menuline menuline menuline menuline menuline menuline
Wyszukiwarka

Gwiazdor 2 27-02-2005

Sobotnie wieczorne spotkanie z Michałem Wiśniewskim. Symulator lotów pracuje. Komunikaty wirtualnych wież kontrolnych dudnią co chwila w jego gabinecie. Nie pamiętam skąd i dokąd leci Michał. Tradycyjnie whisky popija kolą. W wirtualnym świecie można latać, mając gdzieś płynący w żyłach alkohol. Sączę Cuba Libre. Trzyletnią złotą Hawanę. Trochę mdli mnie od ilości platynowych, złotych płyt Ich Troje wiszących na ścianie. Jedna przy drugiej. Nieziszczalne marzenie wielu wykonawców. Zerkam w bok, nadal na ścianie wisi list Leszka Milera dziękującemu Ich Troje. Ale chyba niżej niż dwa lata temu, bliżej podłogi. Rozmawiamy o „Gwiazdorze 2”. To nasze drugie podejście. Awantura związana z „Gwiazdorem 1” ucichła w nas. Trwa jeszcze w ludziach, którzy przeliczali nas i wszystko wokoło na złotówki. Tylko tym razem nikt nie wyłoży pieniędzy na ten film, bo Wiśniewski jest dla nich jeszcze bardziej trędowaty niż był. Niechętni są mu także niedawni przyjaciele. Po drugie Wiśniewski swoim gadaniem byłby niewygodny dla ludzi showbiznesu, nie ma już tyle do stracenia. I może mówić. Ma o czym mówić. ”Kogo dzisiaj interesuje Wiśniewski? Co on ma dzisiaj do powiedzenia? Lepiej zrobić film o Beacie Kozidrak ” – słyszę. Dokument o Beacie Kozidrak, o Boże, powstrzymuję się w duchu by nie przeklnąć i nie  parsknąć śmiechem. Pustym śmiechem, bo o czym tu mówić? „Ma więcej do powiedzenia niż wówczas gdy robiłem Gwiazdora 1. Posiada więcej dystansu do siebie. Film o  artyście, który był na szczycie a teraz dławi go pustka wokoło. Artyście raz pogodzonym z losem a raz szarpiącym się. Przy tym mający więcej świadomości, że jak się wchodzi na rampę to można z niej spaść. Artyście nie rezygnującym. Wiśniewski dzisiaj jest ciekawszy. Gwiazdora 1 dzisiaj bym nie zrobił. Tym razem więcej byłoby o człowieku niż o show. Ale wam zawsze tylko chodziło i chodzi o show” - odpieram. Wielu już widzi Wiśniewskiego jako Fraglesa z „Lawstoranta”, obejrzałem wersję roboczą filmu, w którym debiutuje jako aktor. Upadły Wiśniewski na w wyścigach konnych chcący zapłacić za kupon biletami tramwajowymi. „Jak patrzę na ciebie zaraz mi się odechciewa hazardu” – mówi na jego widok Buczkowski. Niechciany przez decydentów film, niechciany przez nich bohater, to dobry znak, dlatego właśnie powinno się zrobić Gwiazdora 2. Na przekór, wbrew nim! Wieczorem rozmawiam telefonicznie z Michałem. „Kiedy masz sukces wszyscy są przy Tobie, a kiedy potrzebowałbyś ich wsparcia, nie ma nikogo” – słyszę.


(0) komentarzy / + dodaj komentarz
Zobacz również ...


menuline menuline menuline menuline menuline menuline
Wyszukiwarka

Sylwester Latkowski znów zaskakuje - tym razem pozytywnie. "Kamilianie" to oszczędny, ale poruszający dokument. Byli już rugbyści, blokersi. Był polski show-biznes. Tym razem enfante terrible polskiego dokumentu zrobił film o zakonnikach. Ale tak naprawdę to film o życiu, a raczej śmierci. Kamilianie - bohaterowie filmu to ludzie, którzy swoje życie ofiarowują chorym. Niby to nic wielkiego. Kilka tysięcy polskich pielęgniarek codziennie robi to samo. Jednak Kamilianie to nie pielęgniarze, nie lekarze - to bracia w śmierci.
Śledczak Kamilianie Gwiazdor Pedofile
Nakręceni Pub 700 Klatka To my, Rugbiści
powered by Admin.Starla v3 CMS