menuline menuline menuline menuline menuline menuline
Wyszukiwarka

Proces toruński – komentarz Wojciecha Czuchnowskiego 22-03-2006
"Nie wiem w którym miejscu napisaem, że proces toruński zamknął sprawę? Oczywiście, że nie i najlepszym na to dowodem jest fakt, że IPN prowadzi śledztwo w sprawie sprawstwa kierowniczego zbrodni na ks. Popiełuszce. Proces toruński zamyka sprawę tylko w jednej sferze - dokładnego odtworzenia przebiegu wypadków od porwania do śmierci księdza. Tymczasem właśnie obalaniem tego wątku zajął się głównie prok. Witkowski. Uważam, że jest to fałszywy trop. Przy okazji Witkowski i Sumliński rzucili oskarżenie pod adresem Wlademara Chrostowskiego, kierowcy księdza. Z CHrostowskiego zrobili agenta SB. Wendemu zarzucili, że paktował z MSW w sprawie ogromnego odszkodowania dla Chrostowskiego. W swojej książce Sumliński przytacza nawet dokumenty śiwadczące o tym, że takie odszkodowanie wypłacono. Tyle tylko, ze cała sprawa jest fałszywką SB, której zależało na kompromitacji Wendego, który był zbyt dociekliwy.

Edward Wende nie żyje od 4 lat. do śmierci miał bardzo radykalny pogląd kwestie odpowiedzialności za śmierć księdza. Mówił o tym, ze jako współodpowiedzialni za zbrodnie przed sądem powinni stanąć generałowie Kiszczak i Jaruzelski. W 15 rocznicę śmierci księdza Wende- wówczas senator AWS - w wywiadzie udzielonym „Gazecie Polskiej”(20 X 1999) sporo miejsca poświecił postaci Chrostowskiego: „Chrostowskiego próbowano oczerniać w oczach opinii publicznej podejrzeniem, że był tajnym współpracownikiem SB. W rzeczywistości miał zginąć razem z księdzem. Po to przygotowano dwa komplety sznurów, dwa komplety worków z kamieniami itd. nie zabija się agenta tak wysoko ulokowanego w otoczeniu Kościoła, nie ryzykuje się też życiem takiego agenta. Gdyby nie Chrostowski, sprawa by się nie wydała, byłaby to kolejna zbrodnia nieznanych sprawców”- mówił mecenas. Chociaż wywiad ukazał się wiele lat przed publikacjami obciążajacymi Chrostowkiego,można w nim znaleźć odpowiedzi na wiele obecnych oskarżeń.

Przytaczam fragmenty:

Wende: niezwykle dramatyczny przebieg miało odtwarzanie przez Chrostowskiego wydarzeń z dnia uprowadzenia. Chrostowski utrzymywał, że wyskoczył z samochodu gdy jechał on 105 km. na godz. Esbecy wsadzili go do Wołgi i kazali określić tę prędkość. Aby mu to utrudnić przykryli licznik ręcznikiem. Mimo to, gdy Chrostowski stwierdził, że wołga jedzie dokładnie z taką szybkością przy jakiej wyskoczył, po zdjęciu zasłony okazało się, że na liczniku jest 105 km. /h Atmosfera podczas wizji była bardzo nieprzyjemna. Esbecy kpili z Chrostowskiego ”Może pan sobie jeszcze raz wyskoczy?”. Mnie poszturchiwali, pytali ”Co pan tu robi?”, udając, że mnie nie rozpoznają.(...)21 października Chrostowski chciał opuścić szpital SB w Toruniu i wrócić do Warszawy. Toruński szef SB płk chyba o nazwisku Łukasik, nie wyrażał na to zgody bo ”brak było decyzji z Warszawy”, dopóki nie przypomniałem mu że Chrostowski jest świadkiem i może robić co chce. ”Nie przewiduje pan chyba rozwiązań siłowych”- powiedziałem do niego. CHrosotwksi uległ i zgodził się wracać do domu samochodem funkcjonariuszy SB. Ja miałem jechać za nimi własnym. Pobiegłem więc po swój samochód, który stał od frontu gmachu. Gdy wróciłem na dziedzińcu nikogo już nie było.Wszystko zrozumiałem. Ruszyłem na trasę chcąc dogonić kolumnę.Na rogatkach Torunia zostałem zatrzymany przez patrol MO pod pretekstem kontroli drogowej.Trzymano mnie prawie godzinę. Dalej na trasie zatrzymywano mnie jeszcze dwukrotnie. Gdy dojechałem do parafii św. Stanisława Kostki gdzie spodziewałem się zastać Chrostowskiego wciąż go nie było. Dotarł po pół godzinie. Okazało się, że zawieźli go na lotnisko na Bemowie i trzymali tam dwie godziny. Samochody to ruszały to stawały. Jestem przekonany, że jego życie wisiało na włosku, decydowano co z nim dalej robić. Nie zapominajmy, ze wszyscy wtedy byli jeszcze wolni, zwłaszcza bezpośredni przełożony oprawców płk. Pietruszka. Przecież mogli upozorować wypadek drogowy, cokolwiek. (...)Jakiś czas potem na Rakowieckiej Chrostowski rozpoznawał sprawców, najpierw ze zdjęć a następnie bezpośrednio. Przedstawiano mu po pięciu mężczyzn, wśród których czterech było pozorantami a tylko jeden autentycznym sprawcą pierwszej grupie Chrostowski od razu rozpoznał Pękalę, który był kierowcą a Chrostowski siedział obok niego. Piotrowskiego Chrostowski nie widział, ale słyszał. Np. Piotrowski po tym jak założyli kajdanki Chrostowskiemu wpychając mu knebel do ust powiedział: ”To dla ciebie, żebyś nie darł mordy w czasie ostatniej twojej podróży”. Chrostowski rozpoznał po głosie zarówno Piotrkowskiego jak i Chmielewskiego. ”.

