menuline menuline menuline menuline menuline menuline
Wyszukiwarka

Wyszedł 15-05-2008
Wojtek Sumliński po wyjściu z sądu, gdzie trafił z policyjnej izby zatrzymań,  zadzwonił. Rozmowa była traumatyczna. Mówił o ludzkim a nie politycznym aspekcie jego doświadczeń z minionych dwóch dni. Myślę, że jeszcze nie wie, czy to koniec, czy początek.

(5) komentarzy / + dodaj komentarz
ABW zabrała \"tajne\" materiały naukowe
Autor: Salon42
2008-05-16 10:37:25
Tajne dokumenty odnalezione w domu jednego z członków komisji weryfikacyjnej Leszka Pietrzaka, to materiały SB i UB do jego pracy doktorskiej. W dodatku już dawno odtajnione - pisze \"Nasz Dziennik\". Czy zatem ABW, przeszukując mieszkanie Pietrzaka i trzech innych osób, szukała pracy naukowej?

Cud Tuska tak ma wyglądać?

kręcił lody z kumplem z dawnych służb specjalnych
Autor: ~Lukas73
2008-05-16 23:34:18
Bidulek. A to że kręcił lody z kumplem z dawnych służb specjalnych PRL to było dziennikarstwo śledcze....śmiech na sali. To już drugi przypadek gdy dziennikarzyna z wprost zamieszana jest w lewe interesy. Wystawiacie sobie Panowie i Panie niezłe świadectwo.

O akcji ABW, Konstytucji i prawach człowieka i obywatela
Autor: Krystyna Górzyńska
2008-05-17 08:35:18
Akcja ABW na zlecenie prokuratury w mieszkaniach członków Komisji Weryfikacyjnej ds WSI oraz w mieszkaniu dziennikarza Sumlińskiego w ogóle nie spełniała wymogów Konwencji o ochronie praw człowieka i podstawowych wolności oraz naszej Konstytucji.
Dziennikarz Sumliński i dr Pietrzak poinformowali o rzeczach znalezionych w toku przeszukania, które zostały im zabrane, mimo, że nie miały żadnego związku z celem przeszukania, tj. zbieraniem dowodów w związku z domniemanym ujawnianiem tajemnic państwowych dotyczących działalności WSI. Zajęciu podlegać miały – zgodnie z postanowieniem prokuratorskim o przeszukaniu i żądaniu wydania rzeczy - dokumenty i nośniki elektroniczne zawierające informacje pochodzące z Komisji Weryfikacyjnej dot. WSI.
Tymczasem, jak poinformował „Nasz Dziennik”, dr Leszkowi Pietrzakowi, byłemu pracownikowi IPN, zabrano odtajnione już materiały UB i SB dotyczące rozpracowywania środowiska żołnierzy lubelskiej Armii Krajowej i Win, które służyły do przygotowania obronionej już pracy doktorskiej i historycznych publikacji naukowych
Także dziennikarz śledczy Wojciech Sumliński w wywiadzie dla „Rzeczpospolitej” podał, że zabrano mu materiały nie mające związku ze sprawą, m.in. kilkaset stron dokumentacji dotyczącej sprawy księdza Jerzego Popiełuszki, dokumenty SB, które powierzyli mu ludzie badający komunistyczną przeszłość, prócz tego płyty DVD oraz laptop.
Działania takie stanowią - moim zdaniem – rażące naruszenie Konwencji Europejskiej i wielokrotnie były krytykowane przez Europejski Trybunał Praw Człowieka.
Np. Belgia musi zapłacić 10 tys. euro jako zadośćuczynienie za krzywdę moralną i 30 tys. jako zwrot kosztów i wydatków dziennikarzowi Tillackowi /Tillack przeciwko Belgii - orzeczenie z 27 listopada 2007 r. skarga nr 20477/05/, któremu w 2004 r. przeszukano dom i miejsce pracy oraz zabrano i opieczętowano prawie wszystkie dokumenty i materiały związane z pracą z powodu podejrzenia naruszenia tajemnicy zawodowej i korupcji urzędnika Unii Europejskiej.
Przeszukania i konfiskaty miały uniemożliwić ujawnienie informacji poufnych lub tajnych oraz ochronę dobrego imienia innych osób.
Trybunał podkreślił, iż prawo dziennikarzy do ukrycia swoich źródeł nie jest zwykłym przywilejem przyznawanym lub odbieranym w zależności od ich znaczenia, ale rzeczywistym atrybutem prawa do informacji, który musi być traktowany z najwyższą ostrożnością. Dotyczy to tym bardziej sytuacji, w której dziennikarz jest podejrzany na podstawie ogólnych niepotwierdzonych pogłosek, czego dowodem był następnie fakt, iż nie został oskarżony.
Trybunał uznał, że zastanawiająca była również skala wskazanych konfiskat. Na dodatek nie było żadnej inwentaryzacji zajętych rzeczy. A nawet gdyby motywy takich działań wskazane przez sądy krajowe można było uznać za odpowiednie, nie były one wystarczające, by uzasadnić inkryminowane przeszukania. Ingerencja była więc nieproporcjonalna i w rezultacie oznaczała naruszenie art. 10 konwencji.
Z kolei w wyroku Smirnov przeciwko Rosji – z dnia 7 czerwca 2007 r., skarga nr 71362/01, uznano, że dla legalności przeszukania i jego zgodności ze standardami ochrony prywatności zagwarantowanymi w Konwencji nie wystarcza, iż w prawie krajowym jest przewidziana podstawa prawna dla przeprowadzenia przeszukania i że jest ono realizowane w celu zdobycia dowodów dla postępowania karnego. Ważne jest ponadto precyzyjne określenie w nakazie przeszukania, czego organ ścigania poszukuje i ograniczenie przeszukania i zatrzymania rzeczy do dowodów związanych z precyzyjnie zakreślonym celem przeszukania.
Trybunał uznał także, że zabezpieczenie dowodu dla potrzeb postępowania karnego w trakcie przeszukania u osoby nie będącej stroną tego postępowania /jak np. wspomniany wyżej dr Pietrzak/ stanowi ingerencję w prawo do poszanowania własności. Ingerencja ta musi być uzasadniona i nie powinna stanowić dla posiadacza rzeczy dolegliwości większej, niż to konieczne dla celów postępowania karnego.
Wskazane w wyroku ETPCz okoliczności przyczyniły się do uznania, że przeszukanie nie było „konieczne w społeczeństwie demokratycznym”, doszło więc do naruszenia art. 8 Konwencji.
Jest zatem dobitnie widoczne, że przeszukania realizowane przez ABW na zlecenie Prokuratury Krajowej nie spełniały wymogów ochrony praw człowieka i obywatela.
Jest to skandal, tym większy, że wiceminister - prokurator Jerzy Szymański nadzorujący tą sprawę i referujący ją na konferencji prasowej przedwczoraj, jest prezentowany w materiałach MS jako specjalista od dostosowywania polskiego prawa do konwencji międzynarodowych dotyczących korupcji.
Pozdrawiam. K. Gorzyńska

