menuline menuline menuline menuline menuline menuline
Wyszukiwarka

W odpowiedzi Mierzewskiemu 09-10-2008
W dzisiejszej rozmowie z "Gazetą" prokurator Jerzy Mierzewski, od 10 lat prowadzący śledztwo w sprawie śmierci gen. Marka Papały, zaatakował książkę, którą o tej sprawie napisał Sylwester Latkowski. Mierzewski twierdzi, że ukrytym celem książki jest oczyszczenie z podejrzeń Edwarda Mazura(uważanego za zleceniodawcę zabójstwa)Ma również pretensje o ujawnienie przez Latkowskiego informacji o życiu osobistym generała. Latkowski po tym wywiadzie przesłał "Gazecie" odpowiedź.

Lektura wywiadu z prokuratorem Jerzym Mierzewskim robi przygnębiające wrażenie. Kolejny raz Mierzewski pokazuje, że nie ma dystansu do sprawy, którą prowadzi od dziesięciu lat.

Mierzewski przyznaje się do jednego błędu, który wytknięto mu w książce i filmie, czyli okazania Edwarda Mazura w sposób sugerujący świadkowi, kogo ma poznać. Błąd był tak oczywisty, że trudno to zatuszować. Choć i w tym przypadku tłumaczy się: to nie ja, to koledzy Innych błędów nie widzi. Włącznie z tymi powszechnie krytykowanymi, np. złym zabezpieczeniem miejsca zbrodni.

Prokurator stawia mi zarzut udziału w kampanii dezinformacyjnej w obronie Mazura. Nie będę używał języka prokuratora Mierzewskiego i nie nazwę tego podłością. Może raczej: mijaniem się z prawdą w złych intencjach. W książce "Zabić Papałę" i w filmie (którego Mierzewski jeszcze nie widział) Mazur nie jest bynajmniej pozytywnym bohaterem. Po raz pierwszy mówię publicznie o takich szczegółach jego życiorysu, które wolałby ukryć.

To nie ja, lecz prokurator Mierzewski był jednym z autorów skandalicznego wniosku ekstradycyjnego w sprawie Mazura; ten wniosek był tak napisany, że sędzia Arlander Keys z Chicago po prostu nie mógł wydać innego orzeczenia.

Zajmując się opisem nieudanego śledztwa, nie mogłem przemilczeć obszernego tekstu autorstwa sędziego Keysa - uzasadnienia odmowy ekstradycji Mazura, druzgocącego dla autorów wniosku ekstradycyjnego.Sędzia wylicza w nim szkolne błędy, które popełnili polscy prokuratorzy.

Tekst uzasadnienia był tak ważny, że zdecydowałem się na przedrukowanie go w obszernych fragmentach w mojej książce. I chyba właśnie publikacja tego tekstu wywołała furię pana prokuratora. Czy sądził, że nikt nie dotrze do ogólnodostępnych materiałów amerykańskiego wymiaru sprawiedliwości?

Prokurator Mierzewski dobrze wie, że nie stawiam żadnej tezy. Ta książka jest podsumowaniem dziesięciu lat śledztwa. Nie szukałem sprawców morderstwa, nie epatuję wiedzą tajemną, nie stawiam karkołomnych hipotez - i nie mnożę listy podejrzanych. Po prostu chciałem się dowiedzieć, jak przebiegały działania ekipy śledczej i dlaczego nie przyniosły efektów. O wszystkich tych sprawach, nawet najtrudniejszych, opowiadali mi świadkowie, których relacje rejestrowałem. Książka pokazuje tylko fragment zebranego materiału. Prokurator Mierzewski w wywiadzie dla "Gazety" potwierdza zresztą większość moich ustaleń, choć z wyraźną niechęcią.

Dziennikarze mają prawo zadawać trudne pytania. A jest o co pytać. Do dzisiaj nie znamy sprawcy zabójstwa, nie znamy motywu. Jeśli Mazur rzeczywiście był zleceniodawcą, to nie mógł działać sam. Do dzisiaj nie wiemy, z kim działał.

