menuline menuline menuline menuline menuline menuline
Wyszukiwarka

Łańcuch poszlak, a nie twarde dowody 08-05-2009
Decyzja płockiego Sądu Okręgowego sprzed kilku dni, odmawiająca przedłużenia aresztu Jackowi Krupińskiemu została uchylona przez Sąd Apelacyjny w Warszawie. Na rozprawie poza mną, Piotrem Pytlakowskim (Polityka) i Bogdanem Wróblewskim (Gazeta Wyborcza) nie było nikogo z mediów. Był to ważny wyrok dla Krupińskiego, bo raczej mało prawdopodobne jest by Sąd Okręgowy w Płocku następnym razem nie uwzględnił wniosku prokuratury. Warto było wysłuchać uzasadnienia sędziego Krzysztofa Karpińskiego, z którego wynika, że wbrew temu co pisały media nie ma twardych dowodów na byłego wspólnika i przyjaciela Krzysztofa Olewnika. Postępowanie prowadzone przez prokuraturę w Gdańsku dostarczyło tylko kolejnych poszlak.

Ustne uzasadnienie sędziego Sądu Apelacyjnego w Warszawie Krzysztofa Karpińskiego:

Materiał dowodowy uprawdopodabnia w stopniu wymaganym popełnienie przez Jacka Krupińskiego zarzucanych mu czynów(…) Zdaniem Sądu Apelacyjnego dowody zebrane w tej sprawie uprawniają do ustalenia, że prawdopodobieństwo takie istnieje. Stanowisko Sądu Okręgowego w Płocku  jest nie do zaakceptowania brak konsekwencji czytając uzasadnienie jego postanowienia, z jednej strony podnosi uprawdopodobnienie popełnionych przez Jacka Krupińskiego czynów, podnosi też, że mógł on prowadzić grę na dwa fronty, ale nie wyciąga z tego właściwych wniosków.

Przede wszystkim należy zwrócić uwagę na zeznania świadków, z których wynika, że w dniu 27 października 2001 roku przed domem Krzysztofa Olewnika o godzinie 6 rano stał samochód BMW Cabrio użytkowany przez Jacka Krupińskiego oraz, że ok. 7.30 podejrzany przejechał tym samochodem do oddalonej o ok. 10 km stacji benzynowej. Jednocześnie należy zwrócić uwagę na zeznania Włodzimierza Olewnika, który stwierdził, że tego dnia w godzinach porannych o godz 7.30 zadzwonił do Jacka Krupińskiego z pytaniem, czy nie wie co się dzieje, bo syn nie odbiera telefonu. Podejrzany odpowiedział, że nie wie i że zaraz pojedzie go obudzić. Z powyższego wynika jednoznacznie, że Jacek Krupiński niemal bezpośrednio po przedmiotowym uprowadzeniu znajdował się na jego miejscu i ukrył to przed Włodzimierzem Olewnikiem. Kiedy usłyszeliśmy od obrońców, że nie miał nic do ukrycia, to dlaczego jednak ukrywał pewne zdarzenia przed rodziną Włodzimierza Olewnika. Oczywiście na to należy odpowiedzieć w śledztwie.