Właśnie w tym co napisał Sumliński na podstawie danych zebranych przez Witkowskiego najbardziej przykra jest sprawa Chrostowskiego. Sylwester napisał, że pisząc swój artykuł w ”Wyborczej” dopuściłem się ”draństwa”.
Waż słowa. Draństwem i ostatnim świństwem jest to co zrobili Sumliński i Witkowski Chrostowskiemu. Z bohatera i ofiar SB zrobili agenta. Witkowski przesłuchiwał Chrostowskiego w haniebny sposób. Polsat razem z Sumlińskim napadli go z kamerą. Zgnoili człowieka, który ostatnie 20 lat żyje w poczuciu winy, że uciekł z samochodu zostawiając swojego przyjaciela księdza Popiełuszkę w rękach oprawców.Taki i tylko na razie taki jest efekt ich pracy.
W rozmowie ze mną Chrostowski mówi, że czasem myśli, że wolałby zginąć razem z księdzem.

Historię z Chrostowskim tak skomentował mi sen. Krzysztof Piesiewicz, jeden z oskarżycieli posiłkowych w procesie toruńskim: : ”Dziennikarze-politrucy zaczynają deformować naszą rzeczywistość. To są ludzie, którzy tworzą świat, w którym nie ma miejsca na legendę. W tym świecie każdy był umoczony, każdy był agentem. Jeden z najpiękniejszych, najbardziej heroicznych okresów w dziejach Polski jest unurzany w kloace”.
Wojtek Czuchnowski

(2) komentarzy / + dodaj komentarz
zakonczenie sprawy J.Popieluszki
Autor: skorpion
2006-03-22 14:28:15
Zadne postepowanie przygotowawcze nie wyjasnia dokladnie calego przebiegu zdarzania,lezy to w interesie sprawcow,sedziow i prowadzacych sprawe prokuratorow.Trudnosci ,lenistwo i wiele innych elementow,ktorych nie wymienie.Zwroce uwage czy znacie panstwo choc jednego policjanta,prokuratora czy sedziego zwolnionego z pracy za zwykle nierobstwo.Nie takiego przypadku w Polsce nie bylo.Musi DOKONAC pRZESTEPSTWA to jest jeden warunek.dlatego sa takie wyniki.

Szeremiew
Autor: Pyzol
2006-03-23 00:31:30
Przepraszam, ze tak sie wcinam w nieco inny watek, ale wostatniej Konfronacji bardzo mi w niej brakowalo red. red.Marszalek i Kittel. Czy w ogole nie planowal pan ich zaprosic, czy odmowili? Czy moze p. Szeremietiew nie zyczyl sobie ich towarzystwa?

( oj, posel Komorowski, to spokojnie spac po tym programie nie bedzie, ale c u s mi go nie zal)

Kaska

Zobacz również ...


menuline menuline menuline menuline menuline menuline
Wyszukiwarka

Film opowiada o aktualnej sytuacji panującej w polskich aresztach śledczych. Zdjecia rozpoczęto 1 września 2003 roku, ich zakończenie planowane jest w maju.
Śledczak Kamilianie Gwiazdor Pedofile
Nakręceni Pub 700 Klatka To my, Rugbiści
powered by Admin.Starla v3 CMS