Standardy
Autor: jaszyn
2008-05-17 23:18:59
Pani Krystyno byc moze reguly ustanowione przez Trybunal i konwencje maja zastosowanie ale w krajach cywilizowanych. U nas jest pelna dowolnosc. Natomiast co do Rosji to jak jest z Triepaszkinem ? Trybunal moze sobie wydawac wyroki ale oni tam to maja w d... A jak pani widzi to ie tylko geograficzie nam do nich blisko. Z drugiej strony czy w tzw. cywilizowanym swiecie istnieja az tak silne powiazania miedzy dziennikarstwem sledczym, a sluzbami?

O akcji ABW i standardach raz jeszcze
Autor: Krystyna Górzyńska
2008-05-18 12:02:47
@jaszyn
Dziękuję za komentarz.
Lekceważenie Konwencji Europejskiej i polskiej Konstytucji, to – zgadzam się z Panem – zbyt częsta sytuacja w polskich sądach i prokuraturach. Może nie mamy kolonii karnych, gdzie można byłoby wysłać naszych polskich „Michaiłów Triepaszkinów”, ale mamy za to areszty, gdzie umierają z powodu braku pomocy lekarskiej osoby tylko podejrzane, a więc nawet nie oskarżone, a także instytucję Art. 203 kpk, pozwalającą - do niedawna - prawie bez żadnych ograniczeń pozbawiać ludzi wolności ze szczególnym udręczeniem w trakcie tzw. obserwacji psychiatrycznych. O innych drastycznych przypadkach łamania praw człowieka nie wspomnę.
Tym bardziej niezbędne jest częste, dobitne, publiczne i powszechne przypominanie władzy o standardach. I o tym, że standardy należy zachowywać zawsze i wobec wszystkich, także tych nielubianych przez opinię publiczną, zwalczanych przez rządzącą opcję polityczną, a nawet osobistych wrogów. I z tego punktu widzenia nie ma znaczenia, że polską specyfiką jest być może fraternizowanie się dziennikarzy z funkcjonariuszami służb. Pozdrawiam. K. Górzyńska

Zobacz również ...


menuline menuline menuline menuline menuline menuline
Wyszukiwarka

 „Nigdy nie oczekiwałem, by Latkowski nakręcił mi laurkę. Mam świadomość  jego ostrego spojrzenia na rzeczywistość. Świadomie zgodziłem się, by to właśnie Sylwester pomógł mi zamknąć bolesne przeżycia, przeszłość.  Jestem ciekawy lustra Sylwestra Latkowskiego, rozumiem, że nie zawsze może oddawać to samo, co widzę ja i inne osoby, które pojawiają się w filmie” – Michał Wiśniewski.
Śledczak Kamilianie Gwiazdor Pedofile
Nakręceni Pub 700 Klatka To my, Rugbiści
powered by Admin.Starla v3 CMS