Przedstawione okoliczności zostały przez Sąd Okręgowy w Płocku dostrzeżone jednak interpretacja tego przez Sąd nie może świadczyć, o tym, że Krupiński nie wrócił od razu do domu po nocnej impresji u Krzysztofa Olewnika pozostaje w sprzeczności z materiałem dowodowym. Z materiału tego wynika bowiem, że podejrzany został odwieziony po tej imprezie do domu oraz że na imprezę przyjechał nie samochodem BMW Cabrio lecz innym samochodem BMW o  numerach WP 03033, tym, który w nocy został wykorzystany przez sprawców a następnie spalony. Wykorzystanie przez sprawców samochodu BMW, o podanym przeze mnie numerze, pozostało całkowicie poza sferą rozważań Sadu Okręgowego, że samochód ten miał bardzo skomplikowany system zabezpieczeń przed nieuprawnionym uruchomieniem, znał go oprócz Włodzimierza Olewniaka, Krzysztof Olewnik oraz Jacek Krupiński i jego żona. Kiedy podjeżdżający przed dom samochód sprawców wpadł do rowu, bo taka sytuacja miała miejsce, i zaistniała konieczność wyciągnięcia go za pomocą innego pojazdu, przed domem obok tego samochodu BMW stał także samochód Chrysler posiadający standardowe funkcje antynapadowe należący do Włodzimierza Olewniaka. Skoro Wojciech Franiewski, członek grupy, która uprowadziła Krzysztofa Olewnika, wybrał samochód BMW i bez problemu go uruchomił, uprawniony wydaje się wniosek, że informacje w tym zakresie mógł otrzymać czy też otrzymał od Jacka Krupińskiego. Należy podzielić podzielić ocenę prokuratora o nierealności wersji, by informacje te uzyskano u Krzysztofa Olewnika, który w tym czasie jeszcze był w swoim domu. Sprawcy musieliby wyprowadzić go z domu i zastosować w tym celu przymus. Więc znacznie prostsze w tym celu byłoby wykorzystanie samochodu marki Chrysler. Zwrócić w tym miejscu też trzeba uwagę na istotny, także pominięty przez Sad Okręgowy fakt, że w domu Krzysztofa Olewnika znaleziono i zabezpieczono zakrwawiony dowód rejestracyjny samochodu BMW WP 03033, o tym nie słyszeliśmy z ust obrońców. Znaleziono i zabezpieczono zakrwawiony dowód należący do Jacka Krupińskiego.

Sąd Okręgowy nie rozważył także szeregu innych okoliczności istotnych dla oceny stopnia prawdopodobieństwa popełnienia przez Jacka Krupińskiego zarzucanych mu czynów. Poza sferą rozważań Sądu Okręgowego pozostały okoliczności logowania telefonu Krzysztofa Olewnika w okresie po jego uprowadzeniu, a w szczególności fakt uzyskania i korzystania z duplikatu karty SIM tegoż telefonu przez Jacka Krupińskiego. Dowody uzyskane w czasie przeszukania mieszkania Jacka Krupińskiego, zwłaszcza notatnik z roku 2001, którego zapisy wskazują na bieżące kontakty podejrzanego z porywaczami były utrzymywane bez wiedzy rodziny Włodzimierza Olewnika. Tutaj słyszeliśmy, że nie miał nic do ukrycia. Dowody wskazujące na przekazywanie sprawcom uprowadzenia przez Jacka Krupińskiego informacji dotyczących planowanych działań rodziny Krzysztofa Olewnika z istoty rzeczy mające pozostać w tajemnicy przed porywaczami, tutaj wskazują na to zeznania Lecha Mikołajewskiego i Włodzimierza Olewnika. Wszystkie wskazane wyżej okoliczności tworzą wraz z pozostałymi dowodami zebranymi w tej sprawie, na razie łańcuch poszlak stanowiący podstawę do przyjęcia, ze istnieje duże prawdopodobieństwo popełnienia przez Jacka Krupińskiego czynów, w tej sytuacji Sąd Apelacyjny uznał, ze została spełniona ta główna przesłanka stosowania tymczasowego aresztowania. W dalszym ciągu aktualne pozostają także tzw. przesłanki ogólne do zastosowania środka zapobiegawczego. Rodzaj zarzucanych Jackowi Krupińskiemu przestępstw oraz okoliczności ich popełnienia uzasadniają przekonanie o grożącej mu karze, co stwarza realną obawę, że aby uniknąć odpowiedzialności karnej podejmowałby działania utrudniające posterowanie(…) Przy tej okazji powiem, że przecież postępowanie przygotowawcze nadal trwa i przy tym natłoku czynności trudno zarzucić organom ścigania, przynajmniej na tym etapie opieszałość. W tej sytuacji w celu zabezpieczenia prawidłowego toku śledztwa jest stosowanie według Sądu Apelacyjnego izolacyjnego środka zabezpieczającego.

(0) komentarzy / + dodaj komentarz
Zobacz również ...


menuline menuline menuline menuline menuline menuline
Wyszukiwarka

Film dokumentalny, Produkcja Program II TVP & TPS Studio Filmowe, czas 64 minut; produkcja 2002 rok.
Nagroda: Najlepszy Polski film dokumentalny Festiwalu Filmowego w Kazimierzu nad Wisłą 2002.


Śledczak Kamilianie Gwiazdor Pedofile
Nakręceni Pub 700 Klatka To my, Rugbiści
powered by Admin.Starla v3 CMS