menuline menuline menuline menuline menuline menuline
Wyszukiwarka

Pięć dni później 06-03-2006
Takiego wsparcia nie otrzymałem dawno. Za to bardzo dziękuję. Na godzinę przed programem usłyszałem, że już „padłem”, „złamałem swoja karierę”. Nie wierzyłem. Prawda, mam złe zdanie o mediach, dziennikarzach, ale jakoś pod skórą czułem, że większość dziennikarzy nie zlinczuje mnie za to, że pokazałem to, co na co dzień zamiata się pod dywan. Mówią, że i tak się zemszczą. Odczekają i dołożą. Egzekucja ma nastąpić po drugiej części. Egzekucja słowem, bo słowa aotrafią zabijać. Nie wierzę. Może kilka ciosów urażonych władców dusz. Ale z tym się liczyłem. Większość ludzi mediów nawet jak było, jest nikczemnych, jakoś dziwnie w pewnych sytuacjach pokazuje lepszą swoją stronę. Czy myślicie, że Maleszka jest człowiekiem do gruntu złym? Naprawdę? Nawet w mordercach, których spotkałem odnajdowałem pokłady dobra. Wizja czarno biała nigdy nie jest prawdziwa.

Irytuje mnie hipokryzja jaką teraz widzę w sporze z Kaczyńskim, PIS-em. Obrona cnót dziennikarskich przybiera maskę śmieszności, śmieszności, bo hipokryta może z takim tupetem twierdzić, że w naszym środowisku jest tak jak być powinno. My biali a oni czarni! Politykom wara, od nas,zgadzam się, ale nie udawajmy, że stan jaki jest nie wymaga zmian. Są układy i układziki, niezależność redakcyjna, dziennikarska to często puste słowa. Mówienie, że służby nigdy niczego nie inspirowały i nie inspirują jest naiwną bajką.

Zastanawiam się jednak, czy 15 marca przedstawić drugą część „Układu medialnego”. Nie przesunąć emisji. Pokazać jacy też potrafią być dziennikarze.

Dlaczego się zastanawiam? Bo zawsze walczyłem z cenzurą i na jakikolwiek kaganiec nie ma we mnie zgody. Dzisiaj zapoznałem się z protokołami przesłuchania Jacka Marcinika, który, ku mojemu zdumieni, był dla prokuratorów istotną osobą majacą świadczyć o powiązaniach dziennikarzy ze służbami. Ten mitoman, medialny hochsztapler, o którym dzisiaj Jerzy Kamiński były producent Interwencji, a dzisiaj Superstacji, mówi, że to „mój najwierniejszy pies, bo wszędzie jest już spalony”, miał być świadkiem oskarżenia! Śmieszne. Żenujące. Więcej o jego zeznaniach napisze Piotr Pytlakowski w najbliższej Polityce.

Bzdurą jest mówienie, że niektórzy dziennikarze nie są na podwójnych etatach, nie realizują nikczemnych zadań służb, że nie dają się wykorzystywać i manipulować, ale jeśli w taki sposób chce się to udowodnić – wykorzystując takie postacie jak Jacek Marciniak, wówczas odzywa się we mnie bunt, niezgoda.

(12) komentarzy / + dodaj komentarz
Kurski
Autor: Caps
2006-03-10 00:09:37
Panie Sylwestrze - mam nadzieję, że widział Pan dzisiejszą konferencję Kurskiego i to, w jaki sposób przekazał treść tego zdjętego materiału TVN. Niewyemitowanie tego materiału było rzeczywiście grandą - tu się z Panem zgadzam. Ale to, jak przekłamuje rzeczywistość pan Jacek Kurski, człowiek, który być może trafi do sejmowej komisji badającej dzienikarzy, W GŁOWIE SIĘ NIE MIEŚCI. Naprawdę - tego człowieka nie da się obronić.

do kto manipuluje
Autor: Nobody
2006-03-10 11:32:16
Caps pisze, ze Kurski manipuluje - byc moze, ale co sie pojawilo 9 marca w Faktach TVN, czy to nie byla manipulacja ? Kuriozalne tlumaczenie redaktora Faktow, ze material wycieto ze wzgledu na brak w nim wypowiedzi Tuska, a potem 2 czy 3-krotne puszczenie fragmentu z jednym zdaniem jego kuzynki o tym, ze o dziadku Tuska sie nie mowilo..... Jesli to nie jest brutalna manipulacja, to co to jest ?
Caps - o sztuce manipulacji poczytaj sobie tu:

http://www.polonica.net/WlademarLysiak_Herbert_Michnik.htm

i zastanow sie, czy sam nie jestes totalnie zmanipulowany. O Łysiaku mozna miec rozne opinie, a o Herbercie ?
Kup sobie "Długi cień PRLu" Wildsteina, to moze zrozumiesz gdzie zyjesz i co sie naokolo Ciebie dzieje.

