menuline menuline menuline menuline menuline menuline
Wyszukiwarka

To będzie reporterski zapis dokumentujący naszą polską rzeczywistość - Polskę lokalną 05-09-2011

Marcin Sztandera: "Człowiek z lasu" to pseudonim Leszka K., który zlecał zamachy na skarżyski Wtórpol i którego proces toczy się przed Sądem Okręgowym w Kielcach. Skąd pomysł książki?

Sylwester Latkowski: - Zaczęły się do mnie zgłaszać osoby związane ze sprawą Leszka K., zarówno poszkodowani, jak i ci oskarżeni w tej sprawie. Opowiadali historie, w które trudno uwierzyć. Myślałem, że minęły czasy, o których kiedyś premier Leszek Miller powiedział, że Skarżysko to miasto, gdzie władza skumplowała się z mafią. A były poseł Henryk Długosz, odwiedzając je, dla własnego bezpieczeństwa zabierał ze sobą broń. Potem dostawałem sygnały od wkurzonych policjantów, że ich szefowie bratają się z miejscowymi politykami, biznesem. Nie ma lepszego przykładu, czym jest mafia w Polsce: układy na dole sięgające góry. Rolą dziennikarza jest opisywanie rzeczywistości. I tak będzie w tej książce, która ukaże się wiosną przyszłego roku. Z drugiej jednak strony, gdy okazało się, że policja może stosować wobec mnie działania operacyjne, to musiałem to zgłosić.

Jak to wyglądało? Śledzono pana?

- Jeden z moich rozmówców po prostu wiedział, skąd przyjadę, potem otrzymałem kilka informacji świadczących o tym, że ktoś podąża moimi śladami. Ostatnio dowiedziałem się, i to w piśmie z policji, że jako nieznana osoba (mężczyzna podający się za Sylwestra Latkowskiego) stanowiłem zagrożenie bezpieczeństwa dla wysokiej rangi policjanta z komendy wojewódzkiej w Kielcach. Domniemuję, że natychmiast dokonano sprawdzenia mojej osoby. Oczywiście było to kłamstwo, każdy mój rozmówca wie, kim jestem i w jakim celu ze mną rozmawia. Mógł to być pretekst, by poznać choćby moje bilingi. Czekam na wyjaśnienie tej sprawy przez Komendę Główną Policji. To jest prawdziwa przyczyna, dlaczego publicznie poinformowałem, że pracuję nad książką. Bo nie wiem, co się jeszcze wydarzy.

O czym będzie więc ta książka?

- To będzie reporterski zapis dokumentujący naszą polską rzeczywistość - Polskę lokalną, i to nie tę z pogranicza, ale oddaloną o 140 kilometrów od Warszawy, z okolic Szydłowca, Skarżyska, Starachowic. Czas wreszcie poważnie zająć się tym problemem. Nie wolno zostawiać ludzi samych sobie na pastwę lokalnych sitew. To państwo, mając policję, prokuraturę, sądownictwo, wojewodów, powinno walczyć z mafijnymi układami. Nie może być tak, jak natrafiłem przy pracy nad "Człowiekiem z lasu", że niektórzy policjanci troszczą się o los polityków, samorządowców, a nie zwykłych ludzi.

To wszystko działo się wokół gangu Leszka K.?

- Ten gang jest tylko punktem wyjścia. I chociaż uważam, że samo jego zatrzymanie to kawał dobrej policyjnej i prokuratorskiej roboty, to moim zdaniem ława oskarżonych w tej sprawie jest za krótka, bo brakuje na niej polityków, samorządowców, policjantów i biznesmenów. Przestępcy nie działali w próżni. Książka zacznie się od sprawy zabójstwa maturzysty z Suchedniowa, która pokazuje, jak nieumiejętnie działał wymiar sprawiedliwości, pozostawiając jego rodziców samych sobie.

http://kielce.gazeta.pl/kielce/1,35255,10228979,Nowa_ksiazka_Latkowskiego_m_in__o_mafii_w_Skarzysku.html


(0) komentarzy / + dodaj komentarz
Zobacz również ...


menuline menuline menuline menuline menuline menuline
Wyszukiwarka

Potężny mężczyzna powolnymi ruchami, nieco leniwie, goli głowę. Opowiada o swoim barwnym życiu, o więzieniu i drużynie rugby. Ale nie jest to kadr z amerykańskiego obrazu "Urodzeni mordercy", a jedna ze scen polskiego filmu dokumentalnego Sylwestra Latkowskiego o chuliganach Arki Gdynia, których teraz bardziej niż rozróby fascynuje męski, twardy sport.
(...) Kamera podąża za bohaterami niemal wszędzie. Jest na treningu, meczu, w szatni, w samochodzie i nawet w łazience.


Śledczak Kamilianie Gwiazdor Pedofile
Nakręceni Pub 700 Klatka To my, Rugbiści
powered by Admin.Starla v3 CMS