni Gdańsk Karol Guzikiewicz, policja wezwała dyrekcję stoczni do podania nazwisk stoczniowców uczestniczących w tamtej manifestacji. Związkowcy uznali takie działania za \"oburzające\" i przypominające \"działania SB na terenie stoczni\".

Japonczyk?
Autor: Lew Jaszyn :P
2007-12-08 23:07:55
Autor być może nie myli się co do zamiarów Gazmetallu ale wiedze o Solncewie to chyba czepal z wikipedi :P Do wiedzy autora Wiaczesław Iwankow ps Japonczyk został deportowany do FR 13.07.04 a rok poźniej oczyszczono go z zarzutów podwójnego morderstwa którego mial dokonac w 1992 w Moskwie. Wiec jak jest w USA czy chasa na wolnosci :P

http://www.wprost.pl/ar/?O=53363&pg=0
dla bardziej zainteresowanych i znajacych jezyki ;) moze nalityków ABW ?;)
http://gangstersinc.tripod.com/Ivankov.html
http://www.compromat.ru/main/japonchik/a.htm
Siemion Mogilewicz drugi z zatrzymanych skoro jest poszukiwany przez FBI co jest prawda to jak wygląda jego Europejskie imperium dostaw ropy i gazu? Hmmm Autor nie wie czy mu nie podpowiedziano ? A może hm ja podpowiem Firtasz ; P Dziwie sie tylko ze uzyto takie kanalu informacyjnego. Moze ktoś chce spalić akcje ale nie tą rosyjska???? Swego czasu były inne doniesienia o przejęciu tym razem sektora naftowego przez GRU i co sie stało z tym?



Plagiat? Suflerka?
Autor: Jaszyn
2007-12-08 23:25:26
Aliszer Usmanow !!
Sieńko pisze - \" Dzięki Michasiowi w 1995 r. Usmanow został wiceprezesem Mapo-Banku, rosyjskiej instytucji finansowej, powstałej wyłącznie po to, by „wyprać” pieniądze zgromadzone na nielegalnych operacjach finansowych. W 1999 r. szefem kontrolowanej przez Usmanowa spółki Middlesex Holdings w Wielkiej Brytanii został b. szef brytyjskiego MSZ lord Dawid Owen. Gdy zorientował się, jakie są powiązania jego pryncypała, odszedł i publicznie przeprosił za to swoiste faux pas. Gdy te informacje pojawiły się na wyspach brytyjskich, Craig Murray, były ambasador Wielkiej Brytanii w Uzbekistanie ujawnił, że Usmanow jest zamieszany w nielegalne interesy, w tym także narkotykowe.\"
Za to wprost co pisze i to wczśniej ?
http://najbogatsieuropejczycy.wprost.pl/?b=-1&e=44&i=21
Opis z edycji 2007

\"Dla jednych ofiara politycznych represji w ZSRR, dla drugich bandyta skazany w 1980 r. na osiem lat więzienia za gwałt i wymuszenia. Dyrektor spółki-córki Gazpromu - Gazprominvestu. Jest uważany za pomost między najpotężniejszą rosyjską mafią Sołncewem - a Kremlem. Jego bliskim przyjacielem jest jeden z liderów grupy z Sołncewa, Siergiej Michajłow. To dzięki poparciu Michajłowa w 1995 r. Usmanow został wiceprezesem MAPO-Banku (jego zadaniem miało być pranie mafijnych pieniędzy). W 1999 r. były brytyjski minister spraw zagranicznych lord David Owen przeprosił publicznie za to, że był szefem kontrolowanej przez Usmanowa spółki Middlesex Holdings, twierdząc, że nie wiedział o jego związkach ze zorganizowaną przestępczością.\" Mały plagiacik? Twórcze rozwiniecie?
Jak ktoś sufluje temu panu z boku to moze powinien robic to umiejętniej. Ciekawe na stronce pana Sieńko info o BOR, CBŚ, jednostce AT BOA. Tak z Anglii przez telefon z dziennikarzem panowie profi. jak myślicie MI6 śpi , GCHQ też. Rosjanie z SWZ zasnęli? Zwłąszcza po tej publikacji?


