menuline menuline menuline menuline menuline menuline
Wyszukiwarka

Nowe zasady etyczne w TVP 09-04-2006
Czytam, że zarząd telewizji publicznej zmodyfikował zasady etyki dziennikarskiej obowiązujące w tej instytucji. „Do dotychczas obowiązujących dodał m.in. zakaz pracy dla wojskowych lub cywilnych służb specjalnych, a także przyjmowania zleceń od tych instytucji. Stwierdził też, że dziennikarze, którzy w przeszłości współpracowali z tajnymi służbami PRL-u, nie mają ”moralnego prawa” do pracy w telewizji publicznej”(PAP).

Jakoś nie zauważyłem paniki na korytarzach przy Woronicza 17. Nikt nie pakuje kartonów, nie opróżniania biurek. A w Kaprysie i stołówce nawet nie usłyszy się komentarza do uchwały. Uchwałami przecież nie oczyści się telewizji publicznej z agentury i współpracowników służb.

Zastanawiające jest, dlaczego chce się z Woronicza wyeliminować tylko ludzi służb związanych z PRL, a nie także z tych po 1989, z obecnymi? Czyżby aktualni wspólracownicy i agenci mają „moralne prawo” pracować w TVP?

(6) komentarzy / + dodaj komentarz
Redakcja wojskowa spocznij
Autor: miś
2006-04-09 23:41:34
Ludzie z byłej redakcji wojskowej. Rozumiem, że Brand jużdostał wypowiedzenie? Pamiętam go jeszcze w mundurze na wizji (stan wojenny). Dzisiaj zajmuje wysokie stanowisko.

bo tak to jest właśnie
Autor: takto
2006-04-14 20:56:36
ruchy pozorowane? afisz? ja nie wiem kto jest kim w tvp, jak wiekszość ludzi którzy oglądają, to jest od kuchni... nie siedzę w na woronicza, nie wiele osób wie co się tam dzieje...
może nie da się dowiedzieć, kto jest śpiochem, a kto nie... kolega, czy kolega kolegi, śpioch zawsze zachowuje pozory spokoju jak inni... wtapia się... siedzi w pajęczynie i nic nie robi tylko czeka ...ale podkopuje dyskretniej, i układ trawa.

Uklad medialny
Autor: Pyzol
2006-04-17 18:21:13
Pozwole sobie tutaj wrzucic kilka uwag do programu pod powyzszym tytulem.

Odnosze wrazenie, ze poruszono tam kilka tematow pokrewnych, ktorym nalezaloby sie pelniejsze omowienie w osobnych odcinkach. Np. nie dowiedzialam sie czy pokrzywdzeni bohaterzy z filmowych materialow mieli pelna swiadomosc, iz biora leki w ramach programow badawczych. tj, oczywiscie, jeszcze nie zarejestrowanych.

Czyms innym jest karna odpowiedzialnosc szpitala, ktory nie informuje o, ze tak sie wyraze stanie prawnym danego leku i nie uzyskuje od pacjenta PISEMNEJ zgody na udzial w badaniach - a czym innym sytuacja, kiedy pacjent w PELNI POINFORMOWANY , na podstawie dotychczasowej wiedzy, o ew. skutkach ubocznych ( pisemnie i z konkretna data) takie pozwolenie swiadomie podpisuje.

Takich li tylko zainicjowanych w programie,ale niewystarczajaco omowionych , niescislosci znalazlam wiecej, ale skoncentruje sie na tej, ktora mnie najbardziej poruszyla.

Mowie o wypowiedzi szefa urzedu rejestracji lekow ( skadinad czlowiekiem b. rozsadnym, ktorego ogolnej postawie nie mam nic do zarzucenia), iz pacjent jest w "specyficznym stanie" w zwiazku z czym trzeba byc b. ostroznym przy oferowaniu mu lekow.

Otoz wydaje mi sie, iz zadaniem lekarza jest obszerne i maksymalne poinformowanie pacjenta o mozliwych terapiach, jak rowniez ew. programach badawczych, gdzie pacjent moze sie zapisac na program lekow w fazie eksperymentalnej. Dokumentacja o takiej rozmowie musi miec miejsce w karcie chorobowej pacjenta, z dokladna data i jej efektem: czy pacjent juz po tej rozmowie podjal decyzje, czy postanowil namyslic sie , kiedy ew. pozniej podjal decyzje i jaka. Taka dokuentacja w ogromnym stopniu zapobiega nieuzasdnionym roszczeniom, opartym o nieprawdziwe zarzuty i chroni zarowno lekarza jak i pacjenta. Nie watpie, iz w Polsce istnieja odp. przepisy jak ja prowadzic, inna sprawa jest - czy rzeczywiscie prowadzona jest rzetelnie.

