menuline menuline menuline menuline menuline menuline
Wyszukiwarka

Rymanowski popsuł odświętny charakter rocznicy. A tak dobrze szło... 04-02-2009
Oskarżeni potrafią być wwożeni na salę na łóżkach, orzeczenia lekarskie o niezdolności do stawienia się na procesie są podważane przez powoływanie innych biegłych. Okazuje się, że są jednak równi i równiejsi. W przypadku Czesława Kiszczaka mamy do czynienia z zastanawiającym przyzwoleniem sądu do obstrukcji procesu. Racje ma Łukasz Warzecha, który w swoim blogu pisze:
„Nie jestem w stanie pojąć niezwykłej tolerancji, z jaką do postawy Kiszczaka podchodzi niezawisły podobno sąd III Rzeczpospolitej. Od jego rzecznika chciałbym się dowiedzieć, czy toczy się przed nim jeszcze jakaś sprawa karna, w której oskarżony notorycznie uchyla się od stawiennictwa przed sądem, a mimo to ten nie zarządza jego doprowadzenia albo, w razie recydywy, aresztowania na czas procesu. Nie pojmuję, dlaczego były oberesbek cieszy się w polskim sądzie specjalnymi względami i dlaczego płazem uchodzi mu to, co żadnemu innemu oskarżonemu płazem by nie uszło. Nie rozumiem, dlaczego nie słyszymy w tej sprawie żadnych wyjaśnień, które się chyba należą. Czy sędzia czegoś się boi? Czy ktoś na niego naciska? A może ma jakieś osobiste, wręcz życiorysowe przyczyny, dla których działa tak, a nie inaczej?
Powie ktoś, że rzucam na sąd bardzo poważne oskarżenia, nie mając żadnych dowodów. To oczywiście jedynie spekulacje, ale czuję się do nich uprawniony wobec niebywałej łagodności sądu i braku jakiegokolwiek wytłumaczenia tejże.”

Przerwany wywiad Kiszczaka, wykopanie Rymanowskiego z kamerą, zakończyło świętowanie 20 rocznicy obrad okrągłego stołu na wysokim „C”. Nie da się już udawać, że obie strony miały czyste intencje, doznali metamorfozy. Gadanie o honorze. Budowanie atmosfery odświętności, zwycięstwa nie uda się już przywrócić. Czuć zgniliznę. Smród z ust Kiszczaka, jaki roztoczył się wczoraj, nie da się tak szybko przewietrzyć.

Każdy następny wywiad z Czesławem Kiszczakiem powinien zacząć się od pytań zadanych przez Bogdana Rymanowskiego. Powinien. Obawiam się jednak, że znajdzie się dziennikarz, który ulegnie warunkom byłego szefa służb PRL i początku III RP.

http://lukaszwarzecha.salon24.pl/384478.html

(2) komentarzy / + dodaj komentarz
a jednak
Autor: Duda
2009-02-05 01:42:08
Lubie Twojego bloga:))

\'milestone\' w karierze
Autor: Nat.
2009-02-06 20:24:20
Rymanowski dostanie za to nagrodę dziennikarską :) ... wyloty to dobry lans, wiem coś o tym

Zobacz również ...


menuline menuline menuline menuline menuline menuline
Wyszukiwarka

Potężny mężczyzna powolnymi ruchami, nieco leniwie, goli głowę. Opowiada o swoim barwnym życiu, o więzieniu i drużynie rugby. Ale nie jest to kadr z amerykańskiego obrazu "Urodzeni mordercy", a jedna ze scen polskiego filmu dokumentalnego Sylwestra Latkowskiego o chuliganach Arki Gdynia, których teraz bardziej niż rozróby fascynuje męski, twardy sport.
(...) Kamera podąża za bohaterami niemal wszędzie. Jest na treningu, meczu, w szatni, w samochodzie i nawet w łazience.


Śledczak Kamilianie Gwiazdor Pedofile
Nakręceni Pub 700 Klatka To my, Rugbiści
powered by Admin.Starla v3 CMS