Nie chodzi mi o atakowanie prokuratora Mierzewskiego ani samego śledztwa, tylko o to, żeby śledczy przestali dreptać w miejscu. Żeby naprawili błędy tam, gdzie je zrobili.

I żeby wreszcie po tych dziesięciu latach przestali się kreować na jedynych sprawiedliwych, którym wszyscy rzucają kłody pod nogi. Niech się zajmą tym, do czego zostali powołani i postawią wreszcie przed sądem sprawców zabójstwa generała Marka Papały.

Źródło: Gazeta Wyborcza

(6) komentarzy / + dodaj komentarz
No to wreszcie jak?
Autor: Inka
2008-10-10 00:12:52
\"Prokuratura potwierdza, że ma nowe dowody przeciwko Edwadrowi Mazurowi, polonijnemu biznesmenowi podejrzanemu o podżeganie do zabójstwa Marka Papały.
- Ale nowego wniosku, ani uzupełnienia starego nie wysłaliśmy do USA - mówi rzeczniczka prokuratury Ewa Piotrowska.\"

Albo tak /nadal ta sama info/

\"W obszernym wywiadzie dla \"Gazety Wyborczej\" prowadzący od początku to śledztwo prokurator Jerzy Mierzewski poinformował, że protokoły z nowymi dowodami - w tym zeznaniami nowych świadków - zostały przesłane stronie amerykańskiej.

Prokurator Piotrowska nie zaprzeczyła słowom Mierzewskiego, ale dodała, że zarówno to, czym są nowe dowody, jak i formy oraz sposoby kontaktowania się w tej sprawie z Amerykanami nie będę ujawniane.
- Na dziś nie ma nowego formalnego wniosku o ekstradycję Edwarda Mazura, ani uzupełnienia wniosku wcześniejszego - podkreśliła.\"

Pozdrawiam S.L


Czy istnieje przyzwoitosc?
Autor: zawstydzony
2008-10-10 09:27:51
Jestem po lekturze, Panskiego listu ktory przeslal Pan w
odpowiedzi na wczorajszy wywiad z Prokuratorem Mierzewskim.Pisze Pan w nim ze nie zejdzie Pan do poziomu Pana Prokuratora,a ja pytam jaki Pan poziom zaprezentowal w swojej ksiazce?.Czy Pana bedzie stac aby przeprosic rodzine generala ze stek pomowien,oszczerstw i falszywych oskarzen czy zasloni sie Pan milczeniem,czy tak jak uczynil Prokurator napisze Pan ze to \"koledzy\".Stawia sie Pan jako ten sprawiedliwy ktory jako jeden chce dochodzic prawdy,ale nie szuka jej Pan,bazuje Pan tylko na steku klamst.Nie czytal Pan akt,nie rozmawial z prokuratorami lub policjantami( bo nikt z Panem nie chce rozmawiac) panskimi informatorami sa ludzie ktorym zywotnie zalezy na nie wykryciu sprawcow.Pan ma ich za prawdomownych informatorow.Nie weryfikuje pan ich informacji,zreszto jak, nie czytal Pan akt.Nie stac Pana na obiektywizm,i dochodzenie do prawdy,jak bylo przez te 10 lat ,jakie przeszkody staly na drodze do ustalen ktore dzisiaj pozwalaja na postawienie zarzutow.z jaki problemami spotykali sie prokuratorzy i policjanci.Latwo jest krytykowac,ale nie maja tego prawa czynic ci ktorzy nie zrobili nic przez te 10 lat!!!.Pan zarzuca brak zaangazowania,efektow, Pan nie ma pojecia o czym Pan bredzi! Gdyby nie ci ludzie ich praca,ich determinacja dzisiaj zapomnielibysmy ze byla taka sprawa! Nie ma Pan bladego pojecia o czym Pan pisze!.Moze Pan napisac wszystko bo papier wszystko przyjmie, ale istnieje cos takiego jak przyzwoitosc!,i tej przyzwoitosci Panu zycze. Niech Pan nie oglupia ludzi! bo Panska \"prawda\" nie jest PRAWDA.Trzeba czasem posypac glowe popiolem! to trudne ale bardzo ludzkie i oczekiwane!

