menuline menuline menuline menuline menuline menuline
Wyszukiwarka

Kaczmarek tańczy z diabłem, a Ziobro nóżką kiwa... 01-12-2010

Kaczmarek: "Do pewnego czasu też wierzyłem w układ. Ale tańcząc z diabłem, to nie pan zmienia diabła, tylko on pana zmienia". To zdanie na pewno zostanie zapamiętane. Powinno.

W filmie o tragedii spowodowanej przez ambicje polityków chcących za wszelką cenę uchwycić mityczny "układ" polityki jest niewiele. Autorzy mocno ograniczyli kontekst śmierci Barbary Blidy, nie przypominając poprzedzających ją akcji wyprowadzania aresztantów przed obiektywy kamer, nie przywołali nawet słynnego przemówienia Kazimierza Kutza (w 2007 r. senatora PO) o tym, że Blida "jest ofiarą kamiennych serc", ani wystąpień z trybuny sejmowej o "krwi na rękach".

Były minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro pokazany jest migawkowo, jak podczas przesłuchania przed komisją śledczą pewnym głosem wygłasza wyuczone formułki, ale pod stołem nerwowo porusza nogą.

Jest też Janusz Kaczmarek, kiedyś jedna z głównych postaci rządu PiS, dziś skłócony z tym środowiskiem i chętnie udzielający informacji o tajemnicach tamtej ekipy. Na pytanie, czemu nie odszedł, jeśli dostrzegał patologie, odpowiada: "Do pewnego czasu też wierzyłem w układ. Ale tańcząc z diabłem, to nie pan zmienia diabła, tylko on pana zmienia".

To zdanie na pewno zostanie zapamiętane.

Latkowski z Pytlakowskim stworzyli przyzwoity teatr faktu. Przypomnieli samą Blidę, która z czynnej polityki odeszła w 2005 r. i dziś w większości relacji medialnych kwitowana jest już tylko jako "była posłanka SLD i była minister budownictwa". Pokazali, że na Śląsku była naprawdę kimś. Ceniono ją za to, że nie wypierała się korzeni, podziwiano życiową drogę od stanowiska inżyniera na budowie po ministerialny fotel.

Fabularyzowane sceny z zakończonej śmiercią Blidy próby zatrzymania przez ABW (w roli Blidy Adrianna Biedrzyńska; w roli męża - Andrzej Lipski) przeplatane są rozmowami z bohaterami tych wydarzeń.

Najciekawsza - z Barbarą Kmiecik, "śląską Alexis", przyjaciółką Blidy, której zeznania rzuciły na byłą posłankę cień podejrzenia.

Kmiecik zgodziła się wystąpić przed kamerą, ale ma się wrażenie, że nie mówi wszystkiego. Na pewno chce się usprawiedliwić: "Gdyby zamknięto panu dziecko, gdyby stracił pan wszystko, gdyby mówiono, że za chwilę aresztują panu żonę, to czy skazałby ich pan na to? Ci wszyscy, którzy mnie sądzą, niech postawią sobie takie pytanie".

Opowiada, jak w areszcie "pracowali" nad nią agenci ABW. Od nich usłyszała, że jeśli opowie o Blidzie, "to z jej rodziną będzie może inaczej". Jej córka siedziała wtedy dwie cele dalej.

Ale nie chce wprost powiedzieć, że jej zeznania były fałszywe: "Mówiłam to, co chciałam mówić".

Dwa dni przed premierą zaprotestowali przeciwko emisji filmu dwaj inni jego bohaterowie: Bogdan Święczkowski, b. szef ABW, i jego zastępca Grzegorz Ocieczek, dzisiaj prokuratorzy "w stanie spoczynku". Domagali się usunięcia swoich wypowiedzi, które określili jako "wspomnienia chronione prawem autorskim". Zapewne powodem były niewygodne dla Ocieczka fakty pokazane w filmie. Według relacji szefa stadniny, której kiedyś właścicielką była Kmiecik, Ocieczek bywał tam wielokrotnie: "Za nic nie płacił. Płaciłem ja, a w gruncie rzeczy pani Kmiecik to pokrywała" - ujawnia.

