menuline menuline menuline menuline menuline menuline
Wyszukiwarka

Jak przykryć aferę? 09-05-2010

W ubiegłym tygodniu „Dziennik Gazeta Prawna” opublikował artykuł Roberta Zielińskiego „Jak minister Miller wykręcił numer 112”. Okazuje się, że ponad 4 mln zł, bez przetargów, trafiło do dwóch informatycznych firm dzięki decyzjom szefa MSWiA. Teraz podlegli mu urzędnicy piszą rozporządzenie, dzięki któremu obie firmy staną się faworytami w wyścigu o publiczne zamówienie warte około 450 mln zł.

Chodzi o budowę w Polsce systemu powiadamiania ratunkowego, czyli numeru telefonu 112. Z ustaleń „Wprost" wynika, że raport NIK, obejmujący minione 7 lat, nie pozostawia suchej nitki w ocenie działalności wszystkich szefów MSWiA (poza Grzegorzem Schetyną, który zaczął coś robić w sprawie numeru 112), ale w stosunku do Jerzego Millera padają najcięższe zarzuty. Wydawało się, że ustalenia „DGP” wstrząsną MSWiA. Tak się nie stało. Dlaczego? Bo inne media uznały, że nie ma problemu. Ktoś się postarał, by dostarczyć temat zastępczy. Dano przeciek o piątym głosie w kokpicie samolotu prezydenckiego i w ten sposób nie trzeba było zajmować się skandalem w MSWiA.

Jerzy Miller stoi na czele polskiej komisji wyjaśniającej okoliczności katastrofy pod Smoleńskiem. Czy w świetle informacji „DGP” nie powinien ustąpić, by jego miejsce zajęła osoba nieuwikłana w żadną aferę? Miller ma teraz na głowie co innego niż katastrofa smoleńska. Stoi w obliczu własnej zawodowej katastrofy.

Komentarz zamieszczony we "Wprost", nr. 20, 9 maja 2010


(1) komentarzy / + dodaj komentarz
Mam takie dziwne wrażenie
Autor: SilentiumUniversi
2010-05-11 21:25:23
(znajomy styl), że mój poprzednik wie, w jaki sposób się \"dwóch frajerków z policji\" potopiło. Nu, jakbym takie rzeczy wiedział, to by mi też czasem nerwy puszczały.

Zobacz również ...


menuline menuline menuline menuline menuline menuline
Wyszukiwarka

Potężny mężczyzna powolnymi ruchami, nieco leniwie, goli głowę. Opowiada o swoim barwnym życiu, o więzieniu i drużynie rugby. Ale nie jest to kadr z amerykańskiego obrazu "Urodzeni mordercy", a jedna ze scen polskiego filmu dokumentalnego Sylwestra Latkowskiego o chuliganach Arki Gdynia, których teraz bardziej niż rozróby fascynuje męski, twardy sport.
(...) Kamera podąża za bohaterami niemal wszędzie. Jest na treningu, meczu, w szatni, w samochodzie i nawet w łazience.


Śledczak Kamilianie Gwiazdor Pedofile
Nakręceni Pub 700 Klatka To my, Rugbiści
powered by Admin.Starla v3 CMS