Kurski
Autor: Caps
2006-03-10 11:49:21
Nobody - ale ja się z Tobą generalnie zgadzam! Ale ciągle uważam, że walcząc z zakłamaniem, NIE MOŻNA samemu być zakłamanym. Że walcząc z manipulacją NIE MOŻNA manipulować. A niestety - to co wyrabia p. Kurski, przynosi więcej złego niż dobrego. A takie zagrywaki jak wczorajsza, to dawanie przeciwnikom potężnej broni.
Podsumowując - walka z zakłamaniem mediów - TAK. Ale nie w ten sposób, jak to robi p. Kurski.

c.d.
Autor: do Capsa cd.
2006-03-10 15:11:33
a tej strony jako calosci delikatnie mowiac nie polecam - zeby to bylo jasne

wlasnie przez skrajna prawice w PRLu-bis kazdemu, kto nie kocha pzpru i sld przypina sie latke oszoloma
skrajna prawica szkodzi rozsadnej prawicy (jesli taka w ogole w tym kraju jest)
lewicy w Polsce tez nie ma, jest tylko lewizna

Pokazywac - czy oceniac?
Autor: Pyzol
2006-03-11 16:55:04
Pisze pan:

"Dzisiaj zapoznałem się z protokołami przesłuchania Jacka Marcinika, który, ku mojemu zdumieni, był dla prokuratorów istotną osobą majacą świadczyć o powiązaniach dziennikarzy ze służbami. Ten mitoman, medialny hochsztapler, o którym dzisiaj Jerzy Kamiński były producent Interwencji, a dzisiaj Superstacji, mówi, że to „mój najwierniejszy pies, bo wszędzie jest już spalony”, miał być świadkiem oskarżenia! Śmieszne. Żenujące".

Nie wiem kim jest Jacek Marciniak, ale panski sposob przedstawienie go zupelnie mi nie odpowiada. Zalozmy, ze facet zalega na wszystkie , tak emocjonalnie przez pana wyrazone, slabosci. No i?

Czy, w zwiazku z tym nalezy odebrac mu glos? Czy nie ukaza sie one w pelnym swietle jezeli sie , jednak go mu udzieli? Czy kwitowanei czlowieka "mitomanem" etc. wystarczy aby go nie wysluchac?

Podkreslam - nie znam czlowieka i mozliwe, ze ma pan racje oceniajac go tak, a nie inaczej. Ale, abstrahujac od przekonania, ze obserwatorzy sami wypracuja sobie o nim opinie, jesli go wysluchaja, zbyt wiele osob krotko i bez podania przyczyn skwitowano prostymi, negatywnymi epitetami. Osobiscie tutaj zaliczam sie do "oszolomow" i ":chorych na nienawisc", jako goraca zwolenniczka dekomunizacji ( od czasow stricte komunistycznych do dzis i bez cienia przerwy w okresie zbiorowego Kochajmy sie! czasu tzw. grubej linii).

Pasnie Latkowski, podjal sie pan p r z e d s t a w i a n i a spraw, a nie ich o c e n y. I tak prosze trzymac. Parafrazujac, mozna powiedziec, iz dzis prasa to "zwierciadlo przechadzajace sie po goscincu". Nie wyszystko w tym zwierciadelku bedzie mile, sympatyczne i przyjemne - jako ze i gosciniec pelen niegodziwosci, skrajnosci, glupoty i pychy. Tacy jestesmy, tacy - w najlepszym wypadku, niekiedy b y w a m y.

Zapowiadajac kolejny odcinek serii, zobowiazal sie pan przed widzami do terminowego go przedstawienia. Prosze wiec dotrzymac slowa. To bardzo istotny aspekt dziennikarstwa.

Powodzenia!


