menuline menuline menuline menuline menuline menuline
Wyszukiwarka

Kim jesteś panie Marciniak? 19-10-2004
Pierwszy e-meil od Jacka Marciniaka otrzymałem 9 sierpnia br. „Witam. Wiem że robi Pan dokument o pedofilii, a właściwie Pan już kończy. Jednak gdyby potrzebował Pan pomocy, a zwłaszcza jakiś informacji o niektórych osobnikach z Żurawiej, to poproszę o kontakt. Albo mail, albo kom. Jacek, pozdrawiam.”  Wkrótce otrzymałem następny: „Kiedyś niestety sam padłem ofiarą, było to już b. dawno temu, ale wiem o handlu dzieciakami i w W-wie na Zurawiej czy Fantomie, albo np w Łodzi na Piotrkowskiej. W W-wie pedofile mają specjalnych gońców na Żurawiej, którzy im wyłapują chętne Jestem w Warszawie”. Postanowiłem się spotkać. Umówił się ze mną na Ordynackiej, w siedzibie ZSP, gdzie niby to pracował. Tam roztoczył wizję człowieka znającego temat i ludzi. Był asystentem Ireneusza Sekuły, zna osobiście Zbigniewa Siemiątkowskiego. Po tym spotkaniu przyssał się do mnie jak pijawka do ciała, którą trudno było odczepić. Niepokoiło to nie tylko mnie, ale zwróciło uwagę ekipy filmowej na Marciniaka. Nie wiem, kto pierwszy z nas żartując nazwał go agentem. Postanowiliśmy, ilekroć się pojawiał, w miarę możliwości, rejestrować wszystko. Dużo mówił o gejach i pedofilach związanymi z lewicą. Jednym z nich niby to ma być obecny wiceminister spraw wewnętrznych  Brachmańskim. Pokazywał miejsca ich spotkań. To nawet nie zaskakiwało, skoro był człowiekiem związanym z lewicą od czasu asystowania posłowi Ireneuszowi Skuły po niby pracę na Ordynackiej. Ważnym wątkiem była jego znajomość z Zielińskim. Dziesięć dni później pisze do mnie. „Witam; Tak jeszcze pomyślałem, czy może nie skontaktować się z tym kolesie z Roweru Błażeja, podamy się za jakiś tam pismaków i podpuścimy go, czy może za kasę nie zechciałby wrobić Z. Jak się zgodzi to będziemy mogli zdemaskować ewentualną próbę wrobienia. Co o tym myślisz? Pozdrawiam i miłego dnia. Jacek” W kolejnym e-mailu: Dzwonił przed chwilą do mnie Zieliński., zapytałem go czy może domyśla się kto z Roweru może na niego coś mówić, ale Sławek twierdzi ze nie ma pojęcia. Albo po prostu nie chce powiedzieć. A Ty nie domyślasz się o kogo może chodzić, inaczej to będzie szukanie igły w stogu siana. Powiedział tylko ze z jakąś P. miał wtedy na pieńku i ją zwolnił, no ale to kobieta, a dupki z TVN mają podobno chłopca do swojego materiału. Zresztą kobieta w przypadku Zielińskiego odpada z wiadomych przyczyn.” Wolontariusz w walce z pedofilami Jacek Marciniak ciągle był skłonny do pomocy, oferował współpracę i wiedzę, a przede wszystkim swoje kontakty. W miedzy czasie kontaktuje się z dziennikarzem Mariuszem Kuczewskim z Super Expressu, kilka dni po moim spotkaniu z Kuczewskim. Do dzisiaj nie wiemy, skąd wiedział o tym spotkaniu i o tym, że utrzymujemy kontakt w związku z tematem pedofilii. Wystawia Kuczewskiemu spotkanie Zielińskim z niby jakimś agentem. Ten pędzi w to miejsce. Fotoreporter się spóźnia. Materiał nie powstaje. Po czasie wiemy, że tym agentem był sam Jacek Marciniak, to on spotkał się wtedy z Zielińskim. W ubiegłym tygodniu jego anonimowy informator zamienia się we współpracownika Zielińskiego i umawia się na spotkanie w poniedziałek przy Epik-u na Nowym Świecie. Ma mieć informacje o Zieliński. Twierdzi, że zna „nielata” Arka, który to miał być w domu Zielińskiego. Mariusz Kuczewski podaje mi jego numer telefonu. Sprawdzam, okazuje się, że to telefon Jacka Marciniaka. 30 sierpnia, kiedy powiedziałem mu wprost kim jest, otrzymałem ostatni e-meil: „Ja czyim informatorem? A już nie bardzo wiem czego prowokatorem?!” Wczoraj w czasie konfrontacji w obecności dziennikarza Super Expressu, Mariusza Kuczewskiego, dziennikarza Życia, Wojciecha Sumlińskiego, po moim pytaniu „Kim naprawdę jesteś panie Marciniak?” Ten podnosi się i ucieka. Na skos przemierza Nowy Świat i ginie w jednym z podwórzy kamienic. Pół godziny później  wchodzimy do gabinetu Waldemara Zbytka, przewodniczącego Zrzeszenia Studentów Polskich przy ulicy Ordynackiej 9. Okazuje się, że niby to każdy student może wejść na Ordynacką z ulicy i korzystać przez kilka miesięcy z ich telefonów, komputerów, pokoi, nawet w nocy bez czyjegokolwiek nadzoru. Studenci wszystkich krajów łączcie się, nie musicie już od dzisiaj korzystać z kafejek internetowych, kupować sobie telefonów, wystarczy przyjść na Ordynacką 9. Przewodniczący Zbytek nawet nie wie, gdzie studiuje i czy w ogóle studiuje Jacek Marciniak, ale to też  nie ma żadnego znaczenia. Wszystko to przypadek.
 

(0) komentarzy / + dodaj komentarz
Zobacz również ...


menuline menuline menuline menuline menuline menuline
Wyszukiwarka

 „Nigdy nie oczekiwałem, by Latkowski nakręcił mi laurkę. Mam świadomość  jego ostrego spojrzenia na rzeczywistość. Świadomie zgodziłem się, by to właśnie Sylwester pomógł mi zamknąć bolesne przeżycia, przeszłość.  Jestem ciekawy lustra Sylwestra Latkowskiego, rozumiem, że nie zawsze może oddawać to samo, co widzę ja i inne osoby, które pojawiają się w filmie” – Michał Wiśniewski.
Śledczak Kamilianie Gwiazdor Pedofile
Nakręceni Pub 700 Klatka To my, Rugbiści
powered by Admin.Starla v3 CMS