menuline menuline menuline menuline menuline menuline
Wyszukiwarka

Na grupę "trzymająca władzę" w służbach nie ma mocnych 16-01-2008
Czy na „grupę trzymającą władzę” w tajnej policji nie ma mocnych? Pyta retorycznie Trybuna w artykule "Tajna śmierć ministra”.

"Kiedy były minister spraw wewnętrznych Janusz Kaczmarek zaczął sypać swoich szefów i opowiadać o kulisach funkcjonowania prokuratury oraz służb specjalnych, Graś stwierdził, że „to nie jest wiedza porażająca. To jest wiedza przerażająca. Słuchając tego czułem się, jakbym słuchał relacji z funkcjonowania Stasi w NRD, lub Securitate w Rumunii”. Dla facetów kontrolujących specsłużby nie mogło być wątpliwości, że gdy Graś dostanie ich w swoje  ręce, to nie będzie zmiłuj, a wielu z nich w najlepszym razie zostanie zmuszonych do poszukania sobie nowej roboty, w najgorszym – do poszukania dobrego adwokata."
Zbigniew Siemiątkowski wyjaśnia trudną sytuację Grasia:
– Graś miał w ogóle bardzo niską pozycję. Był tylko sekretarzem stanu w Kancelarii Premiera. Nie miał nawet rangi ministra-koordynatora. W sytuacji, kiedy szefowie służb są szefami centralnych urzędów i sami mają rangę sekretarzy oraz podsekretarzy stanu oraz bezpośrednio podlegają premierowi, to osoba pośrednicząca między premierem a szefami służb jest „techniczna”. W momencie, kiedy nie został członkiem Rady Ministrów, jego relacje z szefami służb były bardzo słabe. Pod względem ustrojowym był im równorzędny, a jednocześnie nie miał tego, co oni mieli, czyli potężnego aparatu – Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego, Agencji Wywiadu, Służby Kontrwywiadu Wojskowego(..) Zobaczymy, kto przyjdzie na jego miejsce. Ale ktokolwiek to by był, z tak niską rangą nic nie będzie w stanie zrobić ze służbami.

Przy okazji mówi, jak daleko służby gotowe są się posunąć:
– Ja mogłem np. przeczytać o sobie w gazecie w 2001 r., że wynajmuję mieszkania i nie płacę za to podatku. Co oczywiście było nieprawdą. Kiedy zrobiłem wewnętrzne dochodzenie, to bez większych kłopotów odkryłem, że inspiratorami tej fałszywej informacji była grupa oficerów przeznaczonych do zwolnienia.Tego typu ludzie mogą sięgnąć do wszelkich metod. Mają możliwości – znają dziennikarzy, polityków i mają dostęp do kwitów. Najczęściej są to półprawdy,ćwierćprawdy.

http://www.trybuna.com.pl/n_show.php?code=2008011602

(3) komentarzy / + dodaj komentarz
Grupa hakowa służb działa
Autor: am
2008-01-16 11:31:56
Panowie ze służb rządzą państwem, a politykom się wydaje, że to oni mają władzę.

konflikt wokół koncepcji zmian w służbach specjalnych jest i w ostatnich dniach oparł się o samego premiera
Autor: Salon42
2008-01-16 11:47:19
Jednak według źródeł \"Gazety\" konflikt wokół koncepcji zmian w służbach specjalnych jest i w ostatnich dniach oparł się o samego premiera. Spór dotyczy przede wszystkim Centralnego Biura Antykorupcyjnego oraz służb wojskowych - wywiadu, a szczególnie kontrwywiadu wojskowego. Graś był zwolennikiem jak najszybszego usunięcia ze stanowiska szefa CBA Mariusza Kamińskiego, oskarżanego o skrajne upolitycznienie biura w czasach rządów PiS. Premier wybrał dłuższą drogę i nie jest przekonany do pomysłu odwołania Kamińskiego ze względu na złamanie przez szefa CBA przepisów o dostępie do tajnych materiałów.

Nie ma też politycznej zgody premiera na radykalne kroki w służbach wojskowych. Nowy szef kontrwywiadu Grzegorz Reszka nie może odsunąć wszystkich ludzi zatrudnionych tam przez Macierewicza - polityków prawicowych partii, publicystów pisma \"Głos\" czy dawnych współpracowników Macierewicza z czasów, gdy ten w 1992 r. kierował MSW. W służbach wojskowych dalej pracuje też grupa związanych z Macierewiczem b. żołnierzy Nadwiślańskich Jednostek Wojskowych MSW. W tamtym tygodniu Reszka miał zagrozić dymisją, bo nie jest w stanie kierować kontrwywiadem.

Zastępcy Grasia
Autor: mk
2008-01-16 11:52:06
W kręgu kandydatów pojawią się Antoni Podolski, mianowany właśnie na wiceministra spraw wewnętrznych, specjalista do spraw służb i historyk Andrzej Grajewski, Jacek Cichocki, były szef Ośrdka Studiów Wschodnich, który od niedawna pracuje w Kancelarii Premiera, a także Andrzej Ananicz, były szef wywiadu cywilnego.

O czym to świadczy? O tym, że Tusk w ogóle nie ma pojęcia czym są służby, jakim zagrożeniem.

Zobacz również ...


menuline menuline menuline menuline menuline menuline
Wyszukiwarka

Potężny mężczyzna powolnymi ruchami, nieco leniwie, goli głowę. Opowiada o swoim barwnym życiu, o więzieniu i drużynie rugby. Ale nie jest to kadr z amerykańskiego obrazu "Urodzeni mordercy", a jedna ze scen polskiego filmu dokumentalnego Sylwestra Latkowskiego o chuliganach Arki Gdynia, których teraz bardziej niż rozróby fascynuje męski, twardy sport.
(...) Kamera podąża za bohaterami niemal wszędzie. Jest na treningu, meczu, w szatni, w samochodzie i nawet w łazience.


Śledczak Kamilianie Gwiazdor Pedofile
Nakręceni Pub 700 Klatka To my, Rugbiści
powered by Admin.Starla v3 CMS