menuline menuline menuline menuline menuline menuline
Wyszukiwarka

Na marginesie skandalicznej sprawy Kataryny. Czarna lista Czumy? Czy niechęć ministra sprawiedliwości do mediów spowoduje przyzwolenie dla ich inwigilacji? 15-05-2009
W dniu 24 lutego 2009 roku zapytałem sekretariat ministra sprawiedliwości  Andrzeja Czumy:

Sent: Tuesday, February 24, 2009 10:52 AM
Subject: zapytanie... Wróciła czarna lista dziennikarzy w ministerstwie sprawiedliwości?

Wysoki urzędnik ministerstwa sprawiedliwości wyjaśnił mi, dlaczego nie mogę liczyć na wypowiedź ministra sprawiedliwości Andrzeja Czumy: Skoro realizuję film „Ścigany” z Piotrem Pytlakowskim, a Pytlakowski jest dziennikarzem Polityki, a wiadomo, że to „Polityka” piórem Cezarego Łazarkiewicza (też go znam) rozpoczęła nagonkę na ministra Czumę… Na co ja, że nie chodzi mi tylko o „Ściganego”… Nie ważne, słyszę, przecież pan też tam pisuje…
Czy wróciły dawne czasu rządów Zbigniewa Ziobry w ministerstwie sprawiedliwości, który wprowadził w ministerstwie czarną listę dziennikarzy? Czy lista Andrzeja Czumy jest dłuższa?
Czy to jest prawda?
Sylwester Latkowski

Otrzymałem odpowiedź:

Szanowny Panie Redaktorze,
W Ministerstwie Sprawiedliwości nie ma listy, o której Pan wspomina w swoim e-mail-u.
Z poważaniem
Maciej Kujawski
Wydział Informacji

No to poprosiłem:

To w takim razie, czy minister Andrzej Czuma zgodzi sie na spotkanie i rejestrację rozmowy dotyczącą tematów:
- sprawy Janusza Lazarowicza?
- sprawy Krzysztofa Olewnika,
i odpowiedzi na pytanie, czy według niego mafia w Polsce istnieje? Jak sobie z nią radzimy?
z poważaniem,
Sylwester Latkowski

Tym razem nie było żadnej odpowiedzi. Za konkretne pytania, czy jednak czarna lista dziennikarzy?

P.S.
Łukasz Warzecha: Drugi powód jest taki, że w rozpoczętej właśnie wojnie o większą kontrolę nad sędziami, biorę stronę rządu i ministra. Tak się składa, że na ten właśnie między innymi temat chciałem z Andrzejem Czumą przeprowadzić wywiad. W tym celu skontaktowałem się z panią Joanną Dębek z wydziału prasowego MS, która zapewniła mnie, że minister wywiadów udziela i z pewnością chętnie wyjaśni swoją politykę czytelnikom „Faktu”. Przesłałem więc mejlem zagadnienia, które miały znaleźć się w wywiadzie, po czym wczoraj otrzymałem następującą mejlową odpowiedź: „Szanowny Panie Redaktorze, z przykrością informuję, że w najbliższym czasie Minister Andrzej Czuma nie znajdzie czasu, aby z Panem się spotkać i udzielić wywiadu”. Może to oczywiście znaczyć tylko tyle, że pan minister będzie w „najbliższym czasie” niezmiernie zajęty, na przykład udzielanie już wcześniej umówionych wywiadów. Na ile jednak znam relacje dziennikarsko-polityczne, odpowiedź tę należy interpretować jako „pocałujcie nas razem ze swoimi czytelnikami w nos”.
Wystosowałem zatem do pani Dębek kolejnego mejla z następującym pytaniem: „Czy mam rozumieć, że to wyróżnienie spotyka personalnie tylko mnie, moją gazetę jako tytuł czy też może pan minister po prostu nagle zaprzestał udzielania wywiadów?”. Na razie czekam na odpowiedź, która, mam nadzieję, niebawem nadejdzie. Gdyby zaś miało się złożyć tak, że minister Czuma znajdzie jednak w swym niezwykle zapchanym kalendarzu czas dla pół miliona czytelników „Faktu”, nie wyobrażam sobie, abym mógł go nie spytać o „sprawę Kataryny”.

http://lukaszwarzecha.salon24.pl/105457,kataryna-vs-czumowie-dwaj

(3) komentarzy / + dodaj komentarz
Trafił pan w sedno
Autor: anka_chicago
2009-05-15 01:31:54
Myślę,że będzie gorzej niż za Ziobry, bo Czuma były radiowy dziennikarz wydaje się nienawidzieć dziennikarzy.

Azrael pyta słusznie Kataryne
Autor: BlogMO
2009-05-15 12:15:12
A może kataryno, boisz się ujawnienia czegoś, co mit o Twojej niezależności obali?

Dlaczego?
Autor: mzchess
2009-06-12 14:31:01
Czy pytający nie wie, że oprócz niewygodnych pytań jest jeszcze \"ochrona tajemnicy państwowej\"?:-) Tzw TAJNE/poufne:-)
Za tym kryje się wiele!
Po napisaniu książki przez Cenckiewicza i Gontarczyka prokuratura wzięła się za wyjaśnianie sprawy, \"czy nie ujawnili oni czasem tajemnicy państwowej\" nie czy napisali prawdę tylko czy nie ujawnili tajemnicy państwowej! Gdzie ja żyję!?

Zobacz również ...


menuline menuline menuline menuline menuline menuline
Wyszukiwarka

"Blokersi" to film o polskiej kulturze hip hopowej. Opowiada o młodych ludziach z wielkomiejskich blokowisk, o tym jak żyją, jaka jest dzisiaj ulica w Polsce. Poza raperami są tu grafficiarze, break dance`owcy i ludzie związani z kulturą hip hopu. Prawdopodobnie po raz pierwszy wiele osób zobaczy, czym jest w naszym kraju kultura hip hopu, kto w niej żyje i kto ją tworzy.


Śledczak Kamilianie Gwiazdor Pedofile
Nakręceni Pub 700 Klatka To my, Rugbiści
powered by Admin.Starla v3 CMS