menuline menuline menuline menuline menuline menuline
Wyszukiwarka

Jedni atakują śmigłowcami Krauzego, drudzy prom Rogalin 15-03-2008
Romuald Szeremietiew na swoim blogu przypomina to, o czym zapomnieli niektórzy politycy i komentatorzy: Dwa wojskowe śmigłowce z tajnymi agentami na pokładzie, na rozkaz ministra obrony, wystartowały z Warszawy, aby schwytać Ryszarda Krauzego. Musiały zawrócić. Bo choć 13 lipca zeszłego roku nakaz zatrzymania biznesmena był gotów, plany pokrzyżował świadek, który nie zeznał tego, czego spodziewał się Zbigniew Ziobro - poinformował Dziennik.pl. Przy tej okazji można było wysłuchać głosów oburzenia na poczynania ministrów z PiS. Usłyszałem nawet opinię obecnego Prokuratora Krajowego, że taki śmigłowcowy postępek zdarzył się w Polsce pierwszy raz. Naprawdę?

Przytomny tekst á propos "Polityczna skleroza Platformy" przeczytałem w „Naszym Dzienniku” (14.03.br.):

Politycy Platformy Obywatelskiej oburzają się działaniami wymiaru sprawiedliwości w stosunku do Ryszarda Krauzego. Bulwersuje ich szczególnie fakt, że minister obrony narodowej wysłał wojskowe śmigłowce z funkcjonariuszami służb specjalnych, tak by prokuratura mogła przesłuchać Krauzego, zanim skontaktuje się z osobami zamieszanymi w aferę w ministerstwie rolnictwa. Platforma chce, by sprawę wysłania śmigłowców wyjaśniła sejmowa komisja ds. służb specjalnych.
- Nie wystąpiły żadne przesłanki, by użyć tak spektakularnych środków. Nie mówimy przecież o schwytaniu członka mafii czy płatnego mordercy - grzmiał w TVN 24 wiceminister gospodarki Adam Szejnfeld.
- To skandal. Sprawą musi zająć się komisja ds. służb specjalnych - wtóruje mu poseł Paweł Graś (PO), członek speckomisji(...)

Politycy partii Donalda Tuska zapomnieli już bowiem o wydarzeniach z 2001 r., kiedy to pod naciskiem Bronisława Komorowskiego i Janusza Pałubickiego funkcjonariusze Urzędu Ochrony Państwa dokonali napaści - bo inaczej nie można tego nazwać - na prom "Rogalin" płynący po części Morza Bałtyckiego należącej już do Szwecji. Naciskiem wymuszono wówczas na premierze Buzku - dziś eurodeputowanym Platformy Obywatelskiej, zgodę na wysłanie śmigłowca marynarki wojennej, użycie służb specjalnych - desantu UOP - by opanować pływający pod obcą banderą prom i zawrócić go do Polski. A wszystko po to, by zatrzymać Zbigniewa Farmusa, asystenta byłego ministra obrony narodowej Romualda Szeremietiewa, w sprawie dotyczącej podejrzenia korupcji w MON. Do tak spektakularnej akcji wystarczyły zeznania Bogdana Letowta, który zapewnił dziennikarzy, iż wręczył Farmusowi łapówkę w wysokości 20 tys. złotych. W wyroku z 18 grudnia 2006 r. sąd uwolnił Farmusa od zarzutu łapownictwa, o czym zapewne autorzy spektakularnego zatrzymania tego człowieka, dziś krytykujący poprzedni rząd za wysłanie "śmigłowców po Krauzego", najwyraźniej pamiętać nie chcą.
Wojciech Wybranowski"

Przy czym nawiązując do powyższego tekstu warto wspomnieć (pisze Szeremietiew - od aut.), że w momencie zatrzymania  Farmusa prokuratura nie dysponowała żadnymi dowodami. Nie było żadnych zeznań wspomnianego Letowta. Dopiero po zamknięciu Farmusa w areszcie agenci UOP pojechali do RPA, miejsca zamieszkania Letowta i tam go przesłuchali. Ówczesny szef UOP Zbigniew Nowek opowiadał o tym w wywiadzie dla „Wprost” .

Ponadto w akcji bałtyckiej był jeszcze jeden smaczek – dotarła do mnie informacja, że śmigłowiec wówczas użyty nie miał prawa latać. Był po przeglądzie w łódzkich Wojskowych Zakładach Lotniczych, a przed oblataniem dopuszczającym do pełnienia służby. Mimo to na polecenie min. Komorowskiego został wysłany nad Bałtyk. Jeżeli tak rzeczywiście było, to minister ON naruszył prawo.

Sam Letowt został potraktowany przez prokuraturę bardzo przyjaźnie. Mimo udziału w łapownictwie  zarzutem objęto tylko Farmusa. O Letowcie prokuratura zapomniała. Nie podjęła żadnych czynności, nawet nie postanowiła, że np. zwalnia go z odpowiedzialności za danie łapówki. Natomiast Letowt po ujawnieniu afery uczestniczył z sukcesem w przetargu na CEPIK (Centralna Ewidencja Pojazdów i Kierowców) ogłoszonym przez MSWiA.  O podejrzeniach wobec łapówkodawcy Letowta i przetargu pisał „Super Express”(...)

