menuline menuline menuline menuline menuline menuline
Wyszukiwarka

Smsowe wezwanie do bojkotu 08-05-2006
Otrzymałem smsa, który rozesłany został wśród dziennikarzy, z prośbą o przekazanie dalej. Doskonale oddaje panujące nastroje wśród ludzi mediów: „Dziennikarze! Bojkotujcie Leppera i Giertycha. Odmawiajcie relacjonowania ich wystąpień i konferencji. Nie dopuszczajcie przed kamery i mikrofony. Nie cytujcie w prasie. Unikajcie tytułowania ich ministrem i wicepremierem. Ratujcie godność Rzeczpospolitej.”


(8) komentarzy / + dodaj komentarz
in dust...
Autor: dvl
2006-05-08 11:46:01
Pewnie niedługo na naszych banknotach będzie drukowane "in God we trust"... A ja już teraz myślę... "in dust we trust"...

*
Autor: konik
2006-05-08 13:04:40
A kto niby dziennikarzy uczynił depozytariuszami godności Rzeczypospolitej? Żałosna jest ta warszawka.

kurski
Autor: valtchakens
2006-05-08 15:11:02
proponuję spytać się o zdanie moralnej wyroczni jacka kurskiego, który przecież brzydzi sie czarnym PRem i układami

na czyje polecenie
Autor: Kajka
2006-05-08 16:12:59
Bardzo dobrze, że taka wiadomość została upubliczniona, trzeba jeszcze upublicznić autora smsa. Koniecznie. Przeciwnicy koalicji /czytaj przeprowadzenia zmian w Polsce/ bedą robic różne świństwa.

Upublicznić w TVP
Autor: Andrzej
2006-05-09 12:56:55
I koniecznie niech sie zglosi ten co zaczal tę akcję, niech powie dlaczego to zrobił!
AT

-
Autor: Arek
2006-05-09 18:32:57
dziecinada

Blog Kataryny. Ciekawa dyskusja o smsowym wezwaniu do bojkotu
Autor: Press
2006-05-10 14:57:36

kataryna

Pisz swój dziennik w Internecie
Pisz bloga

Blog > Komentarze do wpisu
Medialny bojkot Leppera i Giertycha ?

"Dziennikarze! Bojkotujcie Leppera i Giertycha. Odmawiajcie relacjonowania ich wystąpień i konferencji. Nie dopuszczajcie przed kamery i mikrofony. Nie cytujcie w prasie. Unikajcie tytułowania ich ministrem i wicepremierem. Ratujcie godność Rzeczpospolitej."

SMS takiej treści krąży w środowisku mediów (informacja ze strony Sylwestra Latkowskiego). Ręce opadają. Myślałam, że tytuł Świra Dnia jest niezagrożony i powędruje do tego gościa z Łodzi, co się z rozpaczy obywatelstwa zrzeka ale to co się dzieje w światku medialnym przekracza już wszelkie granice i zaczyna być naprawdę niebezpieczne. Tym bardziej, że jest duża szansa, że apel chwyci bo nasi "niezależni" dziennikarze mają dużą wprawę w przemilczaniu (w imię obrony godności Rzeczpospolitej, rzecz jasna), by wymienić choćby skuteczne zamilczenie charkowskiej niedyspozycji Kwaśniewskiego (że o solidarnym półrocznym milczeniu w sprawie afery Rywina nie wspomnę). Polska szkoła dziennikarstwa. Wraca klimat z początku lat 90-tych, kiedy zniesmaczeni ostrymi sporami w OKP dziennikarze Gazety oficjalnie ogłosili, że Gazeta nie będzie w ogóle tego relacjonować. I nie relacjonowała.

Jak obserwuję co wyprawiają media po wyborach, przypomina mi się co mówił Kieres o dziennikarskich teczkach. Ilu z nich dzisiaj nakręca antypisowską histerię? Bo przecież ci o których mówi Kieres nie zniknęli, oni też się udzielają.

Kieres o dziennikarzach


wtorek, 09 maja 2006, kataryna.kataryna
poleć znajomemu » śledź komentarze (rss) »
-
wmoichoczach
2006/05/09 00:18:38
Myślę, że w tej sprawie kompetentny byłby tylko pułkownik Lesiak
-
kazef
2006/05/09 00:29:28
"mokrofony"?
:)
jakos mi się to bezecnie kojarzy ... :)

Dobrze, że piszesz o tym SMS-ie, kataryno. Moim zdaniem i tak mamy lepszą sytuację w mediach niż parę lat temu. Dzis o charkowskim wybryku Kwaśniewskiego nie byłoby zmowy milczenia. Cos się niedostrzegalnie zmieniło na lepsze. Ważne, żeby jak najwięcej ludzi zobaczyło i zrozumiało, co "niezależne" media wyprawiają. Jak manipulują.
Dlatego Paradowska tak bardzo starała się zagłuszać i przerywać wypowiedzi Kurskiego w dzisiejszym progranmie Pospieszalskiego.
-
dorota_1988
2006/05/09 00:32:36
i tak ten apel nie zostanie wysłuchany, bo Lepper i Giertych doskonale nadają się do straszenia:)

trochę nie na temat: świetny był dziś program Pośpieszalskiego. byli reprezentanci różnych poglądów, każdy mógł się wygadać i wypadło bardzo ciekawie. oby takich więcej:)
-
kataryna.kataryna
2006/05/09 00:35:26
Mokrofony zlikwidowane :)

W mediach rzeczywiście trochę się zmieniło ale i tak nie jest dobrze. Załamała mnie ostatnio relacja Sekielskiego (jeden z moich ulubieńców) z trzeciomajowego dekorowania orderami w pałacu prezydenckim. Jeśli nawet jego na coś takiego stać to jest naprawdę fatalnie. Normalnie puszczają im hamulce, obrońcom godności Rzeczpospolitej.
-
kataryna.kataryna
2006/05/09 00:36:24
Czy Pospieszalskiego powtarzają jutro? Dzisiaj nie dałam rady, tylko na końcówkę się załapałam i chyba rzeczywiście był niezły.
-
kataryna.kataryna
2006/05/09 00:40:15
Ale jaja :)

Właśnie rzuciłam okiem na tytuły w jutrzejszej Gazecie i jeden jest taki:

"Po remoncie rządu PO traci, PiS się trzyma"

Nie ma jeszcze całego artykułu ale to sondaże z weekendu. Nie wierzę w sondaże ale jest to jakieś pocieszenie bo myślałam, że po piątku będzie jakaś demolka.

-
6_wilku
2006/05/09 01:03:27
>>>"Załamała mnie ostatnio relacja Sekielskiego (jeden z moich ulubieńców) z trzeciomajowego dekorowania orderami w pałacu prezydenckim."

Dla mnie ta relacja wyglądała jak lojalka :/

Pośpieszalski jest w środe na Polonii o 3,45 i 14,50
-
kazef
2006/05/09 01:25:12
Pospieszalski był swietny.
Politycy PIS dobrze wypadli.
Mnie zauroczyła dygresja poczyniona przez Staniszkis, która w pewnym momencie odezwała sie do Semki mniej więcej w te słowa : Pan jest zdaje się po filozofii, więc chyba Pan rozumie, że Kościół w Polsce ominęły zmiany definicyjne w latach 50-tych, teraz gwałtownie się przeobraża, odchodzi od tomizmu na rzecz augustynizmu i tu PIS ze swoim integryzmem może zawadzać...

Taka uwaga filozoficzna poczyniona w ferworze politycznej walki na słowa w programie prowadzonym na żywo, rzucona ot tak, z wyżyn intelektu. Słowa z innej bajki, na innym poziomie. Miodzio.
-
zeter1
2006/05/09 01:42:28
"Medialny bojkot" to nie tylko histeria, ale i ciag dalszy tworzenia atmosfery strachu i zagrożenia. Chyba Kurski nie przesadził dzisiaj u pospieszalskiego, sugerując nowy etap walki mediów z władzą - bo z chwilą uzyskania wiekszości sejmowej zamiary PiSu staja się realne. Należy więc podkopywac zaufanie do władzy, aby, o ile nie zastopować, to zdyskredytować ewentualne decyzje.
Co do Sekielskiego i spółki, od poczatku /wyborów/ uczestniczą w manipulowaniu informacją, jak całe tvn. Ten dobór informacji i zdjęć do obchodów 3 maja i prezydenckiej uroczystości był w sumie obraźliwy. To se ne wrati - dawne, przyzwoite, "pampersowe" początki tych młodych wilków. Dla mnie /przepraszam za ten przykład :)/ szokiem były manipulacje sekielskich informacjami o maybachu i "filmy" o RM sprzed kilku lat. Według najlepszych ubeckich wzorów. Do tej pory nikt nie przeprosił za kłamstwa. Trudno mi zrozumiec, jak mozna sie tak zpsić, co tam robi jeszcze Rymanowski, itd. Układ ich pożarł?
Ale to też jeden z plusów tej sytuacji. Pokazało się, kto jest kim naprawdę.

