menuline menuline menuline menuline menuline menuline
Wyszukiwarka

Rok życia na podsłuchu 02-10-2009

Wczoraj rozmowa z posłem PO, który przede wszystkim zwracał uwagę, że wczoraj dokonano linczu na Zbigniewie Chlebowskim. To samo powtarzają inni posłowie, wprost do kamery mówi to poseł PSL Stanisław Żelichowski. „Z podsłuchów trwających rok wybrano tylko fragmenty. Kiedyś ktoś wykorzysta też to przeciw wam, dziennikarzom” – słyszę od posła PO. W jego partii jeszcze nie wiedzą co o tym myśleć, najchętniej posłowie by w ogóle nie myśleli o tym, tylko ci cholerni dziennikarze i opozycja. Przez cały dzień nie byli w stanie ustalić „jednego przekazu dnia.” Poseł zgodził się ze mną, że przynajmniej zauważony będzie w Polsce problem automatów do gier, tej mafii, która od lat oplata nawet najmniejsze dzielnice miast i miasteczek w Polsce.

Rano utknąłem w tak koszmarnym korku, że kobieta za mną zdążyła zrobić makijaż i wypalić papierosa. Żałowałem, że nie wziąłem maszynki do golenia. Większość rozmów telefonicznych poświecona aferze hazardowej. Czy sejmowa komisja śledcza cokolwiek rozjaśni? Dla mnie nie ulega najmniejszej kwestii to, że ona musi powstać. Zwlekanie z jej powołaniem tylko pokaże, że zdenerwowany, pocący się na konferencji prasowej Zbigniew Chlebowski, nie denerwował się tylko w związku ze swoja osobą. Jak napisała mi jedna z osób patrząc wówczas na niego: „To jego pogrzeb, pytanie kogo pociągnie za sobą?”

Tak czy inaczej jak zwykle winni są dziennikarze, a nie politycy. Takie myślenie pokazał na swojej konferencji minister sprawiedliwości Andrzej Czuma, strasząc dziennikarzy sądem. Po południu jeden z moich rozmówców powiedział, że „aferą hazardową” szef CBA Mariusz Kamiński chciał nie tylko przykryć postawienie go w stan podejrzanego, ale kompromitację CBA w sprawie akcji wymierzonej w Jolantę Kwaśniewską. Wiedział o zbliżającej się publikacji w Gazecie Wyborczej. Oznaczałoby to, że Wojtek Czuchnowski odpowiada za wybuch afery hazardowej, zbyt długo chodził ze sprawą i Kamiński rękoma Cezarego Gmyza i Grażyny Zawadki zmienił bieg zdarzeń. To tyle teorii spiskowej. Obojętnie, czy jest prawdziwa, ważne, że to co bulgotało pod dywanem wyszło na wierzch. Należą się podziękowania dla Gmyza, Zawadki i Czuchnowskiego, bo oczyszczają powietrze w tej politycznej stajni. Każdy po swojemu.


