menuline menuline menuline menuline menuline menuline
Wyszukiwarka

Do pani minister pracy w sprawie gejów 17-03-2008
Nie wiem dlaczego Ministerstwo Pracy ma wspierać rozrywkowe imprezy „pedałów”, to świadoma prowokacja słowna, bo tak nazywa gejów Michał Witkowski (gej – od aut.) w swojej powieści „Lubiewo”, używa jeszcze bardziej ostrych określeń, powieści, która z niezrozumiałych dla mnie powodów nie otrzymała nagrody NIKE, skoro wcześniej przyznali Masłowskiej.
Już bardziej pasowałby minister kultury niż minister pracy.  Jego obowiązkiem jest wspieranie twórczości, także innej niż heteroseksualna.

Jakoś nie uważam, że gej w Polsce ma problemy z pracą. W show biznesie to bycie gejem daje zazwyczaj pracę i z niejednego geja zrobiło gwiazdę (znam także przypadek  lesbijki, ex-żony pewnej gwiazdy). S. by palców u rąk by nie starczyło aby podać nazwiska. Kiedyś nakłaniałem go, jako najbardziej znanego i wszechmocnego w mediach geja, by obwieścił światu swoją skłonność do mężczyzn i wymusił na wykreowanych przez siebie gwiazdach tego samego, a nie rzucanie na bilbordy anonimowe osoby, które po takim wyznaniu  (że są homo) nie mają co liczyć na wsparcie w swoich zapyziałych miasteczkach.

Kiedyś zrobiłem program o „pedałach” (emisja w TVP2, 4.02.2005), za co zredukowano „Nakręconą noc”, aż wreszcie ją zlikwidowano.  Wiem, że geje mają problem z tolerancją w Polsce. Tu nadal gej oznacza piekielne zboczenie. Dlatego geje  piosenkarze i aktorzy w Polsce udają macho choć tylko interesują się pupami macho. Żaden z nich nie nakręci teledysku z całującymi się policjantami, itd.

Nie muszę  być politycznie poprawny, geje, łącznie z Krystianem Lagierskim, wiedzą, że mogą na mnie liczyć w walce o swoje prawa, poza jednym – możliwością adopcji dzieci, więc proszę ze mnie nie robić wysłannika polskiego ciemnogrodu, by móc powiedzieć minister pracy Jolancie Fedak z PSL, że zrobiła coś niestosownego finansując  imprezę z udziałem duetu transwestytów zorganizowaną na zakończenie Europejskiego Roku Równych w warszawskim klubie M 25.

- Projekt powstał w departamencie rok temu, nie ja go podpisywałam i trudno, żebym ja go odwoływała – wyjaśnia teraz pani minister dla „Dzeinnika”.  Nie wspomina nic o tolerancji, a to by ją tłumaczyło, więcej, czytam o cenzurowaniu, zamknięciu imprezy przed dziennikarzami.-  Prosiłam tylko departament kobiet i rodziny, by występ mieścił się w granicach przyzwoitości i nikogo nie bulwersował .

Niech wpierw pani minister rozwiąże problem pracy geja, lesbijki i większości heteroseksualnej  w supermarketach, niepełnosprawnych, bezrobocia, itd… a nie zaczyna swojej kadencji od imprez transwestytów. Te niech zostawi Bogdanowi Zdrojewskiemu lub Andrzejowi Urbańskiemu, który powinien puścić relację z tej imprezy.

(5) komentarzy / + dodaj komentarz
szacuneczek
Autor: karasd
2008-03-17 01:54:59
O K...wa... nie wiedziałem, że pan takie rzeczy robił. Ale rozumiem, dlaczego pana chiceli wyeliminować i nadal chcą

GEJÓW nie GEJI
Autor: bx
2008-03-17 22:54:57
...

A Dzido to
Autor: kuks
2008-03-18 10:39:40
nie ma problemów prawnych?

Niech spadają do Kanady
Autor: adamowicz
2008-03-19 17:44:12
j.w.

Czy pan jest gejem?
Autor: kz
2008-03-20 13:54:54
Za taki program powinien pan mieć zakaz pracy w telewizji publicznej

Zobacz również ...


menuline menuline menuline menuline menuline menuline
Wyszukiwarka

Satyra dokumentalna. Po raz pierwszy kamera zagląda za kulisy szołbiznesu w Polsce. Obok znanych postaci ze sceny muzycznej jak Krzysztof Krawczyk, Marek Kościkiewicz, Robert Leszczyński, Maciej Maleńczuk, Myslovitz , Marek Sierocki, Piotr Metz, Hirek Wrona, Michał Wiśniewski, Negatyw, poznajemy nieznanych szerszej widowni decydentów, szare eminencje polskiego szołbiznesu. Film ukazuje przemilczaną dotąd stronę szołbiznesu w Polsce, w którym normą jest oszustwo, manipulacja.


Śledczak Kamilianie Gwiazdor Pedofile
Nakręceni Pub 700 Klatka To my, Rugbiści
powered by Admin.Starla v3 CMS