Zajrzałem na link do listy Nizieńskiego, nie istnieje już. Czy ma ktoś inne namiary na listę?
-
dorota_1988
2006/05/09 01:43:46
faktycznie, Staniszkis trochę przesadzała z faszerowaniem swoich wypowiedzi jakimiś terminami filozoficznymi itp. czasem trudno było ją zrozumieć.
Zaremba był świetny jak zawsze:) lubię tą jego zasadę szukania prawdy pośrodku.

Paradowska też była jak zawsze, świetnie jej przyciął Kurski o tych nożycach;)

w pewnym momencie ni stąd ni zowąd rozmowa zeszła na temat związków partnerskich i Pospieszalski rzucił żartem: "a miałem nadzieję że chociaż jeden program nie będzie o homoseksualistach". pomyślałam sobie że w każdym kolejnym programie pojawia się temat Gazety Wyborczej
-
Gość: Konstanty, diz163.neoplus.adsl.tpnet.pl
2006/05/09 02:24:45
Wrócę na moment do poprzedniego wpisu.

Dlaczego, ktoś tak wspaniały:
deszcz.jesienny
2006/05/08 21:54:30
tak rzadko tutaj gości?
Choć nie jestem Kasią, do której jest post skierowany, to bardzo mnie orzeźwił ten jesienny deszczyk. Jak Pani potrafi samym tekstem pisanym tak ukoić, to wyobrażam sobie ile w Pani musi być ciepła, dobroci, optymizmu, no jednym słowem balsam. Słowo daję, jestem pod silnym wrażeniem. Myślę, że zatroskana Kasia ma o wiele lepsze samopoczucie.
k.
PS.
Te same peany wysyłam pod adresem:
Gość: leda, nat-ruczaj.lama.pl
Jaki urodzaj na wspaniałe Dziewczyny!

U Pospieszalskiego było nieźle. A chłopaki z PiSu sPiSali się na medal, natomiast Staniszkis coraz mniej lubię, to jakaś fem fatal.
-
tlysakowski
2006/05/09 02:33:02
Profesor Staniszkis miewa od czasu do czasu problemy komunikacyjne (zwłaszcza na wykładach, w TV idzie jej jako tako)... Cóż, taki jej urok.
Ja się spadkowi poparcia dla Platformy nie dziwię. Partia ta okazała się absolutnie nieskuteczna, ba, to jej kunkatorska postawa w trakcie głosowania nad samorozwiązaniem Sejmu dosprowadziła do aktualnej koalicji. Na tym spadku w przyszłości prawdopodobnie zyska lewica, albo jakaś nowa siła, która dopiero powstanie, na pewno jednak ani nie PiS, ani nie jego sojusznicy.
-
Gość: Konstanty, diz163.neoplus.adsl.tpnet.pl
2006/05/09 02:50:21
„Załamała mnie ostatnio relacja Sekielskiego (jeden z moich ulubieńców)”

Czytam i … własnym oczom nie wierzę. Kataryna ma dziennikarza ulubieńca w gadzinówce Waltera TVN? To tak, jakbym się zakochał w Olejnik i na dokładkę dołożył Lisa, Urbana, Gadzinowskiego, Michnika, Łuczywo i jeszcze tego ich szpicla, którego nazwisko wyleciało mi z pamięci. Maleszkę czy jakoś tak. Koszmar.
k.
-
Gość: Andrzej.A, dkg39.neoplus.adsl.tpnet.pl
2006/05/09 07:27:50
Ja to się nie dziwię, że ktoś wpadł na pomysł takiego bojkotu. Jeżeli z jednej strony w bierzącym "WPROST" na łamach Zaleskiego i Mazurka pada sugestia, że Wildstein jest popieranym przez Jarosława kandydatem na prezesa TVP. Z drugiej strony w tym samym "WPROST" tenże Wildstein ma 3 artykuły.
Jest jeszcze jeden artykuł o radiu "Maryja", a właściwie o wolności prasy - warto przeczytać cały numer, serdecznie polecam.
-
galba
2006/05/09 07:29:00
Kataryno, demolki (sondażowej) być nie może bo Polacy po 16 latach czegoś się nauczyli - spora część z nich mysli już samodzielnie (a nie Gazetą) i wie co to jest interes państwa a co medialna histeria zagrożonych lobbies.

PS. Polecają cię (za poprzedni wpis) na pierwszej stronie gazeta.pl - nie zasłużyłaś na to chyba od czasów gdy późnym latem 2005 przeszłaś na ciemną stronę antyukładowej mocy...

Ja się mogę chlubić tytułem jedynego w pierwszej 10 TOP75 bloxa, który nigdy nie został polecony...

:)
-
Gość: T-800, gaja.tpnet.pl
2006/05/09 07:54:19
Piaskownica!
-
Gość: piotras, systemy22.toya.net.pl
2006/05/09 08:16:22
Trochę (ale tylko trochę) nie na temat: prosze porównać medialną wrzawę, ten wściekły skowyt salonów o zagrożonej wolności słowa, gdy sąd zabral się za pomówienia, których dopuscił sie pewien pisarz i satysfakcje tychże mediów w sprawie Leppera. jakoś tu wolność słowa nie obowiązuje. Taka chcarkterystyczna asymetria.
-
Gość: estragoon, 222.66.17.254
2006/05/09 08:34:54
no i czemu sie czepiasz dziennikarzy. Niech kazdy pracuje i robi co uwaza za sluszne. Ich praca ich sprawa, nie podoba sie cos nie czytac, podoba sie radio maryja tam na pewno nie bedzie bojkotu. Niech se robia co chca jak im wolno. Nie jestem w zadnym ukladzie i patrze na to z zewnatrz, polska sie naprawde niezle sk..wila przez leppera i giertycha. Swiniopas i Giertych sami sobie na to zasluzyli, wiec powinno sie takie medy szkalowac, tak jak kurski dziadka. szczegolnie lepper i jego ucieszona czerwona morda przyklejona do stolka. Na sukces trzeba sobie zasluzyc i zapracowac i nia ma drtogi na skroty...i takim jak lepper trzeba to pokazac ze tanie triki jak z trybuna sejmowa i protestami pod publiczke nie przechodza. aha glosowalem na PO - mozecie sobie pouzywac. smialo
-
Gość: T-800, gaja.tpnet.pl
2006/05/09 08:59:16
> no i czemu sie czepiasz dziennikarzy. Niech kazdy pracuje i robi co uwaza za sluszne. Ich praca ich sprawa, nie podoba sie cos nie czytac

A prawo prasowe? A kodeks etyki dziennikarskiej?
-
galba
2006/05/09 09:12:21
> nie podoba sie cos nie czytac

Hmmm... Podobnie można by odpowiedzieć autorowi tego komentarza - "po co się wpisujesz i się czepiasz? nie podoba się to nie czytaj...".
-
roblyn
2006/05/09 11:23:41
Bardzo mi się podoba ten esemes. Tylko ja bym go rozszerzył na wszystkich polityków. Może jak by w tv pokazali maksymalnie jednego polityka na tydzień, to byśmy wreszcie mieli sejm a nie cyrk i politykę zamiast przedstawienia.

A jeszcze apropo tego "koalicja z SO to wina PO". No już dajcie spokój, przecież to żałosne. To co, o wszystkim w polsce decyduje PO? A partia, która wygrała nic nie potrafi z tym zrobić?

A najbardziej mnie bawi, jak jeden bliźniak mówi że z nowym rządem będzie super a drugi, że to wina PO. No to trzeba chyba tej PO podziękować, zamiast ciągle się na nich krzywić, co?
-
Otis_Tarda
2006/05/09 11:24:26
Z tymi sondażami to różnie może być. Pamiętacie SLD z zeszłej kadencji? Też początkowo wydawało się być całkowicie "odporne" na spadki w sondażach, a potem, w sumie ni stąd ni zowąd zaczęło zjeżdżać.

Zresztą, sondaże - przynajmniej te medialne - w Polsce nic już nie znaczą, i dziwi mnie, że ktokolwiek się nimi przejmuje. Ot, "medialni socjologowie" są po prostu współczesną wersją augurów.

Chodzi o rytuał, a nie o skuteczność.
-
Gość: s.flores, aapb1.neoplus.adsl.tpnet.pl
2006/05/09 11:53:42
roblyn: A jeszcze apropo tego "koalicja z SO to wina PO". No już dajcie spokój...

