menuline menuline menuline menuline menuline menuline
Wyszukiwarka

Sopockie molo o godzinie 12 zamarło w bezruchu 11-04-2010
Wracam z Trójmiasta. Weekend, który zapamiętam dobrze… Sopockie molo o godzinie 12 zamarło w bezruchu. Jakby ktoś zrobił stopklatkę. Kilkanaście rozmów z bliskimi, znajomymi osób zmarłych tragicznie pod Smoleńskiem. Spotkanie z przyjaciółmi Marii i Lecha Kaczyńskich. Rozmowa pełna zadumy. Gospodarze na koniec przepraszają: - Z tego wszystkiego zapomnieliśmy zrobić kawę. Spędzam chwilę pod domem Kaczyńskich. Na koniec Gdańsk, także cały we flagach przewiązanych kirem. To jeden obraz, drugi jest taki, że ludzie po prostu żyją dalej. Wczoraj w jednym z nocnych lokali w Sopocie trwała normalnie impreza, wibrujące rytmy muzyki klubowej były tylko trochę ściszone.  Na szczęście ludzie nie tańczyli. Dzisiaj restauracje zatłoczone, gwarne. Słońce zachęca do spacerów i rowerowych przejażdżek, z czego ludzie ochoczo korzystają.

Trudno opowiadać o tych dniach bez popadania w skrajności… W te zwłaszcza popadają media. Przypomniały mi się dni po śmierci Jana Pawła II. Te same gadanie o zmianach, przewartościowaniach jakie nastąpią… Kto dzisiaj o tym pamięta? Politycy mieli się zmienić, kibice…my… Ilu z nas tamta śmierć zmieniła? Ilu zmieni naprawdę sobotnia tragedia?

(1) komentarzy / + dodaj komentarz
non omnis moriar
Autor: ajszabk
2010-04-13 23:15:33
...tyle słów,tyle łeż i wzruszeń...ale nie mam złudzeń w polskim piekiełku nic się nie zmieni...dalej będziemy pluć na siebie jadem,dalej będziemy kopać leżącego...gdyby nie potrzeba posidania paszportu przy moim trybie zycia,chętnie stałabym się bezpaństwowcem...bo tu w tej frustracji i nienawisci nie odnajduję się.........

Zobacz również ...


menuline menuline menuline menuline menuline menuline
Wyszukiwarka

Sylwester Latkowski znów zaskakuje - tym razem pozytywnie. "Kamilianie" to oszczędny, ale poruszający dokument. Byli już rugbyści, blokersi. Był polski show-biznes. Tym razem enfante terrible polskiego dokumentu zrobił film o zakonnikach. Ale tak naprawdę to film o życiu, a raczej śmierci. Kamilianie - bohaterowie filmu to ludzie, którzy swoje życie ofiarowują chorym. Niby to nic wielkiego. Kilka tysięcy polskich pielęgniarek codziennie robi to samo. Jednak Kamilianie to nie pielęgniarze, nie lekarze - to bracia w śmierci.
Śledczak Kamilianie Gwiazdor Pedofile
Nakręceni Pub 700 Klatka To my, Rugbiści
powered by Admin.Starla v3 CMS