Niby to nic kompromitującego, tyle że Blidzie też zarzucano przyjmowanie od Kmiecik usług i prezentów.

Tak jak wielokrotnie pisaliśmy w "Gazecie", film wylicza masę błędów popełnionych na miejscu śmierci Blidy. Trzygodzinny odstęp od momentu strzału do chwili wejścia ekipy zabezpieczającej ślady, tabuny funkcjonariuszy przewijających się przez dom, tajemnicze zniknięcie odcisków palców z rewolweru, umycie rąk przez agentów z grupy, która miała dokonać zatrzymania - co udaremniło badanie na obecność cząstek prochu po wystrzale.

Czy może to oznaczać, że ślady celowo zacierano, bo Blida nie popełniła samobójstwa, lecz rewolwer wypalił w trakcie szamotaniny z funkcjonariuszką? Taka scena jest w filmie pokazana jako alternatywa wobec wersji oficjalnej. Tak twierdzi przed kamerą b. szef CBŚ Jarosław Marzec. Ale nie chce się do tego odnieść Henryk Blida, mąż Barbary.

Ten film jest też w dużej części opowieścią o nim, budowlańcu po zawodówce, żyjącym w cieniu żony, który teraz nie może znaleźć sobie miejsca w pustym domu, gdzie na biurku ciągle leżą dokumenty, które ostatnio przeglądała, a w garderobie wiszą jej ubrania.

Sceny z jego udziałem należą do najbardziej poruszających, mimo że on sam trzyma emocje na wodzy.

Henryk Blida oprowadza po domu, pokazuje, gdzie znalazł martwą żonę, gdzie siedziała funkcjonariuszka ABW, która poszła za nią do łazienki. Ogląda stare zdjęcia i archiwalne filmy. Nikogo nie oskarża, nie komentuje tego, że poza niskiej rangi oficerem ABW nikt nie poniósł żadnych konsekwencji, a komisja śledcza pracuje już trzy lata.

Ale to on na końcu mówi: "Nie wierzę, że państwu polskiemu zależy na wyjaśnieniu tej sprawy".

W telewizji pokazali. "Wszystkie ręce umyte. Sprawa Barbary Blidy", film Sylwestra Latkowskiego i Piotra Pytlakowskiego, 1 grudnia TVP 2

Więcej... http://wyborcza.pl/1,75478,8752281,Kaczmarek_tanczy_z_diablem__a_Ziobro_nozka_kiwa___.html#ixzz16tycVTpJ

 


(1) komentarzy / + dodaj komentarz
Tytuł
Autor: AG
2010-12-02 23:43:05
Na stronie pana Latkowskiego jest zdanie - we wtorek we WPROST - dokument na DVD ? - no comment, ręce opadają, do kogo ta ściema, bardzo tendencyjne, wstyd panie Latkowski

Zobacz również ...


menuline menuline menuline menuline menuline menuline
Wyszukiwarka

Satyra dokumentalna. Po raz pierwszy kamera zagląda za kulisy szołbiznesu w Polsce. Obok znanych postaci ze sceny muzycznej jak Krzysztof Krawczyk, Marek Kościkiewicz, Robert Leszczyński, Maciej Maleńczuk, Myslovitz , Marek Sierocki, Piotr Metz, Hirek Wrona, Michał Wiśniewski, Negatyw, poznajemy nieznanych szerszej widowni decydentów, szare eminencje polskiego szołbiznesu. Film ukazuje przemilczaną dotąd stronę szołbiznesu w Polsce, w którym normą jest oszustwo, manipulacja.


Śledczak Kamilianie Gwiazdor Pedofile
Nakręceni Pub 700 Klatka To my, Rugbiści
powered by Admin.Starla v3 CMS