menuline menuline menuline menuline menuline menuline
Wyszukiwarka

Czego obawia się P.? 28-12-2007
Czyżby w układzie lekowym tak sie zagotowało, że niektórzy bohaterzy ostatnich enuncjacji prasowych poczuli się na tyle zagrożeni, że wynajęli ochronę? Szefa jednej z firmy farmaceutycznych, zaczęło chronić dwóch byłych żołnierzy legii cudzoziemskiej. Tylko pozornie jest to informacja bez znaczenia.

(1) komentarzy / + dodaj komentarz
Czy Jarmakowski był agentem SB?
Autor: ciesielczyk
2007-12-29 17:05:59
Czy Jarmakowski Andrzej był agentem komunistycznym?

Na marginesie dyskusji nt IPN, lustracji i posła Czumy

W związku z informacją podaną przez tygodnik WPROST, dotyczącą dostępu do dokumentów IPN oraz dyskusją, która ona wywołała, (na temat rzekomej komunistycznej agentury polonijnego dziennikarza), pozwolę sobie zauważyć, że najbardziej stosownym miejscem, gdzie powinien zostać wydany wyrok w tej sprawie nie są media, lecz sąd. Skoro poseł Czuma twierdzi, że dziennikarz ten był tajnym współpracownikiem SB, a oskarżany zapowiada wytoczenie procesu parlamentarzyście, to powinniśmy poczekać, by przekonać się, czy a) dziennikarz faktycznie skieruje sprawę do sądu, b) jakie dokumenty z IPN przedstawi poseł Czuma na poparcie swych oskarżeń, c) jaki będzie wyrok sądu.

********
W wywiadzie przeprowadzonym przez byłego korespondenta Voice of America, Wojciecha Minicza w The Polonia Portal poseł Andrzej Czuma mówi:

„I wreszcie ostatnia rzecz, ale nie najmniej ważna. Chodzi o wyjście na przeciw postulatom Polonii, wskazującym, że przepisy w Polsce wciąż chronią kapusiów i agentów bezpieki, którzy działali w środowiskach polonijnych i robili wszystko, aby osłabić pomoc Polonii dla pracy niepodległościowej Polaków w czasach PRL. Istnieje tak zwana „klauzula Kiszczaka” w jednej z ustaw z czasów PRL, która okrywa tajemnicą na zawsze działania wywiadu PRL, pod którego przykrywką działali nie tylko klasyczni wywiadowcy-szpiegowie, ale też cała masa kapusiów. Są oni chronieni wspomnianą „klauzulą Kiszczaka” ze szkodą dla wiedzy o walce Polaków o wolność. Na przykład w Chicago funkcjonuje - jak się dowiedzieliśmy od historyków , którzy nie bacząc na przepisy zrobili w tym kierunku dużo badań, otóż w Chicago działa były dziennikarz Andrzej J. , który został zwerbowany jako kapuś już pod koniec lat 60. ubiegłego wieku, kiedy odbywał zasadniczą służbę wojskową w komendzie garnizonu Gdynia. Tak ostro donosił, że w nagrodę przeniesiono go do obstawy PRL-owskiej ambasady w Brukseli. Później wepchnięto go w środowisko duszpasterstwa akademickiego dominikanów w Gdyni , następnie w środowisko obrony praw człowieka w Gdyni - Ruch Młodej Polski. W pierwszych miesiącach stanu wojennego wysłano go do Chicago żeby tutaj neutralizował działalność na rzecz niepodległości Polski. Są już dokumenty i opracowania, ale kłopoty są z publikacją , bo to jest objęte tajnością. Ja przypomnę kolegom z PiS i PO, że obiecywaliśmy narodowi w kampanii wyborczej zeszłego roku, że będziemy ujawniać te agentury i spisywać najnowszą historię Polski w sposób uczciwy. A prawdziwy opis działań Polonii na rzecz wolności Polski jest konieczny dla mentalności narodowej. Historycy wiedzą już dużo na ten temat , a ja będę wspierał działania zmierzające do odrzucenia „klauzuli Kiszczaka” i publikacji pełnych , prawdziwych informacji o działaniach agentury. Zachęca mnie do tego fakt, że ci agenci stali się bezczelni . Nie czują żadnych wyrzutów sumienia”.

(patrz: The Polonia Portal , 1 grudnia 2006)
http://expatpol.com/index.php?stsid=30046&kid=35&c_pid=102174&op=kom_czytaj_wiecej#102174

Z innych wypowiedzi (samego oskarżanego) wynika, że chodzi tu o Andrzeja Jarmakowskiego. „Na stronie internetowej rodziny Czumów, Jarmakowski figuruje zaznaczony czerwonym kolorem jako agent SB, co wynika ponoć z dokumentów IPN i innych źródeł jak zaznaczono na stronie.”

(patrz: Iskry.pl, 15 października 2007)
http://iskry.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=337&Itemid=36

Sam Jarmakowski odpiera zarzuty Czumy, utrzymując: „Nie tak dawno otrzymałem z IPN pismo, w którym zgodnie z obowiązującą ustawą przyznano mi status pokrzywdzonego. (…)
Czuma (…) stwierdza, iż zostałem zwerbowany pod koniec lat sześćdziesiątych. Otóż urodziłem się 21*****1953 (…) Koniec lat sześćdziesiątych to rok 1968 lub 1969. Miałem wówczas lat 15 lub 16…”

(patrz: The Polonia Portal, 1 grudnia 2006)
http://expatpol.com/index.php?stsid=30046&kid=35&c_pid=102174&op=kom_czytaj_wiecej#102174

Gdy tymczasem na stronie niejakiego Andrzeja Jarmakowskiego znajdujemy inną datę urodzin 20.01.1949. Gdyby to był ten Jarmakowski z Chicago i ta data była prawdziwa, miałby on pod koniec lat 60. nie 15-16 – jak sam twierdzi, lecz 19-20 lat!

