menuline menuline menuline menuline menuline menuline
Wyszukiwarka

Julke przestań mataczyć nagraniami 15-07-2008
W rozmowie ze mną Sławomir Julke stwierdził, że ma więcej nagrań. Ubolewał, że musiał chodzić z dyktafonem na spotkania. Ile jest rzeczywiście nagrań do dzisiaj nie wiadomo, bo Julke wyciąga je jak króliki z kapelusza i jedne ma wolę upublicznić inne nie. Albo oświadcza, że jest nagranie ale nieczytelne. I po problemie według niego.
Tymczasem problem istnieje, bo w obecnej sytuacji nie Julke powinien decydować, które nagrania „istnieją”, a które nie. To nie on powinien stwierdzać, czy coś się nagrało, a specjaliści. W tym miejscu warto zadać pytanie, dlaczego prokuratura od razu nie zażądała od niego wydania wszelkich nagrań dotyczących tej sprawy?

Postawa Sławomira Julke jako rozgrywającego nagraniami prędzej czy później obróci się przeciw niemu, straci wiarygodność. Mleko już się rozlało i czas po męsku powiedzieć wszystko a nie mataczyć wiedzą i nagraniami.

(5) komentarzy / + dodaj komentarz
Dobre Foto
Autor: Sopocianin
2008-07-15 18:05:41
http://img375.imageshack.us/my.php?image=tuskkarnowskinw5.jpg

Obaj Panowie są z Sopotu i znają się nie od dziś - trzeba pamiętać:)

Przyznaje się do jednego...
Autor: Inka
2008-07-16 00:02:17
S.Julke dzisiaj, około 21:30 w WSI24 telefonicznie zapodał, iż nie ma więcej jak only jedno nagranie.To była Jego odpowiedż na sugestie Rymanowskiego o textach na Pana ,Sylwestrze blogu....
Pozdrawiam.

O największej lodziarni i nagrywaniu po cichu
Autor: Salon42
2008-07-16 06:17:16
Autor: MagdaF., wt, 15/07/2008 - 22:11

Młody biznesmen z Sopotu, prezes Młodych Konserwatystów, członek PO, właściciel największego domu handlowego i przyjaciel Prezydenta Sopotu, Jacka Karnowskiego, którego największym sukcesem – jak mówi - jest syn Fryderyk oraz własna firma, którą budował od podstaw przez ostatnie 10 lat. Od niego właśnie, w rozmowie telefonicznej, którą nagrał Julke, prezydent Sopotu Jacek Karnowski miał zażądać dwóch mieszkań w zamian za zgodę na rozbudowę zabytkowej kamienicy w Sopocie przy ul. Czyżewskiego.

Julke z dyktafonem się nie rozstaje. Wziął go również na niedzielny mecz. – Zabierałem go zawsze, gdy spodziewałem się spotkać Karnowskiego, którego się obawiałem. Specjalnie mówiłem do pana premiera bardzo cicho, prawie na ucho, tak by nie było możliwości nagrania, co Donald Tusk zapewne potwierdzi – mówi Julke „Rzeczpospolitej”.

Tusk potwierdził, że w niedzielę 6 lipca około godz. 21 Sławomir Julke podszedł do niego na boisku piłkarskim i powiedział, że zamierza następnego dnia złożyć zawiadomienie do prokuratury. Trzeba też dodać dosyć istotną wiadomość. W Sądzie Rejonowym w Sopocie, w spisie sędziów widnieje nazwisko: Grzegorz Julke. Rodzina, czy może przypadek?

Co powinien zrobić premier po otrzymaniu takiej wiadomości? Nie patrząc na późna godzinę złożyć natychmiast zawiadomienie do prokuratury o popełnieniu przestępstwa, jakim jest propozycja korupcyjna. A co zrobił? Przyjął to do wiadomości i spokojnie poszedł spać. Następnego dnia poinformował o tym sekretarza kolegium ds. służb specjalnych Marka Cichockiego, a poprzez niego ministra sprawiedliwości. Żaden z nich nie sporządził notatki służbowej. Dzień później otrzymał potwierdzenie, że sprawa została złożona do prokuratury.

Gdy sprawa dojrzała medialnie, Tusk poinformował, że będzie rekomendował zarządowi PO podjęcie decyzji o usunięciu Karnowskiego z partii. Jego zdaniem, do czasu postawienia zarzutów Karnowski nie powinien też prowadzić działań, jako prezydent Sopotu. Dodał też, że razem z ministrem sprawiedliwości Zbigniewem Ćwiąkalskim oczekuje bardzo energicznych działań ze strony prokuratury i innych służb, \"tak aby ta sprawa niezależnie od tego kogo dotyczy znalazła swoje wyjaśnienie\".
Jeszcze przed wyjaśnieniami premiera wiceszef PiS Zbigniew Ziobro pytał, czy Tusk \"tworzy polityczną ochronę dla korupcji\". B.minister sprawiedliwości podkreślał, że \"w przypadku informacji o korupcji premier rządu RP nie może reagować inaczej jak natychmiast i niezwłocznie kierować sprawę do prokuratury\". Dodał, że na razie \"wiemy tyle, że Donald Tusk nie uczynił nic\" w związku z informacjami przekazanymi mu przez sopockiego biznesmena.
Ziobro zapowiedział, że jeśli premier nie złoży wyjaśnień w tej sprawie, to PiS \"podejmie stosowne działania, również prawne. Poseł PiS Jacek Kurski powiedział, że pomorskie PiS będzie dążyło do tego, by \"uwolnić nadzorowanie śledztwa w sprawie przypadku Jacka Karnowskiego od wpływów miejscowych prokuratorów\".
Jako śmieszne i niepoważne ocenił zarzuty PiS szef klubu PO Zbigniew Chlebowski. Jak mówił, walka z korupcją jest \"absolutnym priorytetem rządu\".
Zdaniem SLD, sprawa Karnowskiego pokazuje, że rozpoczęła się w Platformie Obywatelskiej \"walka o wpływy, władzę i pieniądze\". W opinii Sojuszu, obecnie mamy do czynienia z sytuacją, w której jeden funkcjonariusz PO nagrał drugiego funkcjonariusza PO, a \"ten drugi, Karnowski (prezydent Sopotu) prawdopodobnie postawił za duże wymagania łapówkowe\".

Tajemnicą poliszynela jest to, że Sopot, jak i całe Trójmiasto, to zagłębie układów korupcyjnych. Trudno jednak uwierzyć, żeby Julke chciał grać nieistniejącą taśmą lub awansować do rangi pogromcy układu. A może to tylko jego gra? Wiedział doskonale, że jeśli nagranie ujrzałoby światło dzienne, pogrążyłoby Tuska i całe PO.

Już nie?
Autor: maruda
2008-07-18 10:33:14
JUŻ Pan nie lubi Sławomira J.?

jak to jest życ w matrixie?
Autor: innewidoki
2008-07-25 14:15:32
w tym podziemnym matriksie, pełnym nagrań, niedomówień, matactw, gierek i obwąchiwania...?

http://innewidoki.wordpress.com/

Zobacz również ...


menuline menuline menuline menuline menuline menuline
Wyszukiwarka

Film dokumentalny, Produkcja Program II TVP & TPS Studio Filmowe, czas 64 minut; produkcja 2002 rok.
Nagroda: Najlepszy Polski film dokumentalny Festiwalu Filmowego w Kazimierzu nad Wisłą 2002.


Śledczak Kamilianie Gwiazdor Pedofile
Nakręceni Pub 700 Klatka To my, Rugbiści
powered by Admin.Starla v3 CMS