menuline menuline menuline menuline menuline menuline
Wyszukiwarka

O prochu jaki pozostał po geście gen. Skrzypczaka i zdziwieniu Gabryela w sprawie Papały 23-08-2009


Tysiąc dwieście kilometrów i dotarłem do domu. Wreszcie odpoczynek, sauna i niemieckie piwa, z których połowa nie do picia.
Przegląd korespondencji, tej klasycznej (tu zazwyczaj tylko rachunki i potwierdzenia przelewów, któż dzisiaj listy pisze poza pensjonariuszami aresztów i więzień?) i elektronicznej.

Wchodzę w sieć, tam tylko ostał się pył po geście gen. Skrzypczaka. Wszystko wraca do normy. Niedługo znowu usłyszymy jakie to piękne wojsko mamy, a niektórzy dziennikarze wysmażą kilka tekścików i telewizyjnych felietonów w stylu niedawnych (z 20 czerwca tego roku) „Polacy w Afganistanie atakują".

Kto chroni zabójców generała Papały? - pyta Piotr Gabryel (Rzeczpospolita). Odpowiedzieć mu można tak, że „cisza wokół sprawy i śledztwa” chroni zarówno policję i prokuratorów prowadzących, nadzorujących tak a nie inaczej śledztwo, jak i sprawców tego mordu.  Na tę sprawę od lat obowiązuje „jedyne słuszne spojrzenie”, któremu przyklasnęły media i oto mamy stan, któremu dziwi się  Piotr Gabryel.

(0) komentarzy / + dodaj komentarz
Zobacz również ...


menuline menuline menuline menuline menuline menuline
Wyszukiwarka

Potężny mężczyzna powolnymi ruchami, nieco leniwie, goli głowę. Opowiada o swoim barwnym życiu, o więzieniu i drużynie rugby. Ale nie jest to kadr z amerykańskiego obrazu "Urodzeni mordercy", a jedna ze scen polskiego filmu dokumentalnego Sylwestra Latkowskiego o chuliganach Arki Gdynia, których teraz bardziej niż rozróby fascynuje męski, twardy sport.
(...) Kamera podąża za bohaterami niemal wszędzie. Jest na treningu, meczu, w szatni, w samochodzie i nawet w łazience.


Śledczak Kamilianie Gwiazdor Pedofile
Nakręceni Pub 700 Klatka To my, Rugbiści
powered by Admin.Starla v3 CMS