DZIENNIKARZE NIE POWOLUJA SIE NA INFORMACJE KOLEGOW
Autor: ...
2007-12-09 11:31:45
Z TEGO CO WIDZE - TO NORMALNE, ZE DZIENNIKARZE, WYKORZYSTUJAC INFORMACJE INNYCH DZIENNIKARZY UNIKAJA POWOLYWANIA SIE NA NICH, BO WIELE RAZY CI, KTORYCH INFORMACJE SA WYKORZYSTYWANE, TEZ TEGO NIE ROBILI... KOLO SIE ZAMYKA. JASZYN POPATRZ NA CALOSC, A NIE NA WYRWANY Z KONTEKSTU FRAGMENT.

A CO DO \"SUFLOWANIA\" I DZIALANIA NA KORZYSC \"OBCYCH\"...

PUKNIJ SIE W TEN LYSY LEB !!!

Smiech
Autor: Jaszyn
2007-12-10 23:08:39
Smiech to zdrowie i tobie no-name tez polecam. Razem z lewatywa podobno ulubione lekarstwo CK armii powinieies je stosowac by ograniczyc swoje frustracje. Jak widze walenie po łbie nie pomaga i starasz sie przekzac ten patent innym.
Gdyby sie sugerowac twoja logika to mozna wziasc 3 gazety i 5 magazynów i sklecic do tego artykulik. Jak to nazwiesz? Dziennikarstwo? Wiesz co to dziennikarz śledczy? Nie mylic ze śledziem ;P Do tego najlepiej jak cytuje sie z błedami. Pytanie brzmi skoro autor niesprawdził tego co mógł sprawdzić w prosty sposób to co z jego wiarygodnoscia w pozostalej czesci artykulu, moze cos zapomnial ,moze cos mu umknelo,a moze przemilczał? A moze po prostu ktos podpowiadal? Moze gdyby rozebrac artykul na poszczegolne watki to znowu okazalo by sie ze tam blad tu blad itd.?
Co do innych gier cos wiesz na ten temat tepaku? Wiesz jak sie pali konkurencje? Walnij zamiast działy druga porcje lewatywy.

Sieńko - przykład lumpendziennikarstwa
Autor: Jacek Łęski
2007-12-11 16:30:29
To jest nieprawdziwy tekst. W rzeczywistości nie ma żadnych negocjacji ani planów fuzji między ISD a Gazmetallem. Nigdy nie było podpisanego listu intencyjnego, o jakim wspomina autor. Sprawa była wyjaśniana już w lutym tego roku, kiedy takie plotki pojawiły się w rosyjskiej i ukraińskiej prasie. Sieńko najzwyczajniej mija się z prawdą, a sprawa skończy się dla niego zapewne procesem sądowym. Nawet nie zadał sobie trudu by zadzwonić do ISD i poprosić o komentarz czy informacje. Ot, nowe dziennikarskie standardy. Warto jeszcze tylko dodać, że całą procedurę objęcia nowoemitowanych akcji SG wymyśliła i pilotowała Agencja Rozwoju Przemysłu i inwestor musiał się dostosować do niej. Stocznia nie ma żadnych długów wobec ISD Huty Częstochowa, więc spekulacje o przejęciu firmy za długi są wyssane z brudnego palucha. Jakim inwestorem jest ISD najlepiej przekonać się na przykładzie Huty Częstochowa: kombinat ma się bardzo dobrze, jest stale modernizowany, płace rozną, a ludzie mają stabilne miejsca pracy w efektywnym i dochodowym zakładzie. Czy czasem nie o to chodzi w prywatyzacji?

