menuline menuline menuline menuline menuline menuline
Wyszukiwarka

Wreszcie hotelowe łóżko 30-12-2007

Blisko siedemset kilometrów w trasie. Wreszcie mogę rozprostować kości. Sterylna czystość i porządek apartamentu hotelowego uspokaja. Lata  życia w pokojach hotelowych nauczyły mnie jednego, skoro hotel nie zastąpi domu, należy wymagać jak najwyższego standardu, by nic nie irytowało po przebudzeniu rano. W ciągu dnia.

Nie chce mi się wychodzić na rynek, w nocne miasto. Ćmienie głodu zabijam tacą z owocami otrzymaną na przywitanie i słonymi paluszkami z minibarku. We krwi powoli rozpływa się Jim Beam.

Pierwszy imieninowy, Sylwestrowy, sms.

Przed wyjazdem zdążyłem zapakować „Ostatnią Wieczerze” Pawła Huelle. Czytam. Odszukuję w powieści bohatera mojego przyszłego filmu, rozmówców.

Jest. Strona dwudziesta piąta. Maciej to Mateusz w powieści Huelle. „Moja pierwsza u niego w pracowni wizyta (…). Przez uchylone okno dochodził łoskot kolejki elektrycznej. Mateusz stał w kuchennej wnęce, szukając korkociągu, Inżynier patrzył dookoła takim wzrokiem, jak gdyby wszystkie olej, szkice, rysunki, akwarele i gwasze gospodarza napawały go wstrętem.(…) Nagle wyjął z kieszeni brzytwę (…) i w milczeniu, wolno, długimi pociągnięciami ostrza zaczął ciąć dzieło na wąskie paski. (…) Mateusz stał nieporuszony. Dopiero kiedy Inżynier podszedł do następnego płótna, gospodarz zastąpił mu drogę i mocowali się przez chwilę w zupełnym milczeniu. Była to moja pierwsza w życiu debata na temat nowoczesnej sztuki. Inżynier, o którym wiele jeszcze usłyszysz, był wówczas asystentem profesora Śledzia w Akademii, a jego dyplom przeszedł do historii tejże szkoły – dwadzieścia pięć  pociętych brzytwą, zamalowanych na czerwono półcień komisja oceniła celująco. (…) Mateusz wyrwał w końcu brzytwę z dłoni Inżyniera, przyłożył mu do szyi ostrze i syknął:
- Ciąć możesz swojego chuja, ale od moich rzeczy wara."

Ten film powinien być właśnie debatą na temat współczesnej sztuki.

Mateusz do narratora: - "Pożegnanie Jezusa z uczniami nie powinno się odbywać w jakimś tam wieczerniku, lecz na pustyni. Chleb i wino – powtórzył – na pustyni.

(…)

Na biurku w gabinecie, pośród notatek, bloczków recept, spoczywał list od Mateusza, który doktor otrzymał z miesiąc temu. Dlaczego sesja miała się odbyć w teatrze? To było jeszcze do wytłumaczenia: na małej scenie, przy długim stole fotograf mógł ich wszystkich objąć, spokojnie i bez technicznych spięć. Dlaczego Mateusz chciał namalować taki obraz? I po co – jako modeli – chciał mieć znajomych z dawnych lat"

Maciej usadził swoich przyjaciół, dobrych znajmych przy stole na deskach teatru w Gdańsku.


(0) komentarzy / + dodaj komentarz
Zobacz również ...


menuline menuline menuline menuline menuline menuline
Wyszukiwarka

 „Nigdy nie oczekiwałem, by Latkowski nakręcił mi laurkę. Mam świadomość  jego ostrego spojrzenia na rzeczywistość. Świadomie zgodziłem się, by to właśnie Sylwester pomógł mi zamknąć bolesne przeżycia, przeszłość.  Jestem ciekawy lustra Sylwestra Latkowskiego, rozumiem, że nie zawsze może oddawać to samo, co widzę ja i inne osoby, które pojawiają się w filmie” – Michał Wiśniewski.
Śledczak Kamilianie Gwiazdor Pedofile
Nakręceni Pub 700 Klatka To my, Rugbiści
powered by Admin.Starla v3 CMS