Pamiętasz moment sprzed wyborow, kiedy notowania SLD wreszcie zaczęły spadać - początkowo głównie na korzyść SO, kiedy Rokita ogłosił, że Platforma odtąd skupia się na walce z Samoobroną czyli "barbarzyńcami"? Podniosly się wtedy głosy SLD i PiSu, nawiasem mówiąc słuszne, że w ten sposób PO promuje Samoobronę, a wyrzuca poza publiczną debatę inne partie.

Jeżeli dobrze życzysz PO, to nie obruszaj sie tak na zwalanie na Platformę winy za wszykie problemy PiSu. Nie wiem, czy świadomie, czy nie, ale w ten sposób właśnie Kaczyńscy PO pomagaja, budując obraz partii o wiele bardziej wpływowej, niż to jest w rzeczywistości.

-
warmiaczka
2006/05/09 12:23:23

dorota_1988 2006/05/09 00:32:36
"i tak ten apel nie zostanie wysłuchany, bo Lepper i Giertych doskonale nadają się do straszenia:)"

Nie masz racji, Doroto :) We wczorajszym Prosto w oczy pani MO próbowała zrobić z Giertycha szowinistę, który będzie historię zmieniać ... i nie udało się :)
SMS z apelem jest uzasadniony ;) Tylko bojkot pozwoli dalej straszyć czarnymi wizjami totalnej klęski.
-
warmiaczka
2006/05/09 12:26:42
Dla tych, którzy nie widzieli wczorajszego popisu Moniki:
ww2.tvp.pl/2216,20060509339355.strona

Nie ma jeszcze wersji tekstowej, do ściągnięcia plik video
-
warmiaczka
2006/05/09 12:28:51
Witaj Kataryno :)

Nazywasz superświrem exobywatela z łodzi a pani redaktor Olejnik z autentyczną troską o nim wspomniała, spójrz na jej minę :)))))))))))
-
roblyn
2006/05/09 12:49:21
====>s.flores:
"Jeżeli dobrze życzysz PO, to nie obruszaj sie tak na zwalanie na Platformę winy za wszykie problemy PiSu."

Prawdę mówiąc wisi mi platforma. To czy platformie trochę wzrośnie czy PiSowi trochę spadnie niewiele mnie odchodzi. Może to zabrzmi dziwnie ale interesuje mnie tylko los tego kraju i ludzi którzy w nim żyją.

Na dzień dzisiejszy koalicja PiS z PO nie jest możliwa a za rok notowania PiS raczej spadną niż wzrosną, więc ten koślawy rząd utrzyma się pewnie przez jakieś trzy lata. Jest koniunktura, więc może nawet trzy.

Na razie szkoda mi Mellera. Lepper będzie na pewno lepszy od Jurgiela, w każdym razie dla rolników. Swoją drogą PiS głupio zrobił, że się jednak nie dogadał z PSLem, mógłby ich rozgrywać przeciwko sobie.

Kibol na stanowisku szfa rybek też jest zabawny.
-
Gość: s.flores, aapb1.neoplus.adsl.tpnet.pl
2006/05/09 12:57:29
roblyn: na dzień dzisiejszy koalicja PiS z PO nie jest możliwa...

A ja, jak widać, ze zwolennika koalicji POPiS nawrócilem sie na zwolennika systemu dwupartyjnego, wobec tego trzymam kciuki za PO, żeby wygrała wybory i za PiS, żeby je przeżył.
-
Gość: Konstanty, dij207.neoplus.adsl.tpnet.pl
2006/05/09 13:12:53
Gość: estragoon, 222.66.17.254
2006/05/09 08:34:54
> aha glosowalem na PO - mozecie sobie pouzywac. smialo

Chyba autor tego postu będzie rozczarowany. To jest poważny blog i tu się dyskutuje, nieraz nawet ostro, ale nikomu nie sprawia przyjemności „przywalanie” komuś, dla samego przywalania. Nam jest obca nienawiść do przeciwników politycznych. Kolega chyba pomylił blogi.
k.
-
Pyzol1
2006/05/09 13:37:13
Bojkot. Gdyby ci dziennikarze byli madrzy, to by sobie zorganizowali bojkot jednego tych politykow, by ich sklocic. Giertycha zawdzieczamy Lepperowi, ktory sie zaparl, aby nie dopuscic do koalicji PSL. Nie pierwszy to raz zreszta SO potrafil sie skumac z LPR aby oslabic PiS. Z naszego puntu widzenia byloby znacznie lepiej, gdyby w koalicji byl PSL nie LPR, bo SO i LPR maja inne grupy wyborcow i niewielka potrzebe podbierania ich sobie.

Niech wiec media, jesli juz - zostawia Giertycha takim raszplom jak Olejnik, a jesli dziennikarska mlodziez bedzie sie rzymac od niego z daleka, zostanie to zauwazone i - co wazniejsze - docenione przez wyborcow.

Giertych takiej sytuacji by nie zniosl i szybko zaczal atakowac Leppera: obaj, przeciez zamierzaja siegnac po urzad prezydencki. A Giertych jest, jednak, zagrozeniem duzo wiekszym niz Lepper, tak w sumie latwy do zneutralizowania poprzez ew. polityczne zagrozenie konsekwencjami sadowych wyrokow.

Kaska
-
wojakszwejk
2006/05/09 13:40:44
Co do apatrydofilii - niektórzy ten czyn pochwalają:

blogfm.blox.pl/2006/05/Jezeli-jest-poniedzialek-to-jestesmy-w-IV.html
-
Gość: estragoon, 222.66.17.254
2006/05/09 15:05:53
t800: a widziales gdzies obiektywnych dziennikarzy, taki gatunek nie istniej; zejdzm,y na ziemie. Etyka - no tak chcialbym zeby ludzie byli szczesliwi a na ziemi zapanowal pokoj...Fajne hasla i tez sie pod nimi podpisuje ale... c'et la vie.. a druga kwestia to taka: zastanawiam sie jak taki hitler czy lukaszenko dochodzil do wladzy to co dzinnikarze mieli zrobic? i nie wiem jak ten dylemat rozwiazac. ..Mieli byc obiektywni? bojkotowac... Na razie jest jak jest: dobrze by bylo zeby byli obiektywni ale nie sa. A ja sie akurat z tego przypadku ciesze bo tym 2 typom sie nalezy. Swoja droga nie wierze ze to wypali bo stacje nie org charytatywna i kase zarabiac musza.
konstanty: sciagnij te okulary przeciwsloneczne bo zdaje sie niewyraznie widzisz...poczytaj sobie historie hitlera i stalinna bullocka to zobaczysz analogie z tym blogiem. Kiedys moze gdy PIS nie bylo u wladzy to byl to powazny blog - o ile mozna powiedziec o blogu w internecie. Teraz widze ze .. salon knuje...media wyprawiaja nie wiadomo co, uklad 3ma sie mocno,same spiski. Stalin z hitlerem tez pod koniec zycia widzieli dokola same spiski hmmm nie wiem skad to sie bierze.
galba: no widac ze w tym jednym masz racje, jasne ze sie nie podoba i nie powinienem byl czytac (chociaz czytac moze tak bo przeciez nie wiedzialem co tutaj znajde) logiczna konsekwencja byloby nie wpisywac sie. Wiec nie znajdujac zadnego argumentu na Twoja krytyke pozwol ze ulze sobie i zacytuje ulubionego prezydenta i powiem - Spieprzaj dziadu
-
deszcz.jesienny
2006/05/09 16:10:38
Bardzo często anty-PiSowe zachowania grup inteligenckich - naukowców, artystów, ale i dziennikarzy, tłumaczy się wyłącznie ich obawą przed ujawnieniem własnej przeszłości, zawartej w IPN-owskich teczkach. Mam wrazenie, że to wielkie uproszczenie. Anty-PiSowska histeria ogarnęła nie tylko przeważającą część inteligencji o znanych nazwiskach i publicznie eksponowanych zawodach, ale i całą rzeszę drobnej inteligencji, którą w dużym uproszczeniu nazywamy sferą budżetową. Nie można zakładać, że wszyscy ci ludzie albo bezpośrednio,
albo poprzez swoich bliskich, są "umoczeni" we współpracę z SB czy świadomie "bronią układu". To uproszczenie pozwala być może uporządkowac sobie świat na ludzi "uczciwych" i "nieuczciwych" i określić swoją własną pozycję w tym świecie, tyle tylko, że ze stanem faktycznym ma niewiele wspólnego.
Na pewno istnieje grupa, której rozmiarów nie znamy, a która rozpaczliwie będzie bronić do upadłego swojej pozycji i swojego image, które może zostac poważnie nadszarpnięte. Do niej należą niewątpliwie tzw. dawni "agenci wpływu" - grupa podobno nieliczna, za to dobrze ustawiona i zwykle "poza wszelkim podejrzeniem". Rozciąganie jednak podejrzeń tego typu na niemal całe środowisko inteligenckie czy chocby jedynie dziennikarskie, jest pomyłką. Powiem coś, co wcale nie usprawiedliwi tego niemądrego buntu dziennikarzy mającego polegac na bojkocie tego czy innego polityka. A własciwie już powiedziałam - jest on po prostu GŁUPI, nieprzemyślany i niezgodny z etyką zawodu, którego zadaniem jest przekazywanie jak najszerszej informacji, a nie zatajanie jej. Nie twierdziłabym jednak, że to kwestia przyzwyczajeń, co sugeruje Kataryna, bo to kolejne uproszczenie. Można, co najwyżej, powiedzieć iż to "przyzwyczajenie" skutecznie uspokoi ewentualne watpliwości natury etycznej. To, co obserwujemy obecnie, jest raczej efektem stadionu, czyli prześciganiem się w pomysłach na zademonstrowanie własnego oburzenia. Tyle tylko, że w bliżej niesprecyzowanej sprawie :-) Mozna by się uśmiechnąć lekceważąco i wzruszyć ramionami, podobnie jak na widok człowieka, który konsekwentnie podpiłowuje gałąź, na ktorej siedzi, gdyby nie świadomość, iż presji środowiska i obawie przed jego ostracyzmem, bo właśnie tak rozumiem większość obecnych protestów, przeciwstawić się potrafią jedynie naprawdę silne osobowości. Przygotujmy się zatem na to, że czeka nas w najblizszym czasie smutny widok dziennikarzy bezrefleksyjnie powtarzających te same słowa-wytrychy, które już obecnie odmieniane są przez wszystkie przypadki. A sprawa wydaje się być prosta. Skoro Lepper i Giertych to tak wielkie nieszczęścia dla kraju, niech mówią jak najwięcej.
Tak chyba najłatwiej byłoby ich skompromitować - ich własnymi słowami.
Tak nakazywałaby logika.
Chyba jednak nie tu tkwi źródło dziennikarskich obaw, skoro postanawiają odstawić mikrofony :-)

