menuline menuline menuline menuline menuline menuline
Wyszukiwarka

Święczkowski zapomniał, że był u Kmiecik 10-12-2010

- Sprawdźcie, kto z obecnego kierownictwa katowickiej prokuratury bywał w ośrodku należącym do Barbary Kmiecik - apelował do dziennikarzy Bogdan Święczkowski, b. szef ABW. Sprawdziliśmy. Wśród gości był również Święczkowski

Kmiecik w latach 90. była na Śląsku potentatem w handlu węglem. Nazywano ją "Alexis polskiego górnictwa". Była też właścicielką ośrodka jeździeckiego w Chruszczobrodzie k. Dąbrowy Górniczej. W lutym 2005 r. została aresztowana. Według prokuratury, powołując się na znajomość z Barbarą Blidą, posłanką SLD, próbowała wyłudzić 700 tys. zł rządowych dotacji na usuwanie szkód górniczych. Na wolność Kmiecik wyszła dopiero za rządów PiS, gdy w ABW zaczęła składać zeznania obciążające Blidę.

Służbami specjalnymi kierował wtedy Święczkowski. W kwietniu 2007 r. jego ludzie próbowali zatrzymać byłą posłankę SLD, ale zakończyło się to jej samobójczą śmiercią. Kilka dni temu TVP 2 wyemitowała film Sylwestra Latkowskiego i Piotra Pytlakowskiego "Wszystkie ręce umyte. Sprawa Barbary Blidy". Po premierze Święczkowski, b. szef ABW, jako świeżo upieczony radny klubu PiS sejmiku województwa śląskiego zorganizował konferencje prasową. Skrytykował na niej fabularyzowany dokument pokazujący przebieg akcji w domu Blidy. Zapowiedział, że wytoczy proces autorom filmu.

Podczas konferencji stanął też w obronie Grzegorza Ocieczka, swojego zastępcy w ABW. W filmie była bowiem relacja szefa stadniny, której właścicielką była Kmiecik. Mężczyzna mówił, że częstym gościem w ośrodku był Ocieczek. "Za nic nie płacił. Płaciłem ja, a w gruncie rzeczy pani Kmiecik" - ujawnił kierownik stadniny.

Święczkowski podczas konferencji twierdził, że na organizowane w ośrodku imprezy jeździło wiele znanych osób na Śląsku. - Sprawdźcie, kto tam bywał z obecnego kierownictwa katowickiej prokuratury apelacyjnej i okręgowej - zaapelował do dziennikarzy.

Sprawdziliśmy i okazało się, że na jednej z imprez pojawił się sam Święczkowski. Jesienią 2004 r. w Chruszczobrodzie bawili się bowiem prokuratorzy i sekretarki z wydziału do walki z przestępczością zorganizowaną prokuratury okręgowej. Święczkowski był tam wtedy zatrudniony.

- To była składkowa impreza integracyjna - wspomina jeden z uczestników zabawy. Część jej uczestników nocowała w stadninie, pozostali wrócili do domu.

Święczkowski początkowo zaprzeczał, że tam był. Kiedy powiedzieliśmy mu, że w prokuraturze krążą zdjęcia z tej imprezy, stwierdził, że był na niej jako kierowca: - Zawiozłem tam kolegów i byłem co najwyżej godzinę. Wtedy byłem młodym prokuratorem w wydziale i nie balowałem.

Dodał, że nie wiedział wtedy, iż właścicielką stadniny jest Kmiecik. Kilka miesięcy po tej imprezie Kmiecik wraz z córką zostały zatrzymane przez śląską policję.

Marek Wójcik (PO) z komisji śledczej badającej okoliczności śmierci Blidy już zgłosił wniosek o ponowne przesłuchanie Ocieczka. Bo o jego kontaktach z Kmiecik komisja dowiedziała się już po przesłuchaniu. Wójcik nie wyklucza, że będzie też wniosek o przesłuchanie Święczkowskiego.

Święczkowski zapomniał, że był u Kmiecik, Marcin Pietraszewski, Gazeta Wyborcza, 2010-12-09

http://wyborcza.pl/1,75248,8795233,Swieczkowski_zapomnial__ze_byl_u_Kmiecik.html

 


(0) komentarzy / + dodaj komentarz
Zobacz również ...


menuline menuline menuline menuline menuline menuline
Wyszukiwarka

Sylwester Latkowski znów zaskakuje - tym razem pozytywnie. "Kamilianie" to oszczędny, ale poruszający dokument. Byli już rugbyści, blokersi. Był polski show-biznes. Tym razem enfante terrible polskiego dokumentu zrobił film o zakonnikach. Ale tak naprawdę to film o życiu, a raczej śmierci. Kamilianie - bohaterowie filmu to ludzie, którzy swoje życie ofiarowują chorym. Niby to nic wielkiego. Kilka tysięcy polskich pielęgniarek codziennie robi to samo. Jednak Kamilianie to nie pielęgniarze, nie lekarze - to bracia w śmierci.
Śledczak Kamilianie Gwiazdor Pedofile
Nakręceni Pub 700 Klatka To my, Rugbiści
powered by Admin.Starla v3 CMS