Łęski – niedorzeczny rzecznik
Autor: Piotr Sieńko
2007-12-11 21:02:54
Rzecznikowi ISD Polska najwyraźniej pomyliły się funkcje – rzecznika ISD Polska oraz rzecznika ukraińskiego Związku Przemysłowego Donbasu (ZPD). 27 listopada 2007 r. szef rady nadzorczej i zarazem jeden z głównych akcjonariuszy ZPD Serhij Taruta publicznie oświadczył, że rozmowy o możliwej fuzji ZPD z rosyjskim Gazmetallem dobiegają końca, a ich ostateczny wynik będzie znany na początku 2008 roku. Łęski nie tylko mija się z prawdą, ale także przekracza swoje kompetencje, bo bynajmniej nie jest rzecznikiem ZPD (a po swojej wypowiedzi, kompletnie sprzecznej z oświadczeniem szefa rady nadzorczej ZPD, raczej nim nie zostanie), zaś sprawa skończy się dla niego procesem sądowym (nie pierwszym zresztą wskutek podawania przez niego nieprawdziwych informacji). Tłumaczenie się, że procedurę objęcia wyemitowanych akcji wymyśliła ARP, a inwestor musiał się do niej dostosować, to jak stwierdzenie, że włamania do sklepu dokonał ktoś inny, a myśmy tylko zabrali towar. Natomiast w prywatyzacji chodzi o to, że Skarb Państwa uzyskuje dochód z prywatyzacji danego przedsiębiorstwa, a nie dopłaca setki milionów złotych, żeby jakaś spółeczka z uciułanym kapitałem 3 milionów złotych dostawała za bezcen najlepsze grunty nad morzem w Polsce.

Sieńko
Autor: st
2007-12-31 21:18:11
jest gostkiem, ktory zmienił więcej redakcji niż ma włosów na głowie. Na swojej stronie chwali się, ze był dziennikarzem Rzepy. Tak - dwa miesiące...

Piotrek wiemy, że Cię blokowali
Autor: koledzy z redakcji
2008-01-01 11:55:51
1. Sieńko atakują Cię bo wiedzą, że napisałeś prawdę i masz rację. Nic innego nie mogą zrobić, mogą tylko napluć na Ciebie u Sylwka na blogu. Nic więcej... to o czymś świadczy, prawda?
2. Sprawę Stoczni Gdańsk już wygrałeś, choć opublikowała ją Finansowa miast Twojej macierzystej gazety, a byli koledzy po fachu, którzy pracują teraz dla Ukraińców polegli z kretesem, co najważniejsze - w walce merytorycznej... a nie zwykłej pyskówce.
3. Szkoda tylko, że panom z Polskapresse, którzy gasili światło u Wołka, a którzy szefują teraz nowemu dziennikowi o tak pięknym tytule POLSKA, jaj zabrakło by zabrać publicznie głos w tej sprawie, ale czego można się spodziewać po dziennikarskich PiSiorach :( smutne. Poziom dyspozycyjności wyższy niż za komuny...

cyt. warto zerknąć, by stwierdzić kto ma rację
Autor: Jak dziennikarz pogrążył rzecznika ISD Polska (Donbas)
2008-01-01 13:24:27
tekst: http://www.sienko.org/?p=art&id=175

polemika:

Jacek Łęski: Sieńko - przykład lumpendziennikarstwa
2007-12-11 16:30:29

„To jest nieprawdziwy tekst. W rzeczywistości nie ma żadnych negocjacji ani planów fuzji między ISD a Gazmetallem. Nigdy nie było podpisanego listu intencyjnego, o jakim wspomina autor. Sprawa była wyjaśniana już w lutym tego roku, kiedy takie plotki pojawiły się w rosyjskiej i ukraińskiej prasie. Sieńko najzwyczajniej mija się z prawdą, a sprawa skończy się dla niego zapewne procesem sądowym. Nawet nie zadał sobie trudu by zadzwonić do ISD i poprosić o komentarz czy informacje. Ot, nowe dziennikarskie standardy. Warto jeszcze tylko dodać, że całą procedurę objęcia nowoemitowanych akcji SG wymyśliła i pilotowała Agencja Rozwoju Przemysłu i inwestor musiał się dostosować do niej. Stocznia nie ma żadnych długów wobec ISD Huty Częstochowa, więc spekulacje o przejęciu firmy za długi są wyssane z brudnego palucha. Jakim inwestorem jest ISD najlepiej przekonać się na przykładzie Huty Częstochowa: kombinat ma się bardzo dobrze, jest stale modernizowany, płace rozną, a ludzie mają stabilne miejsca pracy w efektywnym i dochodowym zakładzie. Czy czasem nie o to chodzi w prywatyzacji?”