Dla Konstantego specjalne pozdrowienie wraz z podziękowaniem za miłe słowa pod moim adresem :-)
A dla Kataryny całkiem bezinteresowne :-)))
-
dydelfus
2006/05/09 17:17:21
Wy tu gadu-gadu a judejczycy atakują:

www.prawy.pl/index.php?dz=felietony&id=6962&subdz=
D
-
kataryna.kataryna
2006/05/09 17:26:22
Deszczu Jesienny, zgadzam się z Tobą w całej rozciągłości :) To o teczkach mi się przypomniało bo mi się skojarzyło z tym przemilczeniem ale oczywiście nie uważam, że powodem zachowania dziennikarzy są teczki. Owszem, niektórzy i to pewnie dość prominentni mają ten problem ale większością kieruje to co nazywasz trafnie efektem stadionu. Dziennikarze zachowują się czasami jak stado, poza tym wytwarza się klimat, podkręcany jeszcze publikacjami czerwonych dziennikarzy oskarżających innych o dziennikarstwo reżimowe, nie każdy się potrafi oprzeć i wyłamać z chóru. Do tego trzeba być Wildsteinem, Zarembą czy Rybińskim. A ilu takich mamy? Większość płynie ławicą.

PS. A ten co się zrzekł obywatelstwa jest członkiem regionalnych władz Demokratów, którzy mają coraz głupsze pomysły na zaistnienie.

-
dydelfus
2006/05/09 17:33:47
kataryna:
"A ten co się zrzekł obywatelstwa jest członkiem regionalnych władz Demokratów, którzy mają coraz głupsze pomysły na zaistnienie."
A wiesz, że się wcale nie zdziwiłem?
D
-
Gość: Zajob, jupiter.poligrafia.com
2006/05/09 17:45:26
@roblyn
masz absolutną rację.
cytat:
"Prawdę mówiąc wisi mi platforma. To czy platformie trochę wzrośnie czy PiSowi trochę spadnie niewiele mnie odchodzi. Może to zabrzmi dziwnie ale interesuje mnie tylko los tego kraju i ludzi którzy w nim żyją"

Mi też wisi czy kierowca jest pijany czy nie, albo czy facet za kólkiem ma prawko czy nie.
Może to zabrzmi dziwnie ale interesuje mnie tylko los tego autobusu i ludzi którzy w nim jadą.

Tylko tak dalej.

Ludzie biorą lekcje czy są tacy od urodzenia?!!

Milego dnia
Zajob

-
Gość: Konstanty, dij207.neoplus.adsl.tpnet.pl
2006/05/09 18:11:19
Czy jest gdzieś w Necie artykuł Zdzisława Krasnodębskiego - “Oskarżam elity III RP” zamieszczony w dzisiejszym numerze DZIENNIKa?
k.
PS.
Po grubiańskiej odpowiedzi estragoon'a (szczególnie do Galby) z wielką przyjemnością przeczytałem kilka ciepłych słów skierowanych do mnie od deszczyka jesiennego. Oczywiście pozdrowienia odwzajemniam. Gdyby wszyscy wpisywali się tutaj w tak kulturalnym, spokojnym, mądrym i wyważonym stylu jak nasz przesympatyczny deszczyk (nick bardzo oryginalny i chyba oddający charakter autorki), to chwasty typu estrragoon same by się powyrywały z tego blogu.
k.
-
Gość: s.flores, aapb1.neoplus.adsl.tpnet.pl
2006/05/09 19:22:12
W sprawie "efektu stadionu" dwie kwestie.

Po pierwsze, oczywiście zgadzając się, że "inteligencja" nie jest wolna od zwyczaju bezrefleksyjnego powtarzania cudzych opinii, chcialby zwrócić uwagę, że nie jest od niego wolna ta część społeczeństwa, która media kontestuje. Dowodu dostarcza sama pani deszcz jesienny, kiedy wspomina o tych, którzy bezrefleksyjnie oskarżają wszystkich dziennikarzy hurtem o agenturalność. Być może ten drugi stadion jest mniejszy, ale śmiem twierdzić, że zachodzą w nim takie same procesy. Jeśli kogoś nie przekonałem, mogę przytoczyć więcej przykładów.

Po drugie, moim zdaniem zjawisko to lepiej wyjaśniłaby inny niemerytoryczny czynnik - "kwestia smaku". Przykładem niech będzie Minister Dorn, którego kojarzę z inteligencją i który jako jedyny otwarcie przyznaje, że Giertych i Lepper zdecydowanie nie są w jego guście. A od siebie dodam, że pp. Kaczyńscy wydają mi się odpychający, niezależnie od tego jak dobrze pisze o nich Kataryna i Galba. Nic na to nie poradzę.

Wyjaśnienie jednomyślności dziennikarzy "kwestią smaku" ma jeszcze jedną dużą zaletę, szczególnie na tym forum. Mianowicie jest neutralne i nie próbuje nikogo wartościować, a my tu przecież dyskutujemy w sposób kulturalny, spokojny i mądry, prawda?
-
wiesiekkk
2006/05/09 19:35:00
Polecam wywiad Torańskiej z Mellerem:
• Meller powiedzial piekne zdanie, powinno byc

fritz.fritz 09.05.06, 17:58
zapisane i przekazywane, nawet w muzeum Powstania Warszawskiego.
Cytat:

"Spójrzmy na powstanie inaczej, nie w kategorii debaty za i przeciw. Wtedy
widać, że dzięki tej klęsce - bardziej niż w jakimkolwiek innym kraju regionu -
zbiorowa pamięć historyczna przetrwała w nas jak żyletka. Przy każdym ruchu
głową wbijała się w szyję, dzięki czemu polskie społeczeństwo, zwłaszcza w
dobie stalinizmu, zdychało - bo ono zdychało, jak czeskie czy węgierskie - ale
z pamięcią. I dzięki tej pamięci potrafiło zmartwychwstać."
...


-
deszcz.jesienny
2006/05/09 20:46:02
Gość: s.flores, aapb1.neoplus.adsl.tpnet.pl
2006/05/09 19:22:12
"W sprawie "efektu stadionu" dwie kwestie.

Po pierwsze, oczywiście zgadzając się, że "inteligencja" nie jest wolna od zwyczaju bezrefleksyjnego powtarzania cudzych opinii, chcialby zwrócić uwagę, że nie jest od niego wolna ta część społeczeństwa, która media kontestuje."

Nie sposób nie przyznać Ci racji.
Ów "efekt stadionu" nie jest charakterystyczny tylko dla jakiegoś wybranego środowiska. To w końcu sposób na łatwiejsze życie, przy czym
nie nalezy go w pełni utozsamiać z konformizmem. Tu bowiem elementem istotnym jest specyficzna, "podgrzana" atmosfera, uniemożliwiająca rcjonalną ocenę.


