menuline menuline menuline menuline menuline menuline
Wyszukiwarka

Gin z tonikiem 15-02-2005

Anno, gdy czytam Twoje słowa przypominające rozkruszony lód w szklance z ginem i tonikiem nie wiem, co począć, jak ci pomóc? Od kilku dni także piję tylko tonik. Masz jakiś telefon do tego swojego Paryża? Dzwoniłem do Maxa, ale miał wyłączoną sekretarkę. Wiesz, chwilami zastanawiam się czy nie nakręcić filmu dokumentalnego o Tobie. Ale boję się. Kiedyś zrobiłem dokument o Leszku Możdżerze "Pub 700". Dwa lata trwało, aż się pogodził z  nim. Jakiś czas temu podziękował za niego. A wcześniej Zbigniew Preisner z Paryża pisał mu list i Możdżer słał faks do telewizji, listy polecone, by zablokować film. Potem festiwal w Kazimierzu i nagroda za najlepszy dokument. Dzisiaj myślimy o kolejnej części "PUB 700". Ale nadal boję się stawać z kamerą naprzeciw twórcy, bo to zawsze oznacza wyrzucanie bebechów na wierzch. Nie ma mowy o intymności, wstydzie! A ty jesteś teraz w takim stanie, że to musiałby być wstrząsający obraz rozpadu, próby stawania na nogi i znowu rozdzieranie wszystkiego na strzępy. Kawałek po kawałku. Przy tym kogo z ludzi interesuje dzisiaj twórca?


(0) komentarzy / + dodaj komentarz
Zobacz również ...


menuline menuline menuline menuline menuline menuline
Wyszukiwarka

Potężny mężczyzna powolnymi ruchami, nieco leniwie, goli głowę. Opowiada o swoim barwnym życiu, o więzieniu i drużynie rugby. Ale nie jest to kadr z amerykańskiego obrazu "Urodzeni mordercy", a jedna ze scen polskiego filmu dokumentalnego Sylwestra Latkowskiego o chuliganach Arki Gdynia, których teraz bardziej niż rozróby fascynuje męski, twardy sport.
(...) Kamera podąża za bohaterami niemal wszędzie. Jest na treningu, meczu, w szatni, w samochodzie i nawet w łazience.


Śledczak Kamilianie Gwiazdor Pedofile
Nakręceni Pub 700 Klatka To my, Rugbiści
powered by Admin.Starla v3 CMS