menuline menuline menuline menuline menuline menuline
Wyszukiwarka

Koniec anonimowości? 15-05-2009
Paweł Wroński (Czuma kontra Kataryna. Nie ma plucia bez ognia):
W tej sprawie Krzysztof Czuma i pośrednio Andrzej Czuma kompromitują się z imienia i nazwiska, z otwartą przyłbicą. Blogerka "Kataryna" pozostaje anonimowa, a jej anonimowość jest chroniona przez administratorów Salonu24, którzy przy tej okazji twierdzą, że w ten sposób bronią wolności słowa. W Polsce sfera internetu niestety w dużej części stała się przystanią dla osób sfrustrowanych, pracowników partyjnych biur poselskich sterujących dyskusjami i specjalistów od czarnego PR. Dzięki nowej technologii mogą pluć bezkarnie, bo dawnymi czasy za pisanie świństw na murach mogli przynajmniej dostać w tyłek od dozorcy. Jeśli szef Salonu24 Igor Janke uważa, że prawo do opluwania stoi wyżej od godności osobistą ludzi opluwanych to jego sprawa.
Azrael (Czumowie vs mit kataryny):
W internecie od dawna trwa dyskusja na temat anonimowości blogerów i ich odpowiedzialności za słowo. Kataryna broni swojej niezależności i anonimowości twardo i skutecznie, od lat. Z dobrym skutkiem. Jednak pisanie komentarzy politycznych i tropienie nieprawidłowości władzy wymaga nie tylko sprawnego pióra, odwagi przed klawiaturą, ale również odwagi, jeżeli zachodzi taka konieczność, w życiu realnym, może właśnie przed sądem. Kataryna zbudowała, przy pomocy internautów, ale także dziennikarzy, mit całkowicie niezależnej, bezstronnej, nieuwikłanej w żadne zależności z polityką i mediami komentatorki. To, ponoć, pozwala jej być całkowicie niezależną i bezkompromisową. Nie ukrywam – nie wierzę w ten mit.

Kataryna ma prawo do obrony swojej niezależności i anonimowości. Jednak opinie, które sformułowała powyżej, że jej strach przed stanięciem przed demokratycznymi instytucjami prawa, wynika z niewiary w ich niezależność, i dlatego będzie broniła swojej niezależności – jest dla mnie mocno naciągany. Nie powinno dla blogera, który jest przecież również obywatelem niczego bardziej kuszącego, niż to, że udowadnia się politykowi, funkcjonariuszowi państwa, że kłamie i manipuluje, dla swoich prywatnych celów. Miałaby za sobą cały polski internet, również mnie, jak i większość dziennikarzy i obywateli. Wsparcie dla niej, obywatelskie, i zwyczajne, ludzkie, byłoby ogromne. Kataryna jednak wyklucza taką możliwość stanięcia przed sądem.
Pytanie, na które może odpowiedzieć tylko kataryna – dlaczego? Przytoczone powyżej jej opinie do mnie nie trafiają, a jeżeli są rzeczywiście prawdziwe – oznaczają, że nie potrafi wziąć na siebie odpowiedzialności za to, co pisze. Powstrzymam się, jeszcze, przed sformułowaniem ostrzejszym.
A może kataryno, boisz się ujawnienia czegoś, co mit o Twojej niezależności obali?

http://wyborcza.pl/1,75968,6611591,Czuma_kontra_Kataryna__Nie_ma_plucia_bez_ognia.html

http://azraelkubacki.blog.onet.pl/

(1) komentarzy / + dodaj komentarz
jeszcze jedno....
Autor: zeev
2009-05-15 21:59:37
....z całym szacunkiem, opinia Wrońskiego jest tak neutralna jak.....qrka jak nie wiem co :)

Zobacz również ...


menuline menuline menuline menuline menuline menuline
Wyszukiwarka

Sylwester Latkowski znów zaskakuje - tym razem pozytywnie. "Kamilianie" to oszczędny, ale poruszający dokument. Byli już rugbyści, blokersi. Był polski show-biznes. Tym razem enfante terrible polskiego dokumentu zrobił film o zakonnikach. Ale tak naprawdę to film o życiu, a raczej śmierci. Kamilianie - bohaterowie filmu to ludzie, którzy swoje życie ofiarowują chorym. Niby to nic wielkiego. Kilka tysięcy polskich pielęgniarek codziennie robi to samo. Jednak Kamilianie to nie pielęgniarze, nie lekarze - to bracia w śmierci.
Śledczak Kamilianie Gwiazdor Pedofile
Nakręceni Pub 700 Klatka To my, Rugbiści
powered by Admin.Starla v3 CMS