menuline menuline menuline menuline menuline menuline
Wyszukiwarka

Blada twarz Marcina Kosska 08-09-2009

Rano włączam system do montażu filmu, nie podnosi się. Technik z Avida tłumaczy, że Windows musiał się przekonfigurować. Nie wolno go aktualizować. Teraz na nowo trzeba zainstalować Avida. Nici z dzisiejszej pracy nad „Ściganym”.

Na biurku leży wydrukowany tekst artykułu o sprawie Olewnika, roboczy tytuł „Mroczna spiskowa sieć”, którym uwieńczamy kilkutygodniową pracę z Piotrem Pytlakowskim. Nasze ponowne wejście w tę sprawę. Znowu idziemy pod prąd.

Wczorajsze informacje o szukaniu tego kto zapłacił za prywatną, „koleżeńską” (zamkniętą, wcale nie rodzinną, dzieci tam nie widziałem) imprezę policyjną  zamieniają sprawę w groteskę. Śmiesznie i strasznie.

Maciej Świeszewski dzwoni z Gdańska. Obraz „Ostatnia Wieczerza” już odrestaurowany, włożony w ramę, bezpieczny. Mam nadzieję, że wkrótce ruszę ponownie ze zdjęciami.

Po południu „Avid postawiony”. Mogę wejść w montaż filmu i przygotować z Piotrem ostateczną wersję lektorskiego komentarzu.

Na chwilę przerywam pracę, kilkoma spotkaniami na mieście, w czasie jednego z nich, obok stolika, gdzie siedzę z naszym rozmówcą, przechodzi Marcin Kossek, były szef ochrony Aleksandra Gudzowatego, który wczoraj stwierdził, że „w Bartimpeksie działała silna struktura mafijna”. Twarz miał spiętą, był blady, jakby mijające wakacje spędził w celi a nie jako wolny człowiek. Zamierzałem go zaczepić, powrócić do spięcia jakie miało miejsce miedzy nami w czasie upublicznienia taśm z rozmowy Gudzowatego z Michnikiem. Ale machnąłem ręką. Odezwała się we mnie niechęć do wchodzenia w tę rzekę, zwłaszcza, że w sprawie upublicznienia taśm Gudzowatego czeka mnie podróż do opolskiej prokuratury, gdzie zostałem wezwany jako świadek.


(1) komentarzy / + dodaj komentarz
Zobacz również ...


menuline menuline menuline menuline menuline menuline
Wyszukiwarka

 „Nigdy nie oczekiwałem, by Latkowski nakręcił mi laurkę. Mam świadomość  jego ostrego spojrzenia na rzeczywistość. Świadomie zgodziłem się, by to właśnie Sylwester pomógł mi zamknąć bolesne przeżycia, przeszłość.  Jestem ciekawy lustra Sylwestra Latkowskiego, rozumiem, że nie zawsze może oddawać to samo, co widzę ja i inne osoby, które pojawiają się w filmie” – Michał Wiśniewski.
Śledczak Kamilianie Gwiazdor Pedofile
Nakręceni Pub 700 Klatka To my, Rugbiści
powered by Admin.Starla v3 CMS