Piotr Sieńko: Łęski – niedorzeczny rzecznik
2007-12-11 21:02:54

„Rzecznikowi ISD Polska najwyraźniej pomyliły się funkcje – rzecznika ISD Polska oraz rzecznika ukraińskiego Związku Przemysłowego Donbasu (ZPD). 27 listopada 2007 r. szef rady nadzorczej i zarazem jeden z głównych akcjonariuszy ZPD Serhij Taruta publicznie oświadczył, że rozmowy o możliwej fuzji ZPD z rosyjskim Gazmetallem dobiegają końca, a ich ostateczny wynik będzie znany na początku 2008 roku. Łęski nie tylko mija się z prawdą, ale także przekracza swoje kompetencje, bo bynajmniej nie jest rzecznikiem ZPD (a po swojej wypowiedzi, kompletnie sprzecznej z oświadczeniem szefa rady nadzorczej ZPD, raczej nim nie zostanie), zaś sprawa skończy się dla niego procesem sądowym (nie pierwszym zresztą wskutek podawania przez niego nieprawdziwych informacji). Tłumaczenie się, że procedurę objęcia wyemitowanych akcji wymyśliła ARP, a inwestor musiał się do niej dostosować, to jak stwierdzenie, że włamania do sklepu dokonał ktoś inny, a myśmy tylko zabrali towar. Natomiast w prywatyzacji chodzi o to, że Skarb Państwa uzyskuje dochód z prywatyzacji danego przedsiębiorstwa, a nie dopłaca setki milionów złotych, żeby jakaś spółeczka z uciułanym kapitałem 3 milionów złotych dostawała za bezcen najlepsze grunty nad morzem w Polsce.”

Sieńko śmieszy, tumani, przestrasza
Autor: Jacek Łęski 2007-12-12 15:16:35

Sieńce najwyraźniej nerwy puszczają. Powtórzę więc: o żadnej fuzji ISD z Gazmetalem nie ma mowy. Jak Sieńko taki mądry to niech poda miejsce i datę wystąpienia Taruty z takim tekstem na jaki się powołuje. Bo jak się spodziewam, sam nie był jego świadkiem.
Nie sprawdził informacji, pokręcił co się tylko dało, stworzył tekst, który wygląda jakby był skompilowany z wcześniej opublikowanych tekstów dostępnych w internecie, okrasił swoją złosliwą i nierzetelną informacją i puścił w świat. Nie wykonał nawet kurtuazyjnego telefonu do firmy, którą potem starannie opluł i zmieszał z błotem. Ot, nowe standardy dziennikarskie. Redakcja, do której Sieńko się klei, czyli Polska The Times jakoś dziwnym trafem mu tego nie wydrukowała.
Informacje o planowanej fuzji ukazały się w lutym 2007 w moskiewskim wydaniu Kommiersanta i zostały powtórzone w wielu miejscach, bo to byłaby oczywiście ważna wiadomość dla całego rynku. Informacja ta była potem wielokrotnie prostowana i dementowana. Także w Polsce. Sieńko tego nie zauważył, co nie przeszkodziło mu w pisaniu na ten temat.
ISD prowadzi w wielu miejscach rozmowy na temat współpracy handlowej z firmami, które dysponują zasobami rudy żelaza. Są wśród nich także firmy rosyjskie. Dla każdego kto ma choćby blade pojęcie o rynku jest to rzecz zwyczajna i nie budząca specjalnych emocji. A u Sieńki okazuje się, że ruska mafia wyciaga swą drapieżną dłoń po bezcenną kolebkę. I tak naprawdę chodzi o grunty (których Stocznia przecież nie jest właścicielem, bo dzierżawi je dziś od innej firmy) Śmiechu warte.
Co do prywatyzacji, to częściowo zgadza się: chodzi o to by Państwo odniosło z niej pożytek. Nie zawsze jednak są to bezposrednie wpływy do kasy. Na przykład kiedy prywatyzuje się zakład w złej kondycji finansowej, z problemami na rynku i sporą załogą na pokładzie. Wtedy ważne jest by prywatny właściciel dokapitalizował przedsiębiorstwo by mogło pracować, zapewnił mu trwałą rentowność (Panstwo tak zarządzało ostatnie kilkanaście lat stoczniami, że wciąż potrzebowały pieniedzy z budżetu), wreszcie by firma w rękach prywatnego właściciela dawała stabilne miejsca pracy i płaciła regularnie podatki do budżetu. W przypadku Stoczni właśnie mamy do czynienia z takim stanem. Tego Sieńko nie rozumie i najwyraźniej wcale mu to nie przeszkadza.
I trzeci element: według Sieńki i jego interlokutorów można się obawiać, że Stocznię Gdańską przejmą Ukraińcy \\\"za długi\\\". Jakie to długi Sieńko nie pisze. Dlaczego nie pisze? Bo Stocznia żadnych długów wobec ISD nie ma. Ale, co tam, papier wszystko zniesie...
Wresdzcie dwa słowa o \\\"jakiejś spółeczce z uciułanym kapitałem 3 milionów złotych\\\". ISD ma w Polsce aktywa przemysłowe, których wartość przekracza półtora miliarda złotych. Jest właścicielem dwóch potężnych hut stali na Ukrainie, największej huty na Węgrzech, huty w Częstochowie i jednej sporej huty kupionej w 2007 roku w USA. Na inwestycje w Alczewsku wydała już prawie miliard dolarów w ciągu oststnich trzech lat. Wartość umów realizacyjnych związanych z inwestycjami w modernizację w ISD Hucie Częstochowa w 2007 przekroczyły 300 milionów złotych. Ale, co tam! Dla znanego eksperta z zakresu wyceny przedsiębiorstw Sieńki, to spółeczka, która gdzieś tam uciułała parę złotych i szpanuje.
ARP została przez naszego zucha porównana do włamywacza, na co zapewne ma Sieńko jakieś papiery, bo pewnie tak by bez dowodów nie pisał. Prawda?
Mnie za to sądem straszy. Paradne...
Jak to wszystko nazywa się teraz dziennikarstwo śledcze, to ja się cieszę, że nie mam z tym nic wspólnego.
To Sieńko z tekstu będzie się tłumaczył przed sądem i tyle. Niech mu idzie na zdrowie.
A tak przy okazji, to nazywam się Łęski, jeśliby to interesowało autora strony, którego przy okazji pozdrawiam.

