menuline menuline menuline menuline menuline menuline
Wyszukiwarka

Takiego prezydenta nie znałem 17-04-2010

Inka i Zdzisław Foryccy mieszkają w Sopocie, dwieście metrów od domu, pod którym ludzie wciąż składają kwiaty. Próbowano namawiać ich do wywiadów, ale odmawiali. Nie chcieli dzielić się bólem z innymi. Dla nich wiadomość o katastrofie pod Smoleńskiem i śmierci prezydenckiej pary była osobistym dramatem. Maria i Lech Kaczyńscy to para ich największych przyjaciół.
Zgodzili się na rozmowę dzięki prośbie prof. Macieja Świeszewskiego (bohatera mojego filmu „Ostatnia Wieczerza"), z którym także się przyjaźnią. Maciej przed wejściem powtarza po raz kolejny: – Oni przeżywają prawdziwą żałobę, nic na pokaz. Studiowałem z Inką Forycką malarstwo. Zdzisław Forycki to wybitny kardiolog, przez lata pracował w Berlinie.
W drzwiach wita nas szczekanie psa Berka. Jak mówi Maciej, ten dom zawsze tętnił życiem, aż do soboty, gdy zadzwoniła siostra Inki (europosłanka Hanna Foltyn-Kubicka), że coś się stało z samolotem prezydenckim. – Włączyliśmy telewizor. Wpierw była tylko niepewność, potem przyszła ta wiadomość… Nie przeżyli – mówi Zdzisław Forycki.


(1) komentarzy / + dodaj komentarz
do Pana Sylwestra
Autor: mariusz
2010-04-18 21:36:40
wlasciwie nigdy nie wiem jakie jest Pana zadanie o Prezydencie mam 43 lat wolny prawniczy zawod mieszkan w poznaniu i od zawsze popieralem kaczorow ktorzy poniewaz Pan wspoldziala z jaroslawem KIEDYS JA ROWNIEZ mizeria polskich partii politycznych jest Panu znana ciekaw jestem Pańskiego zdania.podstawoew wyksztalcenie i otwart umysl wystarczyl aby widziec w Kaczynskim czlowiek anormalnego popelniajacego bledy ale tez majacego swoja wizje panstwa niestey pozbawionego ludzi do roboty takich slawkow pilsudkiego ale ciekaw jestem Panskliego zdania czesto zaczynam od pana blogu traktujac go jako rzetelne zrodlo informacji dziennikarskiej pozdrawiam

Zobacz również ...


menuline menuline menuline menuline menuline menuline
Wyszukiwarka

Sylwester Latkowski znów zaskakuje - tym razem pozytywnie. "Kamilianie" to oszczędny, ale poruszający dokument. Byli już rugbyści, blokersi. Był polski show-biznes. Tym razem enfante terrible polskiego dokumentu zrobił film o zakonnikach. Ale tak naprawdę to film o życiu, a raczej śmierci. Kamilianie - bohaterowie filmu to ludzie, którzy swoje życie ofiarowują chorym. Niby to nic wielkiego. Kilka tysięcy polskich pielęgniarek codziennie robi to samo. Jednak Kamilianie to nie pielęgniarze, nie lekarze - to bracia w śmierci.
Śledczak Kamilianie Gwiazdor Pedofile
Nakręceni Pub 700 Klatka To my, Rugbiści
powered by Admin.Starla v3 CMS