menuline menuline menuline menuline menuline menuline
Wyszukiwarka

W ogrodzie 17-04-2010

Pierwszy raz w tym roku piję poranną kawę w ogrodzie. Nie włączyłem telewizji, która zjada już swój własny ogon pop-wzruszenia.  Zemdliłoby mnie. Przy tym ktoś znowu może wylać swoją frustrację, żółć (tak było przez ostatnie dni), zamiast godnie opisywać żałobę. Portale i blogosfere także pomijam. Wybieram lekturę „Z dzienników podróży” Tomasa Venclova, i wiersze wybrane Seamusa Heaneya, z tomu "Przejrzysta pogoda".


(3) komentarzy / + dodaj komentarz
Szczęśliwy z pana człowiek
Autor: PanMietek
2010-04-17 11:36:23
Jak, gdy to wszystko widzę przychodzą mi tylko słowa poety
„Słodki Boże mój
Ty
Wiesz że nie mam dokąd już stąd
Spierdalać ”

Wreszcie godnie...
Autor: Sylwester Latkowski
2010-04-17 13:14:11
Właśnie słyszę syreny... Córka pyta, czy to straż pożarna? Czy pali się? W sumie w każdym z nas coś się spaliło, pali, wypala się... po tym tygodniu, wiec ma trochę racji...

Patrzę na Plac Piłsudskiego, wreszcie godnie...

mój kamyczek do ogródka
Autor: ola
2010-05-21 13:14:22
Czytam sobie te wszystkie komentarze z wielką ciekawością i głodem analizy: mam wrażenie, że TV dla niektórych (szczególnie tych co się wypierają edukacji czerpanej z mediów obrazkowych) to jedyna formuła odbierania świata. Nie twierdzę, że TV rysowało pop-żałobę, ale żeby móc zweryfikować rzeczywistość wystarczyło pójść pod pałac, lub wyłączyć TV. Co do żałoby - może to demagogia, ale zastanówmy się co czujemy jak odchodzi matka, przyjaciel...czyż jesteśmy skłonni nazywać te uczucia nakręcanymi, sterowanymi. Nikt tym ludziom pod pałac iść nie kazał - zrobili to, bo tak czuli. Nazywanie ich niewykształconym tłumem jest grubą pomyłką.
I jeszcze jedno, czy czasami te tłumy w szparkach,szpulkach i innych miejscach z widokiem na zgrzebną rzeczywistość (prostytucja nieletnich chłopców, syf na chodnikach) nie jest przypadkiem gorszą od żałoby histerią wystawiania się na widok publiczny właśnie tych, którym rzeczona żałoba bardzo doskwiera?

Zobacz również ...


menuline menuline menuline menuline menuline menuline
Wyszukiwarka

"Blokersi" to film o polskiej kulturze hip hopowej. Opowiada o młodych ludziach z wielkomiejskich blokowisk, o tym jak żyją, jaka jest dzisiaj ulica w Polsce. Poza raperami są tu grafficiarze, break dance`owcy i ludzie związani z kulturą hip hopu. Prawdopodobnie po raz pierwszy wiele osób zobaczy, czym jest w naszym kraju kultura hip hopu, kto w niej żyje i kto ją tworzy.


Śledczak Kamilianie Gwiazdor Pedofile
Nakręceni Pub 700 Klatka To my, Rugbiści
powered by Admin.Starla v3 CMS