Łęski – rzecznik niedoinformowany
Autor: Piotr Sieńko 2007-12-12 23:23:53

Bez wątpienia, rozmowy o fuzji ukraińskiego Donbasu z rosyjskim Gazmetallem są jeszcze w toku, a ich wynik będzie znany za 2-3 miesiące. Pan Taruta powiedział o tym 27 listopada 2007 r. (bynajmniej nie w lutym) w Ałczewsku (na wschodniej Ukrainie). To bardzo niedobrze, że rzecznik ISD Polska Sp. z o.o., który ma aspiracje być rzecznikiem całego Donbasu w Polsce, jest niedoinformowany. A co do sprostowań, trzeba było reagować w lutym 2007 r., bo jakoś nigdzie indziej (poza niniejszą stroną) rzecznik ISD Polska Sp. z o.o. nie prostował nieprawdziwych (jego zdaniem) informacji.
Interesujący jest wątek korzyści, jakie Państwo Polskie odniosło z tego, że pozbyło się Stoczni Gdańsk. Warto byłoby go rozwinąć (wyzwanie dla rzecznika?), bo jak dotąd opinia publiczna nie została poinformowana o tych wspaniałych pożytkach stąd płynących. Wie, że objęcie 5% akcji Stoczni Gdańsk odbyło się pod naciskiem ARP i uciemiężony (od tego nacisku) inwestor (ciekawe swoją drogą, jak ARP go wytypowała? Czy byli inni chętni? W jaki sposób poszukiwano inwestora?) musiał tańczyć, jak mu ARP zagrała. Jest to o tyle interesujące, że jeszcze przed objęciem 5% akcji Stoczni Gdańsk pan Litwinow (prezes ISD Polska Sp. z o.o.) publicznie stwierdził, że Donbas nie jest zainteresowany przejęciem całej Stoczni Gdańsk i budową statków, bo się na tym nie zna i „to nie nasz biznes” (nie radzę zaprzeczać, bo zbyt wiele osób to słyszało). Wynika więc z tego, że na początku rozmów ARP została wprowadzona w błąd przez ISD Polska Sp. z o.o., a pan Litwinow twierdził wówczas, że „Donbas nie planuje zakupu większego pakietu akcji stoczni”. Te stanowcze zaprzeczenia na temat dalszych planów wobec Stoczni Gdańsk niestety się nie potwierdziły. Ot, nowe standardy biznesowe: najpierw zaprzeczamy wszystkiemu, a potem i tak robimy swoje. I jeszcze prywatyzacja made in ISD: przejmujemy przedsiębiorstwo (za darmo), w którym utrzymamy zatrudnienie i będziemy płacić podatki (gorzej z tymi podatkami, jeśli kwoty za blachy nie będą konkurencyjne dla stoczni, a zyski trafią na Ukrainę).
Opinia publiczna wie również, że akcje Stoczni Gdańsk będące w posiadaniu Stoczni Gdynia zostały przejęte przez ISD Polska Sp. z o.o. za długi wobec Huty Częstochowa (Stocznia Gdynia będąca w fatalnej sytuacji finansowej i mająca licznych wierzycieli, pod presją konieczności wypłat dla pracowników, pozbyła się akcji Stoczni Gdańsk i uregulowała swoje zobowiązanie wobec jednego tylko wierzyciela, tj. Huty Częstochowa, działając tym samym z pokrzywdzeniem pozostałych wierzycieli).
Zatem w okresie niespełna roku (tj. od momentu objęcia 5% akcji do chwili objęcia kolejnych 13%) ISD Polska Sp. z o.o. nauczyła się budować statki i postanowiła to robić w Polsce. Pogratulować talentu.
Całe szczęście, że ISD Polska Sp. z o.o. zatrudniła prawników, dzięki temu ma świadomość, że wejście kapitałowe do Stoczni Gdańsk odbyło się z naruszeniem obowiązującego prawa, a przyjęta linia obrony, że to wszystko wymyśliła ARP, jest dość kiepska. Zresztą ARP chyba się zorientowała, że coś tu nie gra, a pan Litwinow co innego mówi, co innego robi. Poszło przecież zawiadomienie do CBA w sprawie prywatyzacji Stoczni Gdańsk z udziałem ISD Polska Sp. z o.o., nieprawdaż?