"Po drugie, moim zdaniem zjawisko to lepiej wyjaśniłaby inny niemerytoryczny czynnik - "kwestia smaku"."

Tak się składa, że jedno nie wyklucza drugiego :-) Wspominałam przecież o charakterystycznej dla inteligencji
"estetyzacji" ocen.


"A od siebie dodam, że pp. Kaczyńscy wydają mi się odpychający, niezależnie od tego jak dobrze pisze o nich Kataryna i Galba. Nic na to nie poradzę."

No to masz podobny problem, jak przeciętny inteligent :-)
Skłonność do oceniania wartości ludzi na podstawie ich fizys.
Chyba, że czegoś nie zrozumiałam :-)


"Wyjaśnienie jednomyślności dziennikarzy "kwestią smaku" ma jeszcze jedną dużą zaletę, szczególnie na tym forum. Mianowicie jest neutralne i nie próbuje nikogo wartościować, a my tu przecież dyskutujemy w sposób kulturalny, spokojny i mądry, prawda?"


Prawda. Ma tę zaletę :-)
Czy jednak umiejętność zgrabnego zamiatania pod dywan jest głównym wyznacznikiem kultury, spokoju i mądrości, to może jeszcze nalezałoby przemyśleć :-)
-
Gość: s.flores, aaph235.neoplus.adsl.tpnet.pl
2006/05/09 21:47:24
deszcz.jesienny: No to masz podobny problem, jak przeciętny inteligent :-) Skłonność do oceniania wartości ludzi na podstawie ich fizys. Chyba, że czegoś nie zrozumiałam :-)

O fizys chodziło mniej. Jeśli już to o pewien wdzięk lub brak wdzięku, również o tembr głosu i pewną manierę kiedy mówi. Niemniej, proszę mi wierzyć - nie głosowałem na LK w wyborach prezydenckich najmniej dlatego, że wydaje mi się niesympatyczny.

No i jeszcze raz - mam wrażenie, że tego typu słabości nie są jedynie inteligencką przywarą, Np. pojawiający się kiedyś na tym blogu Alfredkujot otwarcie twierdził, że właśnie brzydota jest jednym z czynników przekonujących go do Kaczyńskiego.

Powinienem też chyba wyjaśnić, że inteligentem się nie czuje. Po drugie dlatego, że mój ojciec był górnikiem, a po pierwsze bo uważam, że wyodrębnianie inteligencji w XXI w. to anachronizm.

deszcz.jesienny: Czy jednak umiejętność zgrabnego zamiatania pod dywan jest głównym wyznacznikiem kultury, spokoju i mądrości, to może jeszcze należałoby przemyśleć

Naprawdę "zamiataniem pod dywan" brzmi dla Pani lepiej niż "nieutrudnianie sobie wymiany poglądów"? ;-)
-
6_wilku
2006/05/09 22:18:06
Na Polonii jest teraz powtórka z Pospieszalskiego.:)
-
dydelfus
2006/05/09 22:26:38
Panu s.floresowi polecam posłuchanie pani Paradowskiej.
To dopiero odpychająca postać.
D
-
Gość: s.flores, aaph235.neoplus.adsl.tpnet.pl
2006/05/09 22:47:22
dydelfus: s.floresowi polecam posłuchanie pani Paradowskiej.

No tak, Paradowska jest klasą dla siebie w tym rankingu, przyznaję...
-
Gość: deszcz.jesienny, dpa152.neoplus.adsl.tpnet.pl
2006/05/09 22:53:20
Gość: s.flores, aaph235.neoplus.adsl.tpnet.pl
2006/05/09 21:47:24

"O fizys chodziło mniej. Jeśli już to o pewien wdzięk lub brak wdzięku, również o tembr głosu i pewną manierę kiedy mówi."

Chyba pogubiłam się trochę w tematyce naszych rozważań :-) Wdzięk, dobrze brzmiący timbr głosu czy miły dla ucha sposób mówienia, to niewątpliwie wielkie zalety, jeśli poszukuje się dla siebie życiowego partnera/ki. Dla oceny polityka te cechy powinny mieć znaczenie co najwyżej trzeciorzędne.
Jeśli są - pomagają, jeśli ich nie ma, to jednak nie przesądzają o jego wartości jako polityka właśnie. Chyba, ze ma się słabość do wizerunku szronkowatego ambasadora w bonżurce i z jedwabnym fularem w butonierce.

"No i jeszcze raz - mam wrażenie, że tego typu słabości nie są jedynie inteligencką przywarą, Np. pojawiający się kiedyś na tym blogu Alfredkujot otwarcie twierdził, że właśnie brzydota jest jednym z czynników przekonujących go do Kaczyńskiego."

To jednakowoż jakby słabość dokładnie odwrotna. Jakaś "antyestetyka". Zresztą równie sensowna dla oceniania politycznych kompetencji :-)

"Powinienem też chyba wyjaśnić,"

Niekoniecznie. To raczej nic nie wnosi do tej dyskusji. Dlatego swój rodowód z przyjemnością pominę, jako szczegół całkowicie zbędny.

"uważam, że wyodrębnianie inteligencji w XXI w. to anachronizm."

Proponowałabym opublikowac to novum,
bo jest naprawdę odkrywcze.
Aż strach z tym polemizować :-)


"Naprawdę "zamiataniem pod dywan" brzmi dla Pani lepiej niż "nieutrudnianie sobie wymiany poglądów"? ;-)"

Przyznam szczerze, że nie zastanawiałam się co lepiej brzmi.
Per analogiam do naszej wcześniejszej dyskusji o walorach zewnętrznych politykow, nad formę przedkładam treść, a sens tej ostatniej znacznie lepiej oddaje moje określenie.
"Nieutrudnianie sobie wymiany poglądów" jest wyrażeniem tyleż zawiłym, co mocno niedookreślonym.
A jeśli próbować odnieść je do Pańskich wcześniejszych przemyśleń dotyczących tego, na czym miałaby polegac kultura dyskusji, to także z lekka pozbawionym sensu. Jeśli bowiem w trosce o kulturę dyskusji mamy zakłamywać rzeczywistość i "nie utrudniać sobie wymiany poglądów" drogą abstrahowania od rzeczy istotnych, a skupiania się wyłącznie na "kwestii smaku", to taka dyskusja jest może i przyjemna, jednak walorów poznawczych nazbyt wiele sobą nie wnosi.

Chcę zwrócić uwagę na jeszcze jedną Pańską myśl, którą uprzednio pominęłam milczeniem.
Pisze Pan, iż:
"Wyjaśnienie jednomyślności dziennikarzy "kwestią smaku" jest neutralne i nie próbuje nikogo wartościować,"

Faktycznie. Nie wartościuje. Nie pojmuję jednak dlaczego brak wartościowania czyjejś postawy miałby być jakąś niepodważalną wartoscią.
I mówi to właśnie Pan, który daje dziennikarzom tym samym nieograniczone wręcz prawo do warosciowania wedługo dowolnej skali. Bo skoro jest to jedynie "kwestia smaku" i mozna całą ocenę sprowadzić do dyskusji o stanie czyjegoś uzębienia...

Na marginesie.
Dla jednych "kwestią smaku" jest umiejętność doboru skarpetek do garnituru czy usprawiedliwienie dla własnej nieumiejętności odnalezienia człowieka poza barierą własnych przyjemnych odczuć estetycznych, dla innych owa "kwestia smaku" może mieć herbertowski wydźwięk niezgody na nieprawość czy choćby tylko bylejakość.
Antyestetyka jest również znana w sztuce jako zabieg mający zwrócić uwagę na treść przekazu.
Dlatego, proszę wybaczyć, nie czerpię przyjemności z dyskusji, która ma szanse być kulturalną jedynie wtedy, gdy posługuje się nic nie mówiącymi eufemizmami. W ten sposób można rozmawiać o pogodzie :-)
-
zeter1
2006/05/09 23:40:38
Co do zpsienia dziennikarzy, którzy kiedyś wydawali się porządni /Sekielski i spółka/- dzisiejszy ich występ w TM w tvn, z kijami bejsbolowymi, był szczytem elegancji i dowcipu. I dziennikarskiego obiektywizmu. To juz dno, szambo, wystarczy...
Może to być dowodem frustracji, odbierającej rozum, albo tego, że układowi i salonowi ziemia pali się pod stopami. Chyba jestem cyniczny, ale podoba mi się ta sytuacja, gdy wszystkie maski już opadły...
-
Gość: Konstanty, dij207.neoplus.adsl.tpnet.pl
2006/05/09 23:52:50
Waw, ale to się czyta!
Deszczu Jesienny, jeżeli Bozia obdarzyła Panią jeszcze na dodatek nieprzeciętną urodą (a wszystko na to wskazuje), to ja mogę, a właściwie już wpadam w kompleksy.
k.
PS.
Oczyma wyobraźni widzę Katarynę i Panią jak pospołu redagujecie jakieś nowe czasopismo opiniotwórcze. Ale to byłby hit!
-
Gość: s.flores, aaph235.neoplus.adsl.tpnet.pl
2006/05/10 00:00:03
deszcz.jesienny: Dla jednych "kwestią smaku" jest umiejętność doboru skarpetek do garnituru czy usprawiedliwienie dla własnej nieumiejętności odnalezienia człowieka poza barierą własnych przyjemnych odczuć estetycznych, dla innych owa "kwestia smaku" może mieć herbertowski wydźwięk niezgody na nieprawość czy choćby tylko bylejakość. Antyestetyka jest również znana w sztuce jako zabieg mający zwrócić uwagę na treść przekazu.