W momencie zatrzymania Farmus nie miał zakazu poruszania się, ba nie miał nawet wezwania do stawienia się w prokuraturze. Samo zatrzymanie na pokładzie statku po obcą banderą (Wysp Bahama) było aktem piractwa morskiego, godziło w swobodę żeglugi.  I jak się okazało dokonano tego wobec kogos, kogo sąd z zarzutów łapowniczych uniewinnił.

Tyle Romulad Szremietiew. Dodam, że w akcji zatrzymania Farmusa jednak nie użyto tylko śmigłowca. To była oduża operacja.  Większa od tej ze śmigłowcami lecącego po Krauzego. Decyzja zapadła w gabinecie ministra sprawiedliwości Stanisława Iwanickiego. O pólnocy zjawili się u niego: Bronisław Komorowski, szef resortu obrony, minister Janusz Pałubicki, koordynator służb specjalnych, szef UOP płk Zbigniew Nowek oraz szef Prokuratury Apelacyjnej w Warszawie Zygmunt Kapusta.

Jak opisuje Polska Zbroja w artykule „Desant na Rogalinie” (2000 rok): "Dowódca Marynarki Wojennej adm. Ryszard Łukasik otrzymał polecenie od szefa MON Bronisława Komorowskiego: Na "Rogalin" ma polecieć śmigłowiec z oficerami UOP z gdańskiej delegatury. Niecałą godzinę później Mi-14 PŁ z 2. Dywizjonu Lotniczego MW z Darłowa z dodatkowymi zbiornikami paliwa czeka na start na lotnisku w Gdyni-Babich Dołach. Na wszelki wypadek przebazowany zostaje też, jako maszyna zapasowa, jeszcze jeden śmigłowiec. Przygotowane jest również dodatkowe lotnisko na platformie wiertniczej Petrobalticu, 25 mil morskich na północ od Rozewia. W stan gotowości bojowej postawione są wszystkie punkty obserwacyjne Marynarki Wojennej
W tym samym czasie zostaje nawiązana łączność z Wojciechem Sobkowiakiem, kapitanem "Rogalina", który dowiaduje się o całej akcji. O zaistniałej sytuacji poinformowany jest też rząd szwedzki kanałami dyplomatycznymi od ministra spraw zagranicznych Andrzeja Ananicza.”

Szwedzkie siły powietrzne wysłały dwa myśliwce Viggen z jednostki F 16 na Gotlandii w celu nadzoru, aby helikopter wojskowy widoczny na radarze nie wszedł do szwedzkiej przestrzeni powietrznej, donosił szwedzkie media. Akcję koordynował samolot rozpoznawczy M-28 Bryza 1RM z 3. Dywizjonu Lotniczego MW w Siemirowicach, który pierwszy pojawia się nad promem. W tym czasie "Rogalin" był już nieopodal szwedzkiej wyspy Gotlandia na wysokości miasta Visby. Zawrócił  jednak i skierował się na wody międzynarodowe.

Warto także dodać, że  Zbigniew Farmus, b. asystent b. wiceszefa MON Romualda Szeremietiewa został skazany na 2 i pół roku więzienia za ujawnienie tajnych informacji, od korupcji uniewinniony.
http://szeremietiew.blox.pl/2008/03/Do-czego-sluzy-smiglowiec-wojskowy.html

(2) komentarzy / + dodaj komentarz
Niewinność Szeremietiewa
Autor: gosc
2008-03-19 17:42:42
Pożyczanie pieniędzy... Pamięta pan, jak się tłumaczył? Casus Kani, panie Szeremietiew

77 lat mija a Szeremietiewa jeszcze nie osądzili!!!
Autor: elemel
2008-04-05 22:58:19
Od kiedy to pozyczanie pieniedzy między dwiem osobami fizycznymi jest niezgodne z prawem. Zwłaszcza, że Szeremietiew pozyczkę zarejestrował w Urzedzie Skarbowym.
Notabene nawet Urabnowe \"Nie\" po 3 latach przyznało, że Szeremietiew padł ofiarą jakiejś afery kręconej prze WSI. A kogo jak kogo ale Urbana o przychylnośc wobec prawicowego Szeremietiewa trudno przypuszczać.
Poniżej link do tego artykułu w \"Nie\"

http://www.nie.com.pl/main.php?dzial=akt&id=3965

\"Natychmiast po publikacji „Rzeczpospolitej” za finanse Szeremietiewów wziął się urząd skarbowy. Po kilkumiesięcznej kontroli 26 marca 2002 r. wydał decyzję, z której wynika, że z ich finansami jest wszystko OK, tj. stwierdził nadwyżkę przychodów nad wydatkami. I to znaczną. Mówiąc jeszcze prościej, skarbówka stwierdziła, że aby mieć to, co ma, Szeremietiew nie musiał brać łapówek...\"






Zobacz również ...


menuline menuline menuline menuline menuline menuline
Wyszukiwarka

"Blokersi" to film o polskiej kulturze hip hopowej. Opowiada o młodych ludziach z wielkomiejskich blokowisk, o tym jak żyją, jaka jest dzisiaj ulica w Polsce. Poza raperami są tu grafficiarze, break dance`owcy i ludzie związani z kulturą hip hopu. Prawdopodobnie po raz pierwszy wiele osób zobaczy, czym jest w naszym kraju kultura hip hopu, kto w niej żyje i kto ją tworzy.


Śledczak Kamilianie Gwiazdor Pedofile
Nakręceni Pub 700 Klatka To my, Rugbiści
powered by Admin.Starla v3 CMS