menuline menuline menuline menuline menuline menuline
Wyszukiwarka

Kolejna kompromitacja polskiej prokuratury 25-10-2010

Od lat z Piotrem Pytlakowskim przyglądamy się sprawie Janusza Lazarowicza. To my musieliśmy go odnaleźć, to po naszej interwencji u ówczesnego prokuratora Edwarda Zalewskiego, ta wystąpiła o ekstradycję, choć przestrzegaliśmy, że ta sprawa jest szyta grubymi nićmi. Dzisiaj można przeczytać w mediach, o tym co na blogu pisze sam zainteresowany:

„Właśnie wróciłem z sądu z rozprawy ekstradycyjnej - a dokładniej się wyrażając to rozprawa się nie odbyła !!! Nie, nie, nie odroczenie ! Prokuratura w osobie jego Dyrektora stawiła sie w sądzie tylko po to tylko aby wycofać ich wniosek ekstradycyjny. Było to niesłychane posunięcie nie często praktykowane w tutejszym wymiarze sprawiedliwości. Ustne uzasadnienie pana Dyrektora było, że nie widzą możliwości przeprowadzenia rozprawy z uwagi na brak argumentów ze strony prokuratury - czytaj : braku dowodów”

„20 października 2010 rok. Budynek sądu w Kapsztadzie. Jesteśmy wcześniej niż został wyznaczony czas . Zjawiają się moi obrońcy i Dyrektor tutejszego oddziału prokuratury. Panowie adwokaci i prokurator rozmawiają, my stoimy z boku pełni napięcia. Podchodzi jeden z obrońców i informuje nas, że prokuratura nie będzie kontynuować i wycofuje swój wniosek o ekstradycję, który  bazowano na polskich dokumentach. Dlaczego, pytamy się ? Pan prokurator nie widzi możliwości argumentacji zasadności wniosku o ekstradycję opierając na dokumentach przesłanych mu z Polski ! Nie jestem pewny czy mam skakać z radości czy płakać ze szczęścia . No i co teraz, pytam ?  Nic, odpowiada adwokat wchodzimy na salę rozpraw i pan prokurator powie przed wysokim sądem, że wycofuje wniosek o moją deportację . A co dalej, drążę ? Nic, odpowiada, to tak jakby tej sprawy nigdy nie było. Nie do wiary szepczę, a kaucja ? Zostanie zwrócona natychmiast, pada odpowiedź !!!! Hura krzyczę, to znaczy, że jestem wolny !!! No nie do końca, tylko w granicach RPA, niestety. Chociaż dobrze, że to taki duży kraj, pocieszam się , więc się nie zanudzę . Robię dobrą minę do złej gry ! A może nasza dzielna, polska prokuratura też się kiedyś wreszcie pokwapi o uchylenie nakazu aresztowania i listu gończego !
 
Wchodzimy na salę sądową. Wszystko odbywa się bardzo szybko... tak jak mnie poinformowano..może trzy do pięciu minut. A gdzie jest orzeczenie sądowe, pytam ? Jakie orzeczenie ? Tej sprawy nie było, odpowiada mecenas. Jak to nie było ? A moje zatrzymanie ? To było, ale sprawa została zdjęta z wokandy i to jest koniec.”

Film o sprawie: http://sklep.fonografika.pl/product_info.php?products_id=9553


(0) komentarzy / + dodaj komentarz
Zobacz również ...


menuline menuline menuline menuline menuline menuline
Wyszukiwarka

 „Nigdy nie oczekiwałem, by Latkowski nakręcił mi laurkę. Mam świadomość  jego ostrego spojrzenia na rzeczywistość. Świadomie zgodziłem się, by to właśnie Sylwester pomógł mi zamknąć bolesne przeżycia, przeszłość.  Jestem ciekawy lustra Sylwestra Latkowskiego, rozumiem, że nie zawsze może oddawać to samo, co widzę ja i inne osoby, które pojawiają się w filmie” – Michał Wiśniewski.
Śledczak Kamilianie Gwiazdor Pedofile
Nakręceni Pub 700 Klatka To my, Rugbiści
powered by Admin.Starla v3 CMS