menuline menuline menuline menuline menuline menuline
Wyszukiwarka

Bycie politykiem przestępcą bardziej się opłaca 23-03-2005

Obłuda? Hipokryzja? Bezczelność? Takie myśli towarzyszą, gdy słucham rozmowy  prokuratora krajowego Karola Napierskiego rozmawiającego z Moniką Olejnik o zeznaniach byłego prokuratora Andrzeja Czyżewskiego. Karol Napierski: - „Jeżeli istotnie tak jest, że oprócz tych słów były jeszcze jakieś dowody to zmieniało by postać rzeczy. Natomiast jeżeli to były tylko te słowa, które słyszeliśmy, no to należy się zastanowić, że czy okoliczność, że pan Czyżewski słyszał rozmowę jakiejś grupy osób na temat jakiegoś polityka, że on tam kogoś osłania, że to jest taka okoliczność, która powala z nóg i które już tego polityka dyskredytuje. Ja osobiście z takim poglądem się absolutnie nie zgadzam, bo w ten sposób najbardziej niewinnego człowieka można spotwarzyć.” No, właśnie panie prokuratorze, dlaczego w przypadku zeznań wymierzonych w polityków stosuje się inną optykę, a gdy chodzi o zeznania przeciwko zwykłym obywatelom taka obawa o „spotwarzenie” nie występuje. Przecież zeznania kluczowego świadka w sprawach tzw. mafii pruszkowskiej ps. Masa są w dużej części także w stylu „słyszałem rozmowę.” Pan Karol Napierski w ten sposób się o nich nigdy nie wypowiedział. Przy tym świadek koronny Masa miał interes w tym by mówić to, co oczekiwały organy ścigania. Pomniejszać swoją rolę, wynosząc na piedestał mafijny innych. Zastanawiające jest także, dlaczego wątki dotyczące polityków w aktach Masy nie mogą skończyć się tym samym co w przypadku zwykłych przestępców, aktem oskarżenia? Ile to już czasu minęło? Pięć lat. Pierwsze zeznanie złożył o godzinie dziewiątej 4 czerwca 2000 roku  w Wadowicach  w obecności prokuratorów Elżbiety Grześkiewicz i Jerzego Mierzewskiego. Słyszę już prokuratora, który uzasadnia „brak postępowań przeciwko politykom” tym, że  zeznania Masy nie uzyskały innego uzasadnienia dowodowego. Tylko kogo one tak naprawdę interesowały? Z zeznań Masy wynika, że były sprawy, które bardziej interesowały organa ścigania i sprawy, np. polityków, które zamiatało się pod dywan. Żyjemy w kraju, w którym bycie przestępcą politykiem zawsze się bardziej opłaca niż bycie zwykłym przestępcą.


(0) komentarzy / + dodaj komentarz
Zobacz również ...


menuline menuline menuline menuline menuline menuline
Wyszukiwarka

Sylwester Latkowski znów zaskakuje - tym razem pozytywnie. "Kamilianie" to oszczędny, ale poruszający dokument. Byli już rugbyści, blokersi. Był polski show-biznes. Tym razem enfante terrible polskiego dokumentu zrobił film o zakonnikach. Ale tak naprawdę to film o życiu, a raczej śmierci. Kamilianie - bohaterowie filmu to ludzie, którzy swoje życie ofiarowują chorym. Niby to nic wielkiego. Kilka tysięcy polskich pielęgniarek codziennie robi to samo. Jednak Kamilianie to nie pielęgniarze, nie lekarze - to bracia w śmierci.
Śledczak Kamilianie Gwiazdor Pedofile
Nakręceni Pub 700 Klatka To my, Rugbiści
powered by Admin.Starla v3 CMS