Sieńko kłamie i wie, że kłamie
Autor: Jacek Łęski 2007-12-13 09:57:05

Polemizować z Sieńką to jak kamienie tłuc na drodze. Swoje wie i fakty absolutnie mu w tym nie przeszkadzają. Bez większej nadziei, że coś do niego dotrze odpowiadam tu ostatni raz. Reszta rozstrzygnie się w sądzie.
Taruta mówił w końcu listopada w wypowiedzi dla interfaxu o rozmowach nie z Gazmetallem tylko z inną firma, co więcej nie o fuzji, a o ewentualnym aliansie biznesowym i to wszystko pod dużym znakiem zapytania. Nic nowego w stosunku do tego, co było wiadome i kilka miesięcy wcześniej.
Doniesienia rosyjskich mediów o tym jak to Gazmetall ma wchłonac ISD były dementowane i informacje o tym pojawiły się w dziesiątkach źródeł i rosyjsko i ukraińskojęzycznych. Także w polskiej „Rzeczypospolitej” 21 lutego. Sieńko, który na swojej stronie internetowej jako jeden z ulubionych linków wkleja link do Ośrodka Studiów Wschodnich mógłby poczytać w wolnej chwili http://www.osw.waw.pl/pub/koment/2007/02/070222.htm, tyle tylko, że analizy OSW zdecydowanie popsułyby cudowną prostotę jego tekstu o mafii dławiącej kolebkę i czyhającej na polskich stoczniowców. OSW w swojej analizie opartej na źródłach rosyjskich i ukraińskich podkreśla, że Ukraińcy na pewno nie zgodzą się na utratę kontroli nad firmą. Tekst został napisany 22 lutego i jak się okazuje były to przewidywania słuszne.
Sieńko wie jednak swoje i żaden OSW mu nie podskoczy.
Kiedy wątek mafijny i rosyjski rozsypuje się, Sieńko ciągnie swoje w sprawie prywatyzacji. Po raz kolejny pisze nieprawdę i pisze ją teraz świadomie, bo dostał szczegółowe sprostowanie do swojego tekstu. Wie, że nie było i nie ma mowy o jakimś wykupie akcji za długi (a to była jego początkowa teza). Kłamstwem jest, że prywatyzacja odbyła się „za darmo”. ISD nie tylko musi opłacić nowe akcje jakie wyemitowała Stocznia, ale także podpisał porozumienie w sprawie opcji zakupu dotychczasowych akcji od wszystkich państwowych udziałowców w tym od ARP (sam pakiet ARP będzie go kosztował ok. 100 mln PLN). Według Sieńki to jest „za darmo”. Prawdziwy spec od biznesu!
Wzruszający jest też w twórczości Sieńki wątek ARP, która przeprowadziła skomplikowaną prawną procedurę prywatyzacyjna tylko dlatego, że była przekonana, iż ISD nie chciał kupować stoczni.
O działaniach ARP (np. o wielomiesięcznym bezskutecznym poszukiwaniu poważnych inwestorów dla stoczni Gadńsk, Gdynia i Szczecin) niech pisze do Sieńki ARP, choć osobiście doradzałbym jednak od razu drogę sądową, bo jak widać na naszym przykładzie odwoływanie się do faktów nie ma w przypadku Sieńki większego sensu.

