menuline menuline menuline menuline menuline menuline
Wyszukiwarka

Odebrałem z wydawnictwa świeżo wydrukowany egzemplarz książki Śmierć za 300 tysięcy”. Raczej nie będzie to nasz ostatni głos z Piotrem Pytlakowskim w tej sprawie. 22-06-2009

(2) komentarzy / + dodaj komentarz
Gratuluję!
Autor: mh
2009-06-24 08:54:48
Gratuluję i życzę dużego zainteresowania książką wśród czytelników

http://interia360.pl/artykul/olewnik-smierc-za-300-tysiecy,23072
Autor: gosc
2009-06-25 12:29:44
Każdy kto swoją wiedzą o sprawie Krzysztofa Olewnika czerpał jedynie z mass mediów i razem z dziennikarzami pobieżnie znającymi sprawę gotów był potępiać i osądzać na prawo i lewo, powinien przeczytać książkę Sylwestra Latkowskiego i Piotra Pytlakowaskiego.

Kilka dni temu otrzymałem ją w prezencie. Upominek uznałem za średnio miły i nietypowy, bo nie związany z moimi literackimi zainteresowaniami i połączony z dość namolną prośbą o napisanie recenzji. Muszę szczerze przyznać że gdyby nie osoba obdarowująca nigdy tej książki nie wziąbym do ręki, bo jak chyba każdy w Polsce sądziłem że media już sprawę nagłośniły, teraz zajmuje się nią komisja śledcza więc w książce nic nowego nie przeczytam. Myliłem się. Co prawda książka Latkowskiego i Pytalkowskiego nie odkrywa żadnych sesnacyjnych, nieznanych dotąd okoliczności, ale jest to jej najważniejsza zaleta, bo właśnie dzięki temu że autorzy nie szukają teniej sensacji książka robi ogromne wrażenie. Każdy kto głębiej chce poznać okoliczności śmierci Krzysztofa Olewnika powinien po nią sięgnąć, bo autorzy niezwylke rzetelnie i szeroko przedstawiają całe tło i okoliczności tej tragedii, z żelazną logiką zestawiają fakty i wydarzenia chociaż wielu spraw nie przesądzają.

Krzysztof Olewnik został uprowadzony w nocy 26/27 października 2001, zamordowany w nocy 4/5 września 2003r, a ciało odnaleziono dopiero w październiku 2006r. Przywódca grupy porywaczy Wojciech Franiewski zlecił także zabójstwo ojca ofiary Włodzimierza Olewnika gdy ten zaczął nagłaśniać sprawę porwania jego syna w mediach. Do wykonania zlecenia nie doszło gdyż Włodzimierz Olewnik zachorował i wylądował w szpitalu, więc bandyci uznali że sam umrze. Największą zaletą ksiązki jest obiektywne podejście autorów do całej sprawy i dziennikarska rzetelność na najwyższym poziomie. Autorzy nie przyjmują bezkrytycznie żadnej z rozpatrywanych hipotez, nie piszą z fałszywym współczuciem które obserwujemy u polityków którzy pod tę sprawę się podczepili, ani nie potępiają na prawo i lewo ludzi którzy sprawą Olewnika się zajmowali.

Jedno nie ulega wątpliwości: gdyby policja działa sprawniej, nie upierała się przy bzdurnych hipotezach i wykazała więcej rzetelności Krzysztofa Olewnika prawdopodobnie udałoby się uratować. Jednak, czy oznacza to automatycznie że za jego porwaniem i zabójstwem stoi biznesowo - polityczny układ z ludzmi na najwyższych szczeblach? Latkowski i Pytlakowski nie rozstrzygają tej kwestii, zadają jedynie konkretne pytania i podają konkretne fakty dotyczące osób z otoczenia rodziny Olewników i całego lokalnego środowiska.

Najbardziej wstrząsającymi fragmentami książki są niewątpliwie listy i stenogramy rozmów porywaczy z rodziną Olewników (bandyci nagrywali głos Krzysztofa i dyktowali mu listy), nie mniej jednak nie uważam ich za najciekawsze w całej książce. Autorzy dość szeroko przedstawili tragedię całej rodziny Olewników, ludzi którzy widząc nieróbstwo policji sami musieli stawić czoło badnytom i sami podejmowali czynności które powinni wykonywać funkcjonariusze. Jest to historia rodziny która desperacko szukała ratunku dla swojego syna i brata i nie tylko nie znalazła pomocy, ale stała się ofiarą oszustów żerujących na ich tragedii. W końcu, co jest do pewnego stopnia naturalne, przestali ufać komukolwiek. Dawniejsi przyjaciele Olewników teraz są przez nich oskarżani, nawet prokurator Jasiński który doprowadził do skazania bezpośrednich sprawców dziś jest obwiniany o nieprawidłowości.

Jedynym minusem książki są moim zdaniem niepotrzebne wypowiedzi prokuratora Janusza Kaczmarka. Przede wszystkim dlatego że są porozrzucane po książce i przeszkadzają w czytaniu całości a poza tym są po prostu średnio ciekawe, lepiej gdyby Kaczmarek wypowiedział się szerzej np. w osobnym rozdziale.

Zobacz również ...


menuline menuline menuline menuline menuline menuline
Wyszukiwarka

Sylwester Latkowski znów zaskakuje - tym razem pozytywnie. "Kamilianie" to oszczędny, ale poruszający dokument. Byli już rugbyści, blokersi. Był polski show-biznes. Tym razem enfante terrible polskiego dokumentu zrobił film o zakonnikach. Ale tak naprawdę to film o życiu, a raczej śmierci. Kamilianie - bohaterowie filmu to ludzie, którzy swoje życie ofiarowują chorym. Niby to nic wielkiego. Kilka tysięcy polskich pielęgniarek codziennie robi to samo. Jednak Kamilianie to nie pielęgniarze, nie lekarze - to bracia w śmierci.
Śledczak Kamilianie Gwiazdor Pedofile
Nakręceni Pub 700 Klatka To my, Rugbiści
powered by Admin.Starla v3 CMS