Nowi swiadkowie
Autor: jaszyn
2008-10-11 01:01:02
Zeby za jakis czas nie okazało sie ze nowym świadkiem to jest pan Latkowski ;) Prokurator Mierzewski po prostu stara sie wybielic siebie jak najbardziej. Kazdy kto przeczytał ksiazke p. Latkowskiego moze sobbie sam wyrobic zdanie, bardziej dociekliwi moga sprawdzic pewne elementy. Przeciez nie jest to jakas wiedza tajemna. Z drugiej strony intencje przypisywane p. Latkowskiemu to przyslowiowy strzal kula w plot. Na upartego mozna by lansowac teze ze prokurator Mierzewski tak poprowadzil sledztwo zeby Mazura nigdy nie wydano- czyli dokonal sabotazu. Skoro prokurator prowadzil tak sledztwo, w prestizowej sprawie to strach pomyslec jak prowadzil wczesniejsze mniej znane. Oczywiscie jak chce sie przywalic to kij zawsze sie znajdzie. Tymczasem p. Latkowski przedstawil tylko glowne watki sledztwa wraz z okolicznosciami, bledami prokuratury ukazujac jak wyglada ta wiarygodnosc swiadkow. Najcenniejszym jest jednak ocena sedziego amerykanskiego - w USA co by nie mowic to prawdziwa 3 władza. Uzasadnienie sedziego jest druzgocące i to wlasnie z tego powinien sie tlumaczyc prokurator Mierzewski. Natomiast doniesienia prasowe o nowych kluczowych swiadkach trzeba chyba traktowac jako zabieg PR jak juz wiele razy w tej sprawie bywalo.

Zawstydzony wstydź się...
Autor: dracula
2008-10-11 23:02:03
Panie zawstydzony czy czytał pan tą książkę?Chyba nie....albo w innej wersji językowej, której pan nie zna dokładnie....To pan właśnie bredzi, książka jest wiarygodna, ponieważ w dużej mierze oparta jest na materiałach z śledztwa, a nie na jakichś dywagacjach, i niestety pokazuje jakie bagno jest w Policji i prokuraturze, zresztą nie tylko tam.A pan Mierzewski powinien podać się do dymisji skoro uważał że ktoś torpeduję mu to śledztwo.

falsz
Autor: bidula
2008-10-13 15:12:09
Ludzie oprzytomniejcie! jakie materialy ze sledztwa!!! Latkowski nie widzial ich na oczy!!! Niech Pan ma troche odwagi cywilnej i honoru i powie prawde wszystkim czytelnikom, ze nie mial ich pan w rekach i nie widzial na oczy!!! Czy uwazacie ze tego nie mozna sprawdzic? Jest taka mozliwosc!!! Niech Pan raz napisze prawde!!!

bredzisz
Autor: dracula
2008-10-15 15:11:14
jak to nie widział tych materiałów?to jakim cudem się znalazły w jego książce te wszystkie protokoły przesłuchań bandziorów zamieszanych w tą sprawę?zdjęcia z okazania?akta z IPN?Sfałszował je?Trochę więcej kultury i przyzwoitości....p.s. ja wiem że każdy ma swego matriksa ale dżentelmeni o faktach nie dyskutują

Zobacz również ...


menuline menuline menuline menuline menuline menuline
Wyszukiwarka

Film opowiada o aktualnej sytuacji panującej w polskich aresztach śledczych. Zdjecia rozpoczęto 1 września 2003 roku, ich zakończenie planowane jest w maju.
Śledczak Kamilianie Gwiazdor Pedofile
Nakręceni Pub 700 Klatka To my, Rugbiści
powered by Admin.Starla v3 CMS