menuline menuline menuline menuline menuline menuline
Wyszukiwarka

Swoich to my niechętnie ścigamy... 16-05-2009
Wczoraj w Radiu TOK FM prof. Stępień mówił wzburzony: – Nie trzeba wielkich ustaleń, by sprawdzić, czy to jest podpis tego prokuratora. Dlaczego więc osoba odpowiedzialna za fałszerstwo jeszcze nie siedzi?
Jerzy Stępień podkreślił, że w razie potwierdzenia fałszerstwa będzie to największy skandal w historii wymiaru sprawiedliwości po 1989 r.
Co więc warszawska prokuratura w tej sprawie zrobiła? Po zeznaniu Krawczyka wystąpiła do Katowic o nadesłanie oryginałów akt Blidy. Jednak akta dotarły do Warszawy dopiero 13 maja – dzień po ujawnieniu zeznań Krawczyka przez „Gazetę”(…)

Rzecznik warszawskiej prokuratury Mateusz Martyniuk zarzut opieszałości uznaje za nie sprawiedliwy.
– To przecież nasze działania do prowadziły do ujawnienia wątku sfałszowania postanowienia. Ale by to wy jaśnić, musieliśmy uzyskać oryginalne dokumenty – tłumaczył nam wczoraj Martyniuk.
Dlaczego trwało to aż 16 dni? Ustaliliśmy, że Katowice dostały prośbę o akta dopiero 5 maja. A do
Warszawy wysłano je dzień po naszej publikacji.
– Musieliśmy je przygotować do transportu, osiem dni to normalny termin – powiedziała nam Marta Zawada- Dybek, rzecznik prokuratury katowickiej.
W przyszłym tygodniu warszawscy śledczy planują kolejne przesłuchanie Krawczyka. – Wątek fałszerstwa zostanie przez nas starannie wyjaśniony – zapewnia prok. Martyniuk. Nie chce jednak zdradzić, czy prokuratorzy powołali już biegłego grafologa.

Gazeta Wyborcza, Skandal w prokuraturze, ale prokuratura ma czas

(1) komentarzy / + dodaj komentarz
Swoich
Autor: sylwek
2009-05-20 11:22:46
Panie Latkowski sznuję pana za tlent reżyserski oraz za dzienikarstwo śledcze.
Ale skąd u licha tytuł PROF. dla pana mgr Stępnia
nie wprowadzaj Pan ludzi w błąd nie twórzmy temu Panu autorytetu profesorskiego

Zobacz również ...


menuline menuline menuline menuline menuline menuline
Wyszukiwarka

Sylwester Latkowski znów zaskakuje - tym razem pozytywnie. "Kamilianie" to oszczędny, ale poruszający dokument. Byli już rugbyści, blokersi. Był polski show-biznes. Tym razem enfante terrible polskiego dokumentu zrobił film o zakonnikach. Ale tak naprawdę to film o życiu, a raczej śmierci. Kamilianie - bohaterowie filmu to ludzie, którzy swoje życie ofiarowują chorym. Niby to nic wielkiego. Kilka tysięcy polskich pielęgniarek codziennie robi to samo. Jednak Kamilianie to nie pielęgniarze, nie lekarze - to bracia w śmierci.
Śledczak Kamilianie Gwiazdor Pedofile
Nakręceni Pub 700 Klatka To my, Rugbiści
powered by Admin.Starla v3 CMS