Kaska


Wcześniejszy wpis o Marciniaku
Autor: Admin
2006-03-11 17:09:16
Blog: Kim jesteś panie Marciniak?
(...) e-meil od Jacka Marciniaka otrzymałem 9 sierpnia br. „Witam. Wiem że robi Pan dokument o pedofilii, a właściwie Pan już kończy. Jednak gdyby potrzebował Pan pomocy, a zwłaszcza jakiś informacji o niektórych osobnikach z Żurawiej, to poproszę o kontakt. Albo mail, albo kom. (...)
Więcej: http://www.latkowski.com/blog/2004/7-12/#298

Kim jest p. Marciniak
Autor: Pyzol
2006-03-11 17:46:10
Niestety, link nie prowadzi mnie do materialu. Czy moglby pan opisac mi, jak tam dotrzec?

Kaska

Kim jesteś panie Marciniak? 19-10-2004
Autor: Admin
2006-03-11 17:54:12
Kim jesteś panie Marciniak? 19-10-2004
Pierwszy e-meil od Jacka Marciniaka otrzymałem 9 sierpnia br. „Witam. Wiem że robi Pan dokument o pedofilii, a właściwie Pan już kończy. Jednak gdyby potrzebował Pan pomocy, a zwłaszcza jakiś informacji o niektórych osobnikach z Żurawiej, to poproszę o kontakt. Albo mail, albo kom. Jacek, pozdrawiam.” Wkrótce otrzymałem następny: „Kiedyś niestety sam padłem ofiarą, było to już b. dawno temu, ale wiem o handlu dzieciakami i w W-wie na Zurawiej czy Fantomie, albo np w Łodzi na Piotrkowskiej. W W-wie pedofile mają specjalnych gońców na Żurawiej, którzy im wyłapują chętne Jestem w Warszawie”. Postanowiłem się spotkać. Umówił się ze mną na Ordynackiej, w siedzibie ZSP, gdzie niby to pracował. Tam roztoczył wizję człowieka znającego temat i ludzi. Był asystentem Ireneusza Sekuły, zna osobiście Zbigniewa Siemiątkowskiego. Po tym spotkaniu przyssał się do mnie jak pijawka do ciała, którą trudno było odczepić. Niepokoiło to nie tylko mnie, ale zwróciło uwagę ekipy filmowej na Marciniaka. Nie wiem, kto pierwszy z nas żartując nazwał go agentem. Postanowiliśmy, ilekroć się pojawiał, w miarę możliwości, rejestrować wszystko. Dużo mówił o gejach i pedofilach związanymi z lewicą. Jednym z nich niby to ma być obecny wiceminister spraw wewnętrznych Brachmańskim. Pokazywał miejsca ich spotkań. To nawet nie zaskakiwało, skoro był człowiekiem związanym z lewicą od czasu asystowania posłowi Ireneuszowi Skuły po niby pracę na Ordynackiej. Ważnym wątkiem była jego znajomość z Zielińskim. Dziesięć dni później pisze do mnie. „Witam; Tak jeszcze pomyślałem, czy może nie skontaktować się z tym kolesie z Roweru Błażeja, podamy się za jakiś tam pismaków i podpuścimy go, czy może za kasę nie zechciałby wrobić Z. Jak się zgodzi to będziemy mogli zdemaskować ewentualną próbę wrobienia. Co o tym myślisz? Pozdrawiam i miłego dnia. Jacek” W kolejnym e-mailu: Dzwonił przed chwilą do mnie Zieliński., zapytałem go czy może domyśla się kto z Roweru może na niego coś mówić, ale Sławek twierdzi ze nie ma pojęcia. Albo po prostu nie chce powiedzieć. A Ty nie domyślasz się o kogo może chodzić, inaczej to będzie szukanie igły w stogu siana. Powiedział tylko ze z jakąś P. miał wtedy na pieńku i ją zwolnił, no ale to kobieta, a dupki z TVN mają podobno chłopca do swojego materiału. Zresztą kobieta w przypadku Zielińskiego odpada z wiadomych przyczyn.” Wolontariusz w walce z pedofilami Jacek Marciniak ciągle był skłonny do pomocy, oferował współpracę i wiedzę, a przede wszystkim swoje kontakty. W miedzy czasie kontaktuje się z dziennikarzem Mariuszem Kuczewskim z Super Expressu, kilka dni po moim spotkaniu z Kuczewskim. Do dzisiaj nie wiemy, skąd wiedział o tym spotkaniu i o tym, że utrzymujemy kontakt w związku z tematem pedofilii. Wystawia Kuczewskiemu spotkanie Zielińskim z niby jakimś agentem. Ten pędzi w to miejsce. Fotoreporter się spóźnia. Materiał nie powstaje. Po czasie wiemy, że tym agentem był sam Jacek Marciniak, to on spotkał się wtedy z Zielińskim. W ubiegłym tygodniu jego anonimowy informator zamienia się we współpracownika Zielińskiego i umawia się na spotkanie w poniedziałek przy Epik-u na Nowym Świecie. Ma mieć informacje o Zieliński. Twierdzi, że zna „nielata” Arka, który to miał być w domu Zielińskiego. Mariusz Kuczewski podaje mi jego numer telefonu. Sprawdzam, okazuje się, że to telefon Jacka Marciniaka. 30 sierpnia, kiedy powiedziałem mu wprost kim jest, otrzymałem ostatni e-meil: „Ja czyim informatorem? A już nie bardzo wiem czego prowokatorem?!” Wczoraj w czasie konfrontacji w obecności dziennikarza Super Expressu, Mariusza Kuczewskiego, dziennikarza Życia, Wojciecha Sumlińskiego, po moim pytaniu „Kim naprawdę jesteś panie Marciniak?” Ten podnosi się i ucieka. Na skos przemierza Nowy Świat i ginie w jednym z podwórzy kamienic. Pół godziny później wchodzimy do gabinetu Waldemara Zbytka, przewodniczącego Zrzeszenia Studentów Polskich przy ulicy Ordynackiej 9. Okazuje się, że niby to każdy student może wejść na Ordynacką z ulicy i korzystać przez kilka miesięcy z ich telefonów, komputerów, pokoi, nawet w nocy bez czyjegokolwiek nadzoru. Studenci wszystkich krajów łączcie się, nie musicie już od dzisiaj korzystać z kafejek internetowych, kupować sobie telefonów, wystarczy przyjść na Ordynacką 9. Przewodniczący Zbytek nawet nie wie, gdzie studiuje i czy w ogóle studiuje Jacek Marciniak, ale to też nie ma żadnego znaczenia. Wszystko to przypadek.