(patrz: strona Andrzeja Jarmakowskiego)
http://www.spekulant.gda.pl/AndrzejJarmakowski.htm

Jarmakowski był faktycznie w latach 70. działaczem opozycji, a później Solidarności. Jego działalność na emigracji w Chicago nie przysporzyła mu jednak chwały. Był odrzucany przez kolejne środowiska polonijne. Dzisiaj znalazł się na ich marginesie. O dość pikantnym (bynajmniej nie politycznym) charakterze publikowanych przez niego materiałów mógłby sporo powiedzieć działacz polonijny Kazimierz Panek (kontakt: cpanek@wi.rr.com). Inne aspekty aktywności Jarmakowskiego mogłaby scharakteryzować jedna z najpopulardziejszych dziennikarek radiowych w Chicago Łucja Sliwa (kontak: sliwa@jvlradio.com ).

Jarmakowski w środowisku polonijnym kojarzony jest z działaniami typowymi dla mediów brukowych - np. z takimi tekstami, jak „Nie byłem sutenerem Wałęsy”. Ciekawostką jest, że gdy Wałęsa przyjechał do Chicago – już nie jako prezydent – Jarmakowski nagle zmienił front i stał się zwolennikiem Wałęsy! Podejrzewany przez posła Czumę o bycie tajnym współpracownikiem SB Jarmakowski był redaktorem polonijnego „Dziennika Chicagowskiego”, pisma, które charakteryzowane jest jako brukowiec: „Nielicznych czytelników skłaniały ostatnio do sięgania po „Chicagowski” już tylko ciągnące się niczym kiepski serial polemiki - pyskówki Andrzeja Jarmakowskiego- redaktora naczelnego dziennika, który w swych felietonach regularnie dokładał Łucji Śliwie, autorce programu „ Otwarty mikrofon” i wielu innym. (…) Kiedy „Dziennik Chicagowski” nie ukazał się na Wielkanoc 2006 wiadomo już było, że to początek końca. „Chicagowski” dogorywał jeszcze przez parę miesięcy, by w lipcu paść zupełnie.”

Bezrobotny Jarmakowski zaczął wówczas funkcjonować jako redaktor portalu internetowego, którego założycielem i wydawcą jest niejaki Piotr Dąbrowski, o którym czytamy na jednej ze stron polonijnych: „kierowca limuzyny, przedstawiający się na łamach jako ‘działacz społeczny’”

(patrz: The Polonia Portal, 10 sierpnia 2006)
http://expatpol.com/index.php?stsid=29542

Sam Jarmakowski zaczął sam o sobie (sic!) pisać w tym portalu jako „znany głównie z tego, iż uznawany jest za specjalistę w sprawie Edwarda Mazura” (podejrzewanego o udział w przygotowaniu zabójstwa generała Papały).

Za „agenta bezpieki” poseł Andrzej Czuma miał uważać także obecnego współpracownika Jarmakowskiego z tego samego portalu internetowego - polonijnego kontraktora z Chicago, niejakiego Krzysztofa Kocha, przebywającego w USA od 1978 roku. Pisze o tym w swoim liście z 31 sierpnia 1999 sam Koch, zapewniając.: „Nigdy w przeszłości nie byłem członkiem partii komunistycznej ani też agentem bezpieki, ani służb specjalnych”. Koch „zasłynął” w USA z tego, iż najpierw był aktywnym działaczem Kongresu Polonii Amerykańskiej, a później publicznie używał słów obraźliwych (by użyć eufemizmu) pod adresem Prezesa tej największej polonijnej organizacji.

„…nie mamy innego wyjścia jak rozpocząć w Warszawie proces karny i cywilny przeciwko posłowi Andrzejowi Czumie.(…) Ze swojej strony podejmiemy wszystkie działania, aby immunitet poselski panu Czumie został uchylony.” – zapowiada Andrzej Jarmakowski (i chyba wspomniany tu Krzysztof Koch?)

(patrz: Iskry.pl, 15 października 2007)
http://iskry.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=337&Itemid=36

Wypada więc poczekać na rozstrzygnięcie sprawy w sądzie.

Zobacz również ...


menuline menuline menuline menuline menuline menuline
Wyszukiwarka

"Blokersi" to film o polskiej kulturze hip hopowej. Opowiada o młodych ludziach z wielkomiejskich blokowisk, o tym jak żyją, jaka jest dzisiaj ulica w Polsce. Poza raperami są tu grafficiarze, break dance`owcy i ludzie związani z kulturą hip hopu. Prawdopodobnie po raz pierwszy wiele osób zobaczy, czym jest w naszym kraju kultura hip hopu, kto w niej żyje i kto ją tworzy.


Śledczak Kamilianie Gwiazdor Pedofile
Nakręceni Pub 700 Klatka To my, Rugbiści
powered by Admin.Starla v3 CMS