Lekarze, z kolei, orzekaja o leczeniu wg tzw. protokolow ustalanych jako norma na terenie calego kraju, a w przypadku Polski, zgodne takze z odp. przepsami WE.

Oczywiscie,, zdarza sie, ze leczenie bylo - wg protokolu - bez zarzutu, ale pacjent, niestety go nie przezyl. Dokumentacja pozwala pomoc ustalic ew. winnych zaniedban, ajak rowniez wplywac na regularne zmiany w/w protokolow, celem ich udoskonalania.

Sprawa ostatnia, to ow "specyficzny stan pacjenta". Dopoki sad nie orzeknie o niepoczytalnosci, zadna specyfika pacjenta nie ma nic wspolnego z jego prawna zdolnoscia do podejmowania decyzji i te powinny byc traktowane jako ostateczne i obowiazujace ( obie strony!). Pacjent ma prawo do informacji, namyslu, konsultacji z kim mu sie zywnie podoba, ale poddawanie pod dyskusje "specyfiki" jego stanu powinno zostac w dyspozycji wylacznie sadu. Poki co, ludzkosc nie wymyslila niczego bardziej praktycznego i sensownego.

Pacjenta, naturalnie tez obowiazuje prawo i nie wolno mu sie domagac od lekarza terapii, zabiegow, czy postepowania, ktore sa niezgodne z prawem. Ideologiczne majsterowanie przy "specyfice" powinnismy raz na zawsze pozostawic specjalistycznym esjejom poswieconym psychologicznym aspektom teorii leczenia i n i g d y nie dopuszczac mozliwosci ich arbitalnego orzekania do codziennej praktyki lekarskiej czy farmakologicznej.

Kaska
( Katarzyna Makowska, b. pacjentka onkologii)

etyka
Autor: romek
2006-04-20 22:55:10
A czy kryminalisci mogą pracować w TVP? czy jest jakiś przepis mówiący o skazanych kryminalistach w publicznej tv?

Etyka w mediach,ale....
Autor: Robert Majka radny Rady Miasta Przemyśla
2006-04-24 08:21:16
Etyka w mediach...! To brzmi.
Pozwolę sobie przypomnieć Państwu znamienne slowa jednego z sedziów Sądu Najwyższego U.S.A. 1928r./

cyt:

„ Żadna zasada Konstytucji nie zasługuje bardziej na poszanowanie niż zasada wolności myśli – nie chodzi tu o zapewnienie jej tym, którzy się z nami zgadzają, lecz to, by mogły z niej korzystać osoby, których poglądów nie znosimy ”

Oliver Wendell Holmes junior
/sędzia Sądu Najwyższego U.S.A. 1928r./

Znamienna data w najnowszej historii PRL to 31 sierpnia 1988r dotyczy tajnej umowy pomiedzy p.Lechem Walęsą a generalem policji politycznej PRL Czeslawa Kiszczaka ,dla znawców tematu owo spotkanie ma również przelożenie na funkcjonowanie mediów po 1989r. A jakie są tego skutki etyczne w gospodarce i w świadomości narodowej nie trudno się domyśleć. Po 17 latach widać efekty golym okiem.
Moim zdaniem dopóki nie zostanie ujawniony wspomniany przeze mnie tajny uklad z magdalenki przez samego L.Walęsę oraz pewną część Kościola katolikiego(bp.Orszulik,Goclowski,i inni), mówienie o jakichkolwiek realnych zmianach w mentalności dziennikarzy to plonne nadzieje.
Niech tu za przyklad posluży taki dowów!
Od 1989r w mediach publicznych (wszystkich)praktycznie nie mają swobody wypowiedzi takie osoby jak p.p. Anna Walentynowicz.mgr inż.Andrzej Gwiazda z Gdańska. A jeśli się "mle" i te osoby mogą się swobodnie wypowiadać po 1989r ,to kiedy i gdzie mialo miejsce takie wydarzenie...? Ja takich faktów nie znam. Pozwolę sobie przypomnieć,że jeszcze za czasów PRL ,pkt.3 porozumień sierpniowych z 1980r mówil wlaśnie o gwarancji wolności slowa.Jak to wyglada w praktyce.Jestem sygnatariuszem listu Otwartego do Parlamentu Euopejskiego z 2004r autorstwa mgr inż.Andrzeja Gwiazdy,który przekazalem do wiadomości wladzom miasta Przemysla jako radny Rady Miasta,i mediom .I cisza. Taka to jest wolność slowa w III RP. Moim zdaniem rosnie w silę policja myśli. I jeszcze jedno wyjaśnienie. Kilkusekundowe migawki,pokazujące osoby przeze mnie wymienione,to nie dowód na swobodę wypowiedzi w III RP.
Temat jest szerszy,ja tylko zasygnalizowalem sprawe w swoim komentarzu.