Łęski - przypadek beznadziejny
Autor: Piotr Sieńko 2007-12-13 18:52:19

Trudno poczuć się obrażonym przez kogoś, kto nie postrzega prawidłowo rzeczywistości, nie rozumie tego, co czyta i nie przyjmuje do wiadomości faktów. Rzecznik ISD Polska twierdzi, że żadnej fuzji na pewno nie będzie, a jednocześnie poleca lekturę komentarza OSW o tym, że… Donbas poważnie rozważa możliwość fuzji z Gazmetallem (sic!).
Co do wypowiedzi Taruty z końca listopada 2007 r., to Łęski twardo nie da sobie wmówić, że białe jest białe, itd., a do grona kłamców powinien jeszcze dodać Polską Agencję Prasową i dziennikarzy Pulsu Biznesu. Jakoś nie widać sprostowania oburzonego rzecznika ISD Polska do artykułu, w którym dziennikarz Pulsu Biznesu ośmielił się napisać, że Taruta oświadczył w listopadzie br., że rozmowy o fuzji są w toku:
(http://www.pulsbiznesu.pl/Default2.aspx?ArticleID=729949d4-8f83-4089-8356-c4f5070d638b)
Najlepsze w tym wszystkim jest przesłane sprostowanie, które potwierdza dokonanie potrącenia i przejęcia akcji za długi, tj. część kwoty, za którą ISD Polska nabyła akcje Stoczni Gdańsk od Stoczni Gdynia nie trafiła do Stoczni Gdynia, tylko do ISD Huty Częstochowa. Prawnik zatrudniony przez ISD Polska (autor sprostowania) pisze dalej, że Stocznia Gdynia niezależnie od sprzedaży akcji była zobowiązana do spłaty zadłużenia wobec ISD Huty Częstochowa (sic!). Ale zdaniem Łęskiego to nie jest przejęcie za długi. Dlaczego zatem inni wierzyciele Gdyni nie mogli nabyć akcji Stoczni Gdańsk w ramach spłaty swoich wierzytelności? I dlaczego ISD Polska nabyła te akcje, gdy Stocznia Gdynia była w sytuacji podbramkowej, bo nie było na wypłaty dla pracowników?
Przy okazji, o tym potrąceniu również pisał Puls Biznesu. Ciekawe, czy tam też poszło sprostowanie, że nie dokonano jakichkolwiek potrąceń:
(http://www.pb.pl/Default2.aspx?ArticleID=ff3e231f-72f0-4cf7-8659-b1ff7f0859c4#)
Sprostowanie napisane językiem prawniczym okazało się dla Łęskiego zbyt trudne do zrozumienia. Stąd też nie należy się dziwić, że zamieszczenie jednego ogłoszenia w prasie przez ARP nazwał „skomplikowaną procedurą prawniczą”, którą ARP przeprowadziła. Może warto byłoby się umówić z kolegą prawnikiem od sprostowania, który pewnie chętnie wyjaśni, na czym polega prywatyzacja i jakie stosuje się tu procedury. Bo i skąd Łęski ma to wiedzieć? Przecież w stosunku do ISD Polska „nie było to konieczne”. Czym zasłużyła się ISD Polska, że dostała inne warunki przejęcia stoczni niż określone w ofercie? Prezes Jaworski twierdził, że nikt nie odpowiedział na ogłoszenie. Nie należy się temu dziwić, bo nikt przy zdrowych zmysłach nie podejmie w tydzień (termin określony przez ARP) decyzji o wydaniu 400 milionów złotych. Prezes Jaworski grzmiał, że gotówka ma trafić na konto stoczni do 16 października 2007 r. Do dziś taka kwota nie trafiła, a ISD Polska jest i tak właścicielem stoczni.
A co do tego, czy prywatyzacja odbyła się za darmo, czy nie, to fakty są następujące: dziś ISD Polska ma prawie 80% akcji Stoczni Gdańsk. Wszystkie pieniądze (swoją drogą do końca nie wiadomo ile… Może prezes Jaworski poda tę kwotę?), jakie ISD Polska wydała w związku z tym przejęciem, trafiły na konto Stoczni Gdańsk, czyli ISD Polska wpłaciła pieniądze do przejmowanej przez siebie spółki. Skarb Państwa nie otrzymał z tej operacji ani złotówki, a trzeba wziąć pod uwagę, że miliony złotych zostały „wpompowane” w stocznię jeszcze przed wejściem ISD Polska. Na wykup akcji od ARP i Cenzinu, ISD Polska ma 4 lata, więc w najbliższej przyszłości do kasy Skarbu Państwa też nic nie trafi. Stocznia Gdańsk ma podpisaną umowę z Włochami na budowę gazowców. W ciągu 4 lat kontrakt może zostać zrealizowany. Zatem ISD Polska będzie jeszcze miała zyski, które są wyłączną zasługą Skarbu Państwa. ISD Polska ma wykupić akcje po cenie wyższej niż nominalna. ARP liczy, że wartość akcji wskutek inwestycji ISD Polska wzrośnie, ale w porozumieniu akcjonariuszy określona została górna granica tej ceny. Więc na dziś ISD Polska, która nie zapłaciła za to Skarbowi Państwa ani złotówki, ma przedsiębiorstwo z zawartymi kontraktami (wynegocjowanymi bez udziału ISD Polska) i jeszcze nieoprocentowany kredyt w postaci odroczenia terminu wykupu akcji od ARP i Cenzinu. Za 4 lata ISD Polska może mieć przedsiębiorstwo warte nawet 1,5 miliarda, a Skarb Państwa doczeka się wreszcie swojej stówki. Przyznaję: ISD jest specem od biznesu. Szkoda tylko, że kosztem polskich podatników. Z wyjątkiem może jednego podatnika – Łęskiego. Dadzą mu w firmie premię za sukces. Bo z sukcesem udało się oskubać Skarb Państwa.