Tylko nie Kurski
Autor: michał
2006-03-13 16:13:03
Panie redaktorze. Jeżeli zaprosi Pan Jacka Kurskiego do swojego programu, to przestanę go oglądać. Jak manipuluje informacją ten pan, wie pan lepiej ode mnie. Nocna zmiana jest tego przykladem. Ostatnio w programie T.Lisa pyta J.Zakowskiego czy trzesa mu sie portki, mowi tez ze niektorzy czesto jezdza do Izraela (lub Tel-Avivu). To sa poglady antysemickie. Takich ludzi nalezy bojkotowac, a nie dawac im okazji do dalszego kłamania. Każdy tylko nie Kurski i Wasserman.

Kurskiego niet!
Autor: Agnieszka
2006-03-14 18:14:03
Absolutnie sie zgadzam,Kurskiego nie zapraszać,a emisji nie przesuwać,bo to później może być wykorzystane przeciwko Panu.

Kurski jest - to ja bardzo dziękuję.
Autor: michał
2006-03-15 23:05:19
Człowieka o poglądach antysemickich. Kłamcę, oszczercę i człowieka, którego należy bojkotować.
Pan wybaczy ale nie warto oglądać Pana programu.

Kurski był - to ja bardzo dziękuję
Autor: fred
2006-03-16 13:05:42
Cieszę się, że nie uległ Pan presji "niestrudzonych łowców" rzekomego polskiego antysemityzmu i zaprosił do programu red. Kurskiego.

Zobacz również ...


menuline menuline menuline menuline menuline menuline
Wyszukiwarka

Potężny mężczyzna powolnymi ruchami, nieco leniwie, goli głowę. Opowiada o swoim barwnym życiu, o więzieniu i drużynie rugby. Ale nie jest to kadr z amerykańskiego obrazu "Urodzeni mordercy", a jedna ze scen polskiego filmu dokumentalnego Sylwestra Latkowskiego o chuliganach Arki Gdynia, których teraz bardziej niż rozróby fascynuje męski, twardy sport.
(...) Kamera podąża za bohaterami niemal wszędzie. Jest na treningu, meczu, w szatni, w samochodzie i nawet w łazience.


Śledczak Kamilianie Gwiazdor Pedofile
Nakręceni Pub 700 Klatka To my, Rugbiści
powered by Admin.Starla v3 CMS