Ze wszystkim się zgadzam i na dodatek uważam, że to potwierdza moją tezę o ważności kwestii smaku w wyborach politycznych. Naturalne mi się wydaje, że dla osoby niewykształconej odpychający będzie posługujący się trudnym jezykiem profesor, dla melomana pociągający może być polityk meloman, dla kogoś, kto lubi czuć się za siebie odpowiedzialny, niesympatyczny może być polityk obwiniający wszystkich wokół za swoje porażki, a oprócz tego na wszystkich w ten czy inny sposób działa powierzchowność. Żadna z wymienionych przeze mnie rzeczy nie ma nic wspólnego z meritum, tj. programem i kompetencjami do jego realizowania, a jednak ludzie również takie kryteria biorą pod uwagę. Dla mądrzejszych jest to pewnie ostatnie kryterium, dla głupszych może być pierwsze. Tak czy inaczej myślę, że wszyscy temu podlegamy. Tak ja tłumaczę jednomyślność dziennikarzy, których praca widocznie nie stwarza odpowiednich warunków do poczucia duchowej bliskości z Giertychem i Lepperem.

Pani zaproponowała inną odpowiedź - że to instynkt stadny kieruje dziennikarzami i wydaje mi się, że był w tym ukryty zarzut. Po pierwsze myślę, że to spłycenie problemu, po drugie trudno zarzucać dziennikarzom, "efekt stadionu" skoro podlegają mu wszyscy, sama pani to przyznała.

***

deszcz.jesienny: Dlatego, proszę wybaczyć, nie czerpię przyjemności z dyskusji, która ma szanse być kulturalną jedynie wtedy, gdy posługuje się nic nie mówiącymi eufemizmami. W ten sposób można rozmawiać o pogodzie :-)

Moja wina. Zmieszałem dwa wątki. Na początek nieco sarkastycznie zrobiłem aluzję do "kulturalnego, spokojnego, mądrego", jak napisał Konstanty, dokopywania dziennikarzom "efektem stadionu", a potem sam wpadłem w jego nutę.

Zgadzam się, że owijanie w bawełnę prowadzi do nikąd. Niemniej doceniam, również to, że na tym forum jest jakby trochę mniej hałaśliwie, niż gdzie indziej.

Pozdrawiam
-
Gość: s.flores, aaph235.neoplus.adsl.tpnet.pl
2006/05/10 00:02:57
Jeszcze jedno -

"uważam, że wyodrębnianie inteligencji w XXI w. to anachronizm."

Proponowałabym opublikowac to novum,
bo jest naprawdę odkrywcze.
Aż strach z tym polemizować :-)

***

Przepraszam, ale wolałbym być pewny czy dobrze zrozumiałem. Napisałem coś śmiesznie absurdalnego, czy śmiesznie oczywistego?
-
deszcz.jesienny
2006/05/10 00:07:28
Panie Konstanty :-)

Popełnia Pan właśnie, tak przeze mnie tu krytykowany, grzech "estetyzacji".
Wizualizuje Pan sobie osobę, której
forumowy "timbr głosu" wydaje się Panu przyjemny. Czy jeśli okażę się być bezzębną, garbatą staruszką, to zarazem moje przemyślenia stracą dla Pana na wartości?

Komplementy są zawsze miłe, ale ja jeszcze dodatkowo lubię, gdy noszą jakieś znamiona prawdopodobieństwa :-))
Niemniej, nieustająco dziękuję :-)

PS. Swoją drogą, szkoda, że ta wizja
wspólnej redakcyjnej pracy z Kataryną
musi pozostać jedynie w sferze fikcji.
Jestem pewna, że (pomijając fakt czy byłabym w stanie temu wyzwaniu sprostać), byłaby to dla mnie wielka przyjemność. Czytam Katarynę od dawna i bardzo cenię jej pióro :-)
-
deszcz.jesienny
2006/05/10 00:28:34
Z góry przepraszam. Mogę odpowiedzieć tylko krotko, dlatego odpowiedź na poprzedni post zostawię sobie na jutro.

Gość: s.flores, aaph235.neoplus.adsl.tpnet.pl
2006/05/10 00:02:57


***

Przepraszam, ale wolałbym być pewny czy dobrze zrozumiałem. Napisałem coś śmiesznie absurdalnego, czy śmiesznie oczywistego?


To ja przepraszam :-)
Może powinnam rozwinąc myśl, ale mój post i tak już był niestrawnie długi.
To materiał na dłuższą dyskuję, powiem zatem tyle tylko, że nie jestem zwolenniczką ani Huxleyowskiej wizji nieuchronności uniformizacji społeczeństwa, ani zbliżonej doń wizji Fukuyamy, którą wskazuje on jako jedną z możliwych dróg rozwoju ludzkości.
Jeśli jest Pan zwolennikiem tezy, iż w dobie globalizacji i rozwoju wysoko specjalistycznych technik, każdy człowiek musi stać się swego rodzaju "inteligentem", to powiem tak:
rozwój technik jest możliwy wtedy, gdy wyprzedza go rozwój myśli ludzkiej. Zawsze będzie więc istniała jakaś awangarda - bez względu na to czy nazwiemy ją inteligencją, czy jakoś inaczej. Ale zwracam uwagę, że zupełnie zboczyliśmy z tematu tego wątku :-)
Zatem, aby usprawiedliwić ten nasz niemerytoryczny wtręt, na koniec powrócę do właściwego tematu, posiłkując się jedną ze "złotych myśli" wspomnianego wyżej Huxley'a:
"Fakty nie przestają istnieć z powodu ich ignorowania."

Pozdrawiam
-
Gość: s.flores, aaph235.neoplus.adsl.tpnet.pl
2006/05/10 00:38:15
Ok, dajmy spokój inteligencji. Tak czy inaczej uprzejmie dziękuję za odpowiedź.

Dobranoc.
-
Gość: , dij207.neoplus.adsl.tpnet.pl
2006/05/10 03:31:01
Olala! Jak tu się filozoficznie porobiło.
Wydaje mi się, że posiadanie "błękitnej krwi" nie jest ani warunkiem koniecznym ani wystarczającym, by się czuć inteligentem. Ja pochodzę z tzw. dobrego domu, a nie uważam się za inteligenta (niezłe IQ takiego patentu nie daje). Z kolei pochodzenie górnicze niczego nie przekreśla, także głowa do góry p. s.flores.
Deszczyku Jesienny.
"Komplementy są zawsze miłe, ale ja jeszcze dodatkowo lubię, gdy noszą jakieś znamiona prawdopodobieństwa :-))"
A nie noszą?
Natomiast prawdopodobieństwo, że kiedykolwiek się zobaczymy jest prawie równe zeru. Więc czemu odbiera mi Pani przyjemność (na własny użytek – dla poprawienia nienajlepszej kondycji psychicznej) ukształtowania wizerunku Pani, bliskiego ideałowi. Trochę to zabrzmiało terapeutycznie, ale trudno, słowo się rzekło.
Pisze Pani:
„Czy jeśli okażę się być bezzębną, garbatą staruszką, to zarazem moje przemyślenia stracą dla Pana na wartości?”
Oczywiście, że nie, tylko że ja Pani najprawdopodobniej nie zobaczę, więc tu grzech „estetyzacji” nie wchodzi w grę (co innego np. z braćmi Kaczyńskimi, ich wszyscy widzimy i ja na nich patrząc nie widzę ich, wystarczy mi, że słyszę i rozumiem, co mówią).
Wróćmy do pytania. I tu Panią chyba maksymalnie zaskoczę. Nomen omem. Określenia: „bezzębną, garbatą staruszką” pasują akurat idealnie do mnie? Nie będę się tu wdawał(a) w szczegóły, bo to forum publiczne.
k.
PS.
Jeszcze maleńki kamyczek do ogródka „estetyzacji”: mojej żonie kształt moich pleców nie przeszkadzał 25 lat temu wyjść za mnie (i żeby było jeszcze śmieszniej, ona miała wtedy 26 lat, a ja 40).
-
Gość: estragoon, 222.66.17.254
2006/05/10 06:40:47
konstanty quoted "Po grubiańskiej odpowiedzi estragoon'a "
konstanty, chamom wolno, nie wiedziales tego..popatrz na andrzeja jak daleko zaszedl
-
Gość: hellk, 213.134.135.253
2006/05/10 09:01:48
Zrobiło się teoretycznie i szeleszcząco. W polityce powinno być porządnie tak jak margaryna powinna być zdrowa, a jednak ludzie kupują polityków ładnych i chińską bieliznę. Ja, ty i oni. W większym lub mniejszym stopniu, na pewno jednak nie takim który zasługuje żeby to opisywać po francusku.
-
deszcz.jesienny
2006/05/10 09:51:16
Gość: , dij207.neoplus.adsl.tpnet.pl
2006/05/10 03:31:01

Wydaje mi się, że posiadanie "błękitnej krwi" nie jest ani warunkiem koniecznym ani wystarczającym, by się czuć inteligentem.

