menuline menuline menuline menuline menuline menuline
Wyszukiwarka

Partyjny dziennikarz 21-02-2010
Uwaga na marginesie lektury książki Artura Domosławskiego "Kapuściński Non-Fiction", po przeczytaniu poniższego fragmentu:

„Amerykański dziennikarz Mark Danner, znajomy Kapuścińskiego, wyznaje przy kawie w Nowym Jorku:
- Nie mam pojęcia, jak się żyło w Polsce w czasach realnego socjalizmu, ani jak bardzo trzeba było lawirować, żeby pisać sensowne rzeczy. Wyobrażam sobie, że będąc wybitnym reporterem, Ryszard musiał być też świetnym politykiem – czyż nie?”
Niestety dzisiaj te słowa w jakiś sposób nadal są aktualne, ostatnie lata jakby jeszcze bardziej wzmacniają to przekonanie, wyrażane przez wielu moich znajomych, że bez lawirowania z politykami, w mediach nie osiągnie się zbyt wiele: etatu, programu, zlecenia, współpracy, zaproszenia, itd. Niektórzy dziennikarze upolitycznili się, wręcz upartyjnili, by móc robić to, co robią. Przynajmniej należy być w tej lub innej sforze dziennikarskiej. Szczekać podobnie. Sam talent, umiejętności, doświadczenie, profesjonalizm, nie wystarcza. Dla samotników nie ma miejsca. A przynajmniej trudno. Tylko, że żyjemy przecież w innych czasach… Przykre.

(0) komentarzy / + dodaj komentarz
Zobacz również ...


menuline menuline menuline menuline menuline menuline
Wyszukiwarka

Potężny mężczyzna powolnymi ruchami, nieco leniwie, goli głowę. Opowiada o swoim barwnym życiu, o więzieniu i drużynie rugby. Ale nie jest to kadr z amerykańskiego obrazu "Urodzeni mordercy", a jedna ze scen polskiego filmu dokumentalnego Sylwestra Latkowskiego o chuliganach Arki Gdynia, których teraz bardziej niż rozróby fascynuje męski, twardy sport.
(...) Kamera podąża za bohaterami niemal wszędzie. Jest na treningu, meczu, w szatni, w samochodzie i nawet w łazience.


Śledczak Kamilianie Gwiazdor Pedofile
Nakręceni Pub 700 Klatka To my, Rugbiści
powered by Admin.Starla v3 CMS