(2) komentarzy / + dodaj komentarz
O podsłuchach i prowokacji słów kilka raz jeszcze...
Autor: biesio
2009-10-03 10:53:26
Kiedy czytam i słyszę o kolejnej aferze, która ujrzała światło dnia za pomocą podsłuchów to robi mi się słabo. Stosowanie przez służby specjalne środków techniki operacyjnej jest najbardziej prymitywną metodą czynności operacyjno-rozpoznawczych i można ją identyfikować z poprzednią epoką w jej najgorszym wydaniu. To wtedy zdaję się społeczeństwo było totalnie inwigilowane a stosowane podsłuchy, przerabiane i wykorzystywane zgodnie z zapotrzebowaniem. Całe szczęście, że na przełomie epok problem ten dostrzeżono i uporządkowano. I co z tego kiedy kolejno następna i następna służba domagała się uprawnień w zakresie stosowania środków techniki operacyjnej w tym podsłuchów. Czyżby zatęskniono za poprzednią epoką a tym samym za metodą wszechwiedzy o wszystkich i każdym? Przypomnę zatem, że stosowanie środków techniki operacyjnej jest środkiem OSTATECZNYM dla weryfikacji JUŻ POSIADANEJ wiedzy o możliwości popełnienia p-twa przez ściśle określoną osobę i kolejność ta w żadnym przypadku nie może być odwrócona. W przeciwnym bowiem razie realizowana byłaby teza \' dajcie mi człowieka a ja już mu przedstawię zarzuty\". Krótko mówiąc nie ma takiej możliwości, że jest problem i służby chcą go rozwiązać poprzez zastosowanie podsłuchu u wytypowanych osób. I nie dajmy się zwieść, jakikolwiek przeciek \"urobku\" w tym zakresie może być wyłącznie przeciekiem kontrolowanym. Najprościej można go przykryć poprzez przekazanie informacji kilku podmiotom.Jeśli ktoś uważa, że informacje tego typu znajdują sie na słupach ogłoszeniowych, bądź można je znależć na wycieraczcę przed drzwiami to gratuluję pomysłu. A propos tzw. PROWOKACJI. Otóż wszelkie służby specjalne, policyjne i wszystkie te, które mają uprawnienia do wykonywania czynności operacyjno-rozpoznawczych czyli pracy operacyjnej nie mają prawa wykonywania takich czynności, które miałyby znamiona PROWOKACJI. Nie można popełniać przestępstwa dla wykrycia innego przestępstwa. Jeśli służby w dzisiejszych czasach fałszują dokumenty i wprowadzają je do publicznego obiegu to taka sytuacja moim zdaniem nie jest skandalem, jest to po prostu krymianał. Jeśli służby podejmują działania operacyjne zdecydowanie niewspółmierne do zakładanego celu i do tego usiłują np. na notariuszu wymusić określony sposób zachowania się, to dla mnie nie jest to skandal, to po prostu kryminał. Jak pokazują dziennikarze w tym Pan, W.Czuchnowski i inni można ujwniać różne patologie nie zawsze przestępne w określonej społeczności za pomocą zupełnie innych form i metod. Stosowanie metod przez funkcjonariuszy służb specjalnych polegających na nawiązywaniu uczuć z osobą rozpracowywaną pozostawiam bez komentarza, po prostu nie mieści się to w żadnych kanonach zwykłej przyzwoitości, uczciwości. Są po prostu pewne granice, które w żaden sposób nie można przekroczyć . I tak na koniec popijając kawkę zastanawiam się w jaki sposób przebiega proces legislacyjny \" od pomysłu do przemysłu\" np. w takich sprawach jak : zwolnienia celne, podatkowe i inne, gdzie określone podmioty, osoby, grupy interesu osiągają wymierne korzyści majątkowe.Pozdrawiam.

Rok zycia na podsluchu
Autor: leonardek
2009-10-04 11:52:22
Calkowicie zgadzam sie sie z \"biesio\". wlasciwie nic merytoeycznie do dadania nie mam. To co sie w Polsce dzieje w wymiarze spraiwedliwosci jest tak jak slusznie Pan zauwaza - kryminalem ! Szkoda , ze tak rzadko tego typu komentarze pojawiaja sie na polskich stronach internetowych. Ja poszedlbym we wnioskach dalej : ABW, CBS, CBA oraz Prokuratura to bardzo dobrze zorganizowane grupy przestepcze. Wszyscy sa poza jakakolwiek kontola i dzialaja na zlecenie roznych grup businesowo-plitycznych i pod ochrona \"prawa\".
Czy ktos to kiedys sproboje zmienic ? Oby , choc mam swoje watpliwosci !

Zobacz również ...


menuline menuline menuline menuline menuline menuline
Wyszukiwarka

Film dokumentalny, Produkcja Program II TVP & TPS Studio Filmowe, czas 64 minut; produkcja 2002 rok.
Nagroda: Najlepszy Polski film dokumentalny Festiwalu Filmowego w Kazimierzu nad Wisłą 2002.


Śledczak Kamilianie Gwiazdor Pedofile
Nakręceni Pub 700 Klatka To my, Rugbiści
powered by Admin.Starla v3 CMS