Dokładnie tak.


Deszczyku Jesienny.
"Komplementy są zawsze miłe, ale ja jeszcze dodatkowo lubię, gdy noszą jakieś znamiona prawdopodobieństwa :-))"
A nie noszą?

Na forum są prawdopodobne, gdy dotyczą wyłącznie słów :-)

I tu Panią chyba maksymalnie zaskoczę. Nomen omem. Określenia: „bezzębną, garbatą staruszką” pasują akurat idealnie do mnie?

Nie zaskoczył mnie Pan, ponieważ i Pana i wszystkich innych rozmówców odbieram wyłącznie poprzez ich słowa.
Ich wygląd nie ma dla mnie żadnego znaczenia. Przy braku oczekiwań, nie może być mowy o zaskoczeniach.

Myślę, że zakradło się jakieś nieporozumienie. Jeśli jednak coś Pana uraziło w moim poście, to przepraszam :-)

I kilka słów dla:
Gość: s.flores, aaph235.neoplus.adsl.tpnet.pl,
który napisał:
„Ze wszystkim się zgadzam i na dodatek uważam, że to potwierdza moją tezę o ważności kwestii smaku w wyborach politycznych.
Naturalne mi się wydaje, że dla osoby niewykształconej odpychający będzie posługujący się trudnym jezykiem profesor, dla melomana pociągający może być polityk meloman, dla kogoś, kto lubi czuć się za siebie odpowiedzialny, niesympatyczny może być polityk obwiniający wszystkich wokół za swoje porażki, a oprócz tego na wszystkich w ten czy inny sposób działa powierzchowność. Żadna z wymienionych przeze mnie rzeczy nie ma nic wspólnego z meritum, tj. programem i kompetencjami do jego realizowania, a jednak ludzie również takie kryteria biorą pod uwagę.”

Moim zdaniem, prywatnie ludzie mogą sobie brać pod uwagę takie kryteria ocen, jakie są dla nich wygodne, albo jakie są osiągalne dla ich percepcji.
Istnieją jednak zawody, gdzie ta dowolność jest niedopuszczalna. Kiepski to będzie szewc, który nie przyjmie do naprawy Pańskich butów, bo fason mu nie będzie odpowiadał. Kiepski będzie nauczyciel, który nie przyjmie dziecka do swojej klasy, bo uzna, że jest brzydkie. Nie życzę nikomu lekarza, którzy nie dotknie pacjenta, bo zda mu się mało elegancki.
Dziennikarz to zawód i powinność. Nie może zatem kierować się swoimi estetycznymi uprzedzeniami czy preferencjami.
Nikt od niego też nie żąda „duchowej bliskości” z politykiem, o której Pan wspomina, podobnie jak nikt jej nie żąda od fachowca w stosunku do przedmiotu, który naprawia.

Tak czy owak, nie ma to wiele wspólnego ani z obiektywizmem, ani też z etyką dziennikarską.


Pozdrawiam
-
Gość: hellk, 213.134.135.253
2006/05/10 10:03:36
Głos nauczyciela. Mówi jak powinno być. Ale jeśli obiektywnymi sposobami można potwierdzić że nie będzie, jak być powinno (spróbuj no deszczu n.p. implicit association test - na stronie harvardu powinny być takowe)- nie wiem czy jest sens formułować powszechnie znane dyrektywy powinnościowe.
-
adax4
2006/05/10 10:11:28
Medialny bojkot Leppera i Giertycha to w konsekwencji zamknięcie Gazety Wyborczej i bezrobocie wśród dziennikarzy głównego nurtu.Dodajmy do tego ojca Rydzyka to mamy stan w którym media obraziły się na naród. Nie da się ukryć, że naród jest dość wredny i niewdzięczny. W obliczu tak zmasowanego ataku na PPiS ten nie traci w sondażach. Muszę przyznać , że czegoś takiego się nie spodziewałem. Wynika z tego, że ludzie nabyli odporność na bzdury pojawiające się w mediach.
Warto pamiętać o występie Kamila Durczoka, naszej gwiazdy telewizyjnej, która w czasie konferencji na temat mediów zorganizowanej przez Fundację Batorego wypaplał w ferworze dyskusji , że celem dziennikarzy przez ostatnią dekadę było zatopienie Leppera. Po raz pierwszy dziennikarz tej rangi zdradził kuchnię polityki medialnej. Zresztą śniadanka Lisa, Olejnik i całej opiniotwórczej reszty są w warszawce tajemnicą poliszynela.

ps pozdrowienia

gdanszczanin.blox.pl
-
Gość: s.flores, aaph235.neoplus.adsl.tpnet.pl
2006/05/10 10:19:49
deszcz.jesienny: Tak czy owak, nie ma to wiele wspólnego ani z obiektywizmem, ani też z etyką dziennikarską.

***

To pewnie spór między nami polega na tym, że ja po prostu nie wierzę w obiektywne dziennikarstwo. Dziennkarze mają swoje poglądy jak wszyscy i od tego nie uciekną. Na ziemi żyją ludzie, a ludzie to nie anioły, jak mawia pewien wzięty autor bon motów.

Oczywiście, czym innym jest posiadanie poglądów, i komentowanie świata zgodnie z nimi, a czym innym świadome wprowadzanie ludzi w błąd.
-
deszcz.jesienny
2006/05/10 10:22:29
Gość: hellk, 213.134.135.253
2006/05/10 10:03:36
"nie wiem czy jest sens formułować powszechnie znane dyrektywy powinnościowe."


Być może nie ma sensu.
Na pewno nie miałoby, gdyby skierowane było do dziennikarzy. Była to jednak jedynie moja odpowiedź rozmówcy, który uznał, iz dziennikarze mają prawo do takiego bojkotu.

"Ale jeśli obiektywnymi sposobami można potwierdzić że nie będzie"

Nie sądzę, by istniało takie potwierdzenie (vide: odpowiedź adax4)
Na razie jest to jedynie sms z dziwacznym apelem.

Pozdrawiam
-
Gość: s.flores, aaph235.neoplus.adsl.tpnet.pl
2006/05/10 10:26:52
adax4: celem dziennikarzy przez ostatnią dekadę było zatopienie Leppera

***

A ja znowu o "kwestii smaku" -
Czy równie surowo jak Durczoka, Lisa i Olejnik oceniasz Skowrońskiego, który jak pamiętam musiał kiedyś opuścić Trójkę za nieprzeprowadzenie wywiadu z Lepperem?

-
deszcz.jesienny
2006/05/10 10:27:11
Gość: s.flores, aaph235.neoplus.adsl.tpnet.pl
2006/05/10 10:19:49


"To pewnie spór między nami polega na tym, że ja po prostu nie wierzę w obiektywne dziennikarstwo. Dziennkarze mają swoje poglądy jak wszyscy i od tego nie uciekną."