Koniec spekulacji o współpracy ISD z Usmanowem
Autor: Jacek Łęski
2008-04-29 13:38:57
Jeśli ktoś ciekaw finału historii polecam tekst na stronie ukraińskiego portalu zajujacego się metalurgia
http://www.ukrrudprom.com/analytics/dferzaqx150208.html

Dla nieczytających po rosyjsku główne tezy związane z kwestiami kontroli na polskimi przedsiębiorstwami należącymi do Ukraińców:
* nie będzie aliansu miedzy Gazmetallem Usmanowa, ani żadną jego firmą ze wzgledu na niechęć właścicieli, do oddawania kontroli nad ISD.
* Nigdy nie było nawet mowy o tym, by w aliansie (niezależnie od jego kształtu) miały brać udział polskie aktywa ISD.

Zobacz również ...


menuline menuline menuline menuline menuline menuline
Wyszukiwarka

Klatka – film dokumentalny. Praca nad filmem trwała od 24.10.2002 roku, zakończono ją  22 października 2003. Planowana premiera filmu - listopad 2003.
Scenariusz i reżyseria: Sylwester Latkowski; zdjęcia: Tomasz Michałowski, Karina Kleszczewska; montaż: Krzysztof Szpetmański; dźwięk: Igor Grątkowski; redakcja Jerzy Kapuściński, Grażyna Bryżuk; postprodukcja PAY studio TV; grafika: Studio Rogala: sprzęt do realizacji Mega TV; technika realizacji Sony IMX 16:9; producent wykonawczy Opusnet; Produkcja: Agencja Filmowa TVP dla Programu 2, Opusnet, T1-teraz, Sylwester Latkowski


Śledczak Kamilianie Gwiazdor Pedofile
Nakręceni Pub 700 Klatka To my, Rugbiści
powered by Admin.Starla v3 CMS