menuline menuline menuline menuline menuline menuline
Wyszukiwarka

Hipokryzja polityków 27-09-2008
Fragment wpisu z bloga Galopującego Majora "Syn Ćwiąkalskiego":

Gdańska prokuratura, którą kierował obecny prokurator krajowy Janusz Kaczmarek, zarzuciła plagiat i oszustwo dziekanowi, który podjął korzystną dla syna prokuratora decyzję o przyjęciu na studia po odwołaniu - podał w oświadczeniu minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro. Jego zdaniem, to argument przemawiający za tym, że między ówczesnym prokuratorem apelacyjnym a dziekanem nie było żadnych zobowiązań.
"Dlatego publikacja +Gazety Wyborczej+ nie ma wpływu na moją ocenę pracy Janusza Kaczmarka" - zaznaczył minister Ziobro w przekazanym PAP w poniedziałek wieczorem oświadczeniu.

"Gazeta Wyborcza" napisała w poniedziałek, że syn Kaczmarka jest jedną z 68 osób, które dostały się w 2004 r. na wydział prawa Uniwersytetu Gdańskiego po odwołaniu, bo uzyskał za mało punktów na egzaminie. Według gazety, dostał się na Uniwersytet Gdański dzięki pozycji ojca.

Ziobro napisał, że Kaczmarek nie podjął żadnych działań, które miałyby pomóc jego synowi w dostaniu się na studia. "Nie wykonał żadnego telefonu w tej sprawie, do nikogo nie zwracał się z prośbą, na nikogo nie wywierał jakichkolwiek nacisków" - podał Ziobro w oświadczeniu.

"Syn Prokuratora Krajowego w swoim odwołaniu wskazywał motywacje, dla których chce zostać prawnikiem. Podał m.in., że chce kontynuować dłuższą tradycję rodzinną, nie tylko swojego ojca, oraz że miał wysoką średnią ocen" - przekonuje minister sprawiedliwości.

"To niezwykle smutne, że skoro nie można nic +znaleźć+ na doskonałego prokuratora, jakim jest Janusz Kaczmarek, atakuje się jego najbliższą rodzinę. Warto zaznaczyć, że dla wielu środowisk działania podejmowane przez prokuraturę kierowaną między innymi przez Janusza Kaczmarka, są niewygodne i zagrażają ich interesom" - napisał Ziobro w oświadczeniu.

"Zdezawuowanie jego pozycji zawodowej na pewno ucieszyłoby wielu przestępców. Jednak te nadzieje spełzną na niczym. Ja jestem tego gwarantem" - zapewnił minister sprawiedliwości.


Takie stanowisko zajął  minister Ziobro  w sprawie  powiązaniach rodzinnych w dniu 28.08.2006 r. 

A  takie w dniu 26/09.2008 r.:  Jeśli to prawda, że jego syn dostał się na aplikację, to niestety może to oznaczać, że wracają stare czasy. Dzieci wpływowych prawników dostają się, a zwykli śmiertelnicy mogą sobie pomarzyć – komentował w rozmowie z reporterem „Teraz My!”

http://galopujacymajor.salon24.pl/index.html

(2) komentarzy / + dodaj komentarz
czy galopujący major podał wiarygodne źródło?
Autor: Martini
2008-09-28 23:20:49
jak w tytule?

Inny przykład hipokryzji lub rozdwojenia jaźni
Autor: Obserwatorka
2008-09-29 21:34:39
W Poznaniu Prezydent Miasta Ryszard Grobelny /obecnie bezpartyjny, kiedyś aktywista PO, nieprawomocnie skazany za sprzedaż terenów miejskich Kulczykom znacznie poniżej wartości – około 7 mln zł taniej - tzw. afera Kulczykparku/ utożsamia się z Miastem w sposób totalny. Wyznaje prostą zasadę: “Miasto, to ja”. Ostatnio występuje wobec organów ścigania w podwójnej roli: osoby podejrzanej i pokrzywdzonego Poznania. Prokuratura w Zielonej Górze w czerwcu br. umorzyła śledztwo w sprawie innej miejskiej afery z inwestycjami na placu Andersa, twierdząc, że: „władze Poznania działały na szkodę interesu miasta”, „argumenty śledczych były mocne, bo opierały się na specjalistycznej ekspertyzie oraz ustaleniach Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego”, ale „zarzutów nikomu nie postawiono tylko dlatego, że odpowiedzialność karna za stwierdzone w śledztwie przestępstwa upłynęła trzy lata temu”. Jednocześnie zawiadomiono Miasto Poznań o możliwości złożenia zażalenia na postanowienie o umorzeniu śledztwa. Jak informuje lokalna prasa, Prezydent wespół ze swoimi urzędnikami w imieniu pokrzywdzonych Poznaniaków złożył zażalenie twierdząc w nim, że: “przestępstwa nie było”. Zaiste, przedziwny to sposób rozumienia interesu miasta, gdy o mało co podejrzany zawłaszczył rolę pokrzywdzonego. Por. artykuł w “Głosie Wielkopolskim” i dyskusja internetowa pod artykułem: http://www.gp.pl/forum/index.php?kat=2&temat=58115. Wyjaśnienia wymaga też to, czy prezydent - pod pozorem konieczności złożenia zażalenia w imieniu pokrzywdzonego Poznania - miał dostęp do akt, do których nie powinien mieć wglądu, gdyż śledztwo nie wyszło nigdy z fazy in rem, a w postępowaniu tym był de facto osobą podejrzaną.


Zobacz również ...


menuline menuline menuline menuline menuline menuline
Wyszukiwarka

Satyra dokumentalna. Po raz pierwszy kamera zagląda za kulisy szołbiznesu w Polsce. Obok znanych postaci ze sceny muzycznej jak Krzysztof Krawczyk, Marek Kościkiewicz, Robert Leszczyński, Maciej Maleńczuk, Myslovitz , Marek Sierocki, Piotr Metz, Hirek Wrona, Michał Wiśniewski, Negatyw, poznajemy nieznanych szerszej widowni decydentów, szare eminencje polskiego szołbiznesu. Film ukazuje przemilczaną dotąd stronę szołbiznesu w Polsce, w którym normą jest oszustwo, manipulacja.


Śledczak Kamilianie Gwiazdor Pedofile
Nakręceni Pub 700 Klatka To my, Rugbiści
powered by Admin.Starla v3 CMS