Robert Majka radny Rady Miasta Przemyśla
moj adres mailowy: robm13@interia.pl, www.sw.org.pl ,www.botutaj.pl www.przemysl.pl, tel.506.084.013





Etyka w mediach,ale....
Autor: Robert Majka radny Rady Miasta Przemyśla
2006-04-24 08:22:49
Etyka w mediach...! To brzmi.
Pozwolę sobie przypomnieć Państwu znamienne slowa jednego z sedziów Sądu Najwyższego U.S.A. 1928r./

cyt:

„ Żadna zasada Konstytucji nie zasługuje bardziej na poszanowanie niż zasada wolności myśli – nie chodzi tu o zapewnienie jej tym, którzy się z nami zgadzają, lecz to, by mogły z niej korzystać osoby, których poglądów nie znosimy ”

Oliver Wendell Holmes junior
/sędzia Sądu Najwyższego U.S.A. 1928r./

Znamienna data w najnowszej historii PRL to 31 sierpnia 1988r dotyczy tajnej umowy pomiedzy p.Lechem Walęsą a generalem policji politycznej PRL Czeslawem Kiszczakiem ,dla znawców tematu owo spotkanie ma również przelożenie na funkcjonowanie mediów po 1989r. A jakie są tego skutki etyczne w gospodarce i w świadomości narodowej nie trudno się domyśleć. Po 17 latach widać efekty golym okiem.
Moim zdaniem dopóki nie zostanie ujawniony wspomniany przeze mnie tajny uklad z magdalenki przez samego L.Walęsę oraz pewną część Kościola katolikiego(bp.Orszulik,Goclowski,i inni), mówienie o jakichkolwiek realnych zmianach w mentalności dziennikarzy to plonne nadzieje.
Niech tu za przyklad posluży taki dowów!
Od 1989r w mediach publicznych (wszystkich)praktycznie nie mają swobody wypowiedzi takie osoby jak p.p. Anna Walentynowicz.mgr inż.Andrzej Gwiazda z Gdańska. A jeśli się "mle" i te osoby mogą się swobodnie wypowiadać po 1989r ,to kiedy i gdzie mialo miejsce takie wydarzenie...? Ja takich faktów nie znam. Pozwolę sobie przypomnieć,że jeszcze za czasów PRL ,pkt.3 porozumień sierpniowych z 1980r mówil wlaśnie o gwarancji wolności slowa.Jak to wyglada w praktyce.Jestem sygnatariuszem listu Otwartego do Parlamentu Euopejskiego z 2004r autorstwa mgr inż.Andrzeja Gwiazdy,który przekazalem do wiadomości wladzom miasta Przemysla jako radny Rady Miasta,i mediom .I cisza. Taka to jest wolność slowa w III RP. Moim zdaniem rosnie w silę policja myśli. I jeszcze jedno wyjaśnienie. Kilkusekundowe migawki,pokazujące osoby przeze mnie wymienione,to nie dowód na swobodę wypowiedzi w III RP.
Temat jest szerszy,ja tylko zasygnalizowalem sprawe w swoim komentarzu.

Robert Majka radny Rady Miasta Przemyśla
moj adres mailowy: robm13@interia.pl, www.sw.org.pl ,www.botutaj.pl www.przemysl.pl, tel.506.084.013





Zobacz również ...


menuline menuline menuline menuline menuline menuline
Wyszukiwarka

Sylwester Latkowski, twórca "Blokersów" "Klatki" i "Śledczaka", tym razem opowiada o świecie seksualnej dewiacji Ten film wywołuje wstrząs. Temat pedofilii powraca do mediów przy okazji kolejnych spraw o wykorzystywanie seksualne dzieci. Pojawiają się artykuły, reportaże, wywiady. Tym razem oglądamy pełnometrażowy dokument. Wszystko zaczyna się sceną rozgrywającą się w samochodzie. Młody gej, świadek w sprawie posądzenia ks. Jankowskiego o pedofilię, opowiada o swoich przeżyciach związanych z tą sprawą. W końcu wyciąga telefon komórkowy i dzwoni do swojej matki, by przyznać się do udziału w tej historii. W trakcie rozmowy mężczyzna zaczyna płakać. Ma świadomość, że środowisko, w którym się wychował ...
Śledczak Kamilianie Gwiazdor Pedofile
Nakręceni Pub 700 Klatka To my, Rugbiści
powered by Admin.Starla v3 CMS