menuline menuline menuline menuline menuline menuline
Wyszukiwarka

Sprawa Jeneralskiego 09-10-2005

Sprawa oświadczenia obecnego posła a do niedawna prowadzącego telewizyjne „Wiadomości” Sławomira Jeneralskiego wydawać się by mogła powinna wywołać burzę w mediach, a sprowadziła się do kilku felietonów i tekstów wielkości znaczka pocztowego. Naiwnie ktoś mógł sądzić, że stanie się przyczynkiem do poważnej dyskusji o agenturze służb w mediach.

Rok temu trafiła do mnie lista osób pracujących na Woronicza, które podejrzewane były o związek z WSI i innymi tajnymi służbami. Ujawnił je wysokiej rangi oficer wkurzony za opis jego osoby w kilku relacjach telewizyjnych. Tak, jak to zwykle bywa chodziło o zemstę a nie o szlachetne działanie, by usunąć z telewizji publicznej osoby, które współpracując ze służbami plamią honor tejże instytucji. Kilku dziennikarzy próbowało dobrać się do tego tematu, co zakończyło się powierzchownym ujęciem w artykule w nieistniejącym już „Życiu”.

A problem istnieje. W rozmowach z funkcjonariuszami różnych służb, co jakiś czas niby to mimochodem rzucają  oni te i inne nazwiska dziennikarzy, który to niby są agentami, informatorami lub wykonują dla nich zlecenia, publikując teksty na zamówienie. Osobiście doświadczyłem prowokacji przez osobę, która to mimo nawet medialnych enuncjacji, kilka miesięcy później stała się główną postacią programu interwencyjnego. Rozmowa o tym, z jej szefami, spełzła na niczym.

W mediach jest jakaś szczególna miłość do munduru, służb, wojska i policji. Wystarczy zajrzeć do niektórych gabinetów, pokoi redakcyjnych, gdzie w widocznych miejscach widnieją emblematy policyjne lub wojskowe. Respekt do służb mundurowych jest wyczuwalny. Wystarczy podjąć jakiś temat związany z tymi instytucjami. Od razu zagęszcza się atmosfera. Następuje poruszenie.  Wszystko okazuje się być tajne i godzić w dobro kraju. Nagle ma się do czynienia z cenzorami, którzy sami od siebie wyznaczają co można i należy powiedzieć.

Ta uległość do służb mundurowych jest szczególnie widoczna w TVP. Być może dlatego policjanci i wojskowi, z którymi się zetknąłem o telewizji publicznej mówią „nasza telewizja”. Bardziej skuteczne są ich interwencyjne telefony w TVP niż TVN.

Zamienianie sprawy Jeneralskiego tylko w artykułowanie głosów oburzenia na jego osobę jest hipokryzją. Jeneralski nie był i nie jest jedynym agentem pracujących w mediach. Nasze środowisko, które lubi tak wystawiać cenzurki innym jakoś samo nie potrafi zająć się  sprawą wpływu służb na media.

Felieton opublikowany na łamach dziennika Metropol.


(0) komentarzy / + dodaj komentarz
Zobacz również ...


menuline menuline menuline menuline menuline menuline
Wyszukiwarka

"Blokersi" to film o polskiej kulturze hip hopowej. Opowiada o młodych ludziach z wielkomiejskich blokowisk, o tym jak żyją, jaka jest dzisiaj ulica w Polsce. Poza raperami są tu grafficiarze, break dance`owcy i ludzie związani z kulturą hip hopu. Prawdopodobnie po raz pierwszy wiele osób zobaczy, czym jest w naszym kraju kultura hip hopu, kto w niej żyje i kto ją tworzy.


Śledczak Kamilianie Gwiazdor Pedofile
Nakręceni Pub 700 Klatka To my, Rugbiści
powered by Admin.Starla v3 CMS