menuline menuline menuline menuline menuline menuline
Wyszukiwarka

Najłatwiej znaleźć świadka w kryminale 07-02-2008
W programie Konfrontacja i w artykułach mecenas Jan Widacki, obecny poseł SLD, nie był moim pozytywnym bohaterem. Zdania o nim zresztą nie zmieniam i dzisiaj. Jednak irytujące jest to sztukowanie śledztw poprzez wynajdywanie w kryminałach chętnych do obciążania upatrzonych przez prokuratorów, policję, czy polityków osób. Oto świadczyć przeciw Widackiemu zaczął Sławomir R. Tygodnik "NIE" w artykule Andrzeja Rozenka i Bożeny Dunat "Schadzki WiceZiobry" przybliża nam postać świadka i okoliczności składania przez niego zeznań:
"Było to w październiku zeszłego roku, u szczytu kampanii wyborczej. Więzień Sławomir R. napisał do redakcji list. Wyznał, że uczestniczył w spisku wymierzonym w znanego krakowskiego adwokata prof. Jana Widackiego, w tej kadencji posła LiD. Spisku zorganizowanym przez prokuratorów. Ma na to dowody, przekaże je dziennikarzowi.
Więzień ów okazał się groźnym 30-letnim recydywistą odbywającym w białostockim więzieniu karę 25 lat pudła. Na tak wysoki wyrok skazał go białostocki sąd za dwa za-bójstwa na zlecenie i usiłowanie trzech kolejnych oraz za brutalne pobicie i gwałt na 5-letniej dziewczynce.
Sławomira R. bezzasadnie przypisuje się do pruszkowskiej mafii. Nie ma on z nią wiele wspólnego. Ot, przez pewien czas siedział w jednej celi z pomniejszym bossem Pruszkowa.
„Sprawa ta ma wspólny „łącznik”. Tym łącznikiem jest mec. Jan Widacki – i tu się kończy prawda, a zaczyna się coś co można nazwać szukaniem ludzi do manipulacji i docierania do skazanych” – napisał w liście do redakcji Sławomir R. Na końcu wskazał znajomego, z którym redakcja powinna się skontaktować, by dowiedzieć się więcej.
Wskazaną przez Sławomira R. osobą okazał się pan Łukasz. Oświadczył, że za namową prokuratorów Sławomir R. miał oskarżyć Jana Widackiego o nakłanianie do fałszywych zeznań w procesie Mirosława D. „Malizny” oskarżonego o zamordowanie Andrzeja Kolikowskiego „Perszinga”, domniemanego przywódcy gangu pruszkowskiego. Wplątany w ten sposób w układy z Pruszkowem Widacki miał być przez Sławomira R. i Marka Dochnala wkomponowany w większy układ, z byłym prezydentem Aleksandrem Kwaśniewskim na czele. Akcją, zdaniem naszego rozmówcy, miał kierować znany prokurator prokuratury krajowej, wspólnie z prokuratorami z Białegostoku oraz funkcjonariuszami CBŚ. Od kiedy Sławomir R. przyłączył się do spisku, był lepiej traktowany w więzieniu, otrzymał przywileje zupełnie niezwykłe w przypadku tak groźnego kryminalisty. Prokuratorzy obiecali mu też pieniądze, lecz nie dotrzymali słowa. Przedstawiciel Sławomira R. twierdzi, że więzień ma na to dowody i świadków. Faktem jest w każdym razie to, że sam szef prokuratury jeździł do białostockiego konferować z mordercą.
(…) Udało nam się też ustalić, że do odbywającego karę 25 lat pozbawienia wolności Sławomira R. wielokrotnie przychodzili prokuratorzy. Był on też wiele razy wzywany do Prokuratury Apelacyjnej na długie rozmowy. Dowody tego znajdują się w dokumentacji białostockiego aresztu. Ze Sławomirem R. przeprowadzano też jakieś czynności, choć był on odbywającym karę więźniem i nie toczyły się przeciwko niemu żadne postępowania. Dlatego siedział w areszcie tymczasowym, a nie w więzieniu. Wiemy też, że na rozmowy ze zwykłym bandytą R. specjalnie z Warszawy przyjeżdżał ówczesny prokurator Prokuratury Krajowej Jerzy Engelking - główna osoba przy byłym ministrze sprawiedliwości Zbigniewie Ziobrze."

(1) komentarzy / + dodaj komentarz
Kto jest faktycznym winnym.
Autor: Jan Nadarzewski
2008-02-10 17:58:34
To sa konsekwencje 20 lat opuznien w faktycznym a nie pozorowanym rozliczeniu przeszlosci.PIS chcial w krotkim czasie nawey nielegalnymi metodamizwalczac tz.\"wrogie\" sily,ze zawsze pada na lewice to juz tradycja,sami sa sobie winni.Kiedy mieli \"wladze\"to nie afery ale uczciwe rozliczenie winno byc ich mottem przewodnim.Sam jestem lewicowcem z przekonania ale dziwie sie ty tuzom polityki,ze sa tak krotkowzroczni.Nie pogodzisz wody z ogniem,nie zawiera sie sojusz z wrogiem ale go zwalcza.Tak robi prawica i tak winna robic lewica.

Zobacz również ...


menuline menuline menuline menuline menuline menuline
Wyszukiwarka

Sylwester Latkowski znów zaskakuje - tym razem pozytywnie. "Kamilianie" to oszczędny, ale poruszający dokument. Byli już rugbyści, blokersi. Był polski show-biznes. Tym razem enfante terrible polskiego dokumentu zrobił film o zakonnikach. Ale tak naprawdę to film o życiu, a raczej śmierci. Kamilianie - bohaterowie filmu to ludzie, którzy swoje życie ofiarowują chorym. Niby to nic wielkiego. Kilka tysięcy polskich pielęgniarek codziennie robi to samo. Jednak Kamilianie to nie pielęgniarze, nie lekarze - to bracia w śmierci.
Śledczak Kamilianie Gwiazdor Pedofile
Nakręceni Pub 700 Klatka To my, Rugbiści
powered by Admin.Starla v3 CMS