Miejsce na własne komentarze jest w publicystyce dziennikarskiej.
Dziennikarz informacyjny ma jedynie przekazywać wiadomości. W jego interesie leży, by podstawiać mikrofon, a nie go chować. Jeśli tego nie rozumie, zawsze może zmienić zawód
z pozytkiem zarówno dla siebie, jak i dla innych.
-
Gość: hellk, 213.134.135.253
2006/05/10 10:37:47
deszczu.

s.flores napisał ,,Dziennkarze mają swoje poglądy jak wszyscy i od tego nie uciekną. Na ziemi żyją ludzie, a ludzie to nie anioły, jak mawia pewien wzięty autor bon motów.''

i to właśnie miałem na myśli, w kwestii potwierdzenia. SMS potwierdza regułę. A wspomniany test jest tylko jednym z wielu dowodów na to, że ,,obiektywne dziennikarstwo'' to wyśniony ideał. Żeby zgodzić się z ,,nie kradnij'' nie trzeba tego powtarzać.

a, ,,kwestia smaku'' trochę się rozjechała. Nie sądze że którykolwiek z Twoich rozmówców ograniczał to do wyglądu fizycznego timbru i takichtam. To ,,logika'' AL wywołuje u mnie niesmak. Wygląd i wymowa jedynie dowodzą, że stereotyp i uprzedzenie jest w ocenie polityka przydatne.
-
Gość: s.flores, aaph235.neoplus.adsl.tpnet.pl
2006/05/10 10:40:31
Miejsce na własne komentarze jest w publicystyce dziennikarskiej. Dziennikarz informacyjny ma jedynie przekazywać wiadomości. W jego interesie leży, by podstawiać mikrofon, a nie go chować. Jeśli tego nie rozumie, zawsze może zmienić zawód
z pozytkiem zarówno dla siebie, jak i dla innych.

***

No tak, napisałem tu ostatnio jakąś rekordową liczbę postów, a nie wspomniałem o tym, że ja też wspomniany SMS uważam za głupi. Ale szczerze mówiąc nie bardzo też wierzę w jego skuteczność. Lepper i Giertych są zbyt barwni, żeby ich nie zapraszać, a wszelkie tabu ich dotyczące dawno padły.
-
Gość: hellk, 213.134.135.253
2006/05/10 10:45:27
to samo chciałem napisać. Treść w/w sms jest żałosna. Pzdr.
-
gonzo.demon
2006/05/10 11:08:24
Burza o nic. To pewnie jakiś żart i ktoś się zaśmiewa z Kataryny, że tak poważnie potraktowała dowcipny SMS. Wystarczy być średnio rozgarniętym mułem by wiedzieć, że taki bojkot się nie uda. Po prostu jest o czym pisać. Jeśli pisma informacyjne potraktują apel serio to pisma satyryczne nie zamilkną.
-
deszcz.jesienny
2006/05/10 11:21:05
Odpowiem w jednym poście :-)

Gość: hellk, 213.134.135.253
2006/05/10 10:37:47
deszczu.

że ,,obiektywne dziennikarstwo'' to wyśniony ideał. Żeby zgodzić się z ,,nie kradnij'' nie trzeba tego powtarzać.

Masz rację - nie trzeba :-)
Ale w kwestii "wyśnionego ideału" nadal się nie zgadzamy.
Może dlatego, że tu nawet przecież nie chodzi o pełen obiektywizm, bo ten rzeczywiście nie jest mozliwy, ale o jakieś podstawowe zasady.
Ten wymyślony bojkot jest dokładnie antytezą obiektywizmu.

" To ,,logika'' AL wywołuje u mnie niesmak. Wygląd i wymowa jedynie dowodzą, że stereotyp i uprzedzenie jest w ocenie polityka przydatne."


To słaby dowód, bo dotyczy jedynie jednego przypadku i jedynie Twoich odczuć. Słaby nawet wtedy, gdy go przemnożymy przez innych polityków i innych "oceniaczy". Nie znasz odwrotnych przykładów?


Teraz do obu Panów :-)
-
Gość: s.flores, aaph235.neoplus.adsl.tpnet.pl
2006/05/10 10:40:31

Ale szczerze mówiąc nie bardzo też wierzę w jego skuteczność. Lepper i Giertych są zbyt barwni, żeby ich nie zapraszać, a wszelkie tabu ich dotyczące dawno padły.
-
Gość: hellk, 213.134.135.253
2006/05/10 10:45:27
to samo chciałem napisać. Treść w/w sms jest żałosna. Pzdr.


Tak podejrzewałam - że w gruncie rzeczy się zgadzamy :-))
-
Simplex
2006/05/10 11:28:09
Ponieważ teorie o spiskach i układach są dziś w modzie, to ja zaryzykuję tezę, że tego smsa wyslal ktos z samoobrony lub lpr - ale w sumie nie, oni są na to za mało finezyjni, wiec zostaje PiS ;)
(prosze nie traktowac mojej wypowiedzi smiertelnie powaznie :)

Pozdrawiam,
Simplex
-
roblyn
2006/05/10 12:12:42
===>Deszczyk:
"Dziennikarz informacyjny ma jedynie przekazywać wiadomości. W jego interesie leży, by podstawiać mikrofon, a nie go chować. Jeśli tego nie rozumie, zawsze może zmienić zawód."

Pozwolę się sobie nie zgodzić. Dziennikarz informacyjny jest od tego, żeby wybrać, przygotować i dopiero wtedy przekazać informację. Z naciskiem na pierwsze dwa.
A jedyny powód, obecności Leppera w mediach jest taki, że pan Lepper jest atrakcyjny i dobrze się sprzedaje. Nie ma to wiele wspólnego z informowaniem. Zamiast epatowania widzów wystarczyłaby krótka informacja że szef Samoobrony znowu kogoś obraził. Bo więcej treści w tym nie ma, naprawdę.

Ale kiepski dziennik i kiepska telewizja woli epatować widza krwią, seksem, chamstwem i rozróbą bo to najłatwiej przygotować i najłatwiej sprzedać. Z tej przyczyny nie wierzę w bojkot - mamy kiepskich dziennikarzy, którzy nie potrafią ocenić i odpowiednio przygotować materiału.
-
adax4
2006/05/10 12:23:45
"Gość: s.flores, aaph235.neoplus.adsl.tpnet.pl
2006/05/10 10:26:52
adax4: celem dziennikarzy przez ostatnią dekadę było zatopienie Leppera

***

A ja znowu o "kwestii smaku" -
Czy równie surowo jak Durczoka, Lisa i Olejnik oceniasz Skowrońskiego, który jak pamiętam musiał kiedyś opuścić Trójkę za nieprzeprowadzenie wywiadu z Lepperem?"

wybacza, ale kompletne poplatanie pojęć. Durczok ujawnił quasi spisek mediów, który miał doprowadzić do wyeliminowania parti i jej lidera z życia politycznego. Upowszechnienie takiego procedueru prowadzi do zanegowania reguł demokratycznego państwa. Bo to dziennikarze bedę meta wyborcą, ich wybory będą tylko powielali bezmyślni, zaprogramowani wyborcy wrzucający karty do urn wyborczych.

Sprawy Skowrońskiego nie znam >

gdanszczanin.blox.pl
-
roblyn
2006/05/10 12:33:43
Jeszcze w kwestii smaku.

====>Deszczyk:
"Dziennikarz to zawód i powinność. Nie może zatem kierować się swoimi estetycznymi uprzedzeniami czy preferencjami."

Przeciwnie - powinien. Sfera publiczna powinna być zawieszona na pewnym poziomie. Jeśli osoby publiczne nie będą tego pilnować, to wszyscy będziemy żyć na śmietniku.
Wiadomo, że ludzi klną, kopulują i wydalają, brzydko pachną, wydzielają różne płyny a po śmierci ich ciała rozkładają się albo są zżerane przez robactwo. Ale nie musi i nie powinno się to odbywać publicznie. Jak chcę się uwalić i porzygać, to zamykam się w domu i nie wychodzę aż wytrzeźwieję. Pewne rzeczy pozostają za zamkniętymi drzwiami. I utrzymania takich zasad oczekuję od dziennikarzy.

BBC miało kiedyś bardzo restrykcyjny kodeks dotyczący zasad etycznych i właśnie smaku - co można pokazać a czego nie. I jeśli w zamachu zostało wysadzone przedszkole, to nie pokazywano krwi i mięsa i kawałków ciał, ale zerwany z nogi dziecięcy bucik leżący na środku ulicy. To wystarczało, żeby przekazać informację.

====>Deszczyk:
"Nikt od niego też nie żąda „duchowej bliskości” z politykiem, o której Pan wspomina, podobnie jak nikt jej nie żąda od fachowca w stosunku do przedmiotu, który naprawia."

Ale powinien żądać oceny informacji i domagać się odpowiedniego poziomu przekazu. Jeśli polityk nie potrafi się wypowiadać na poziomie i nie mówi nic sensownego, to obowiązkiem dziennikarza jest wyrzucenie wywiadu do kosza i sporządzenie krótkiej notki streszczającej wszystkie sensowne informacje. Gdybyśmy mieli dobrych dziennikarzy, to politycy szybko nauczyliby się wypowiadać poprawnie i na temat. A ci, którzy by się nie nauczyli, szybko zniknęliby ze sceny politycznej.
-
roblyn
2006/05/10 12:52:52
Przepraszam, jeszcze w kwestii smaku.
Jest o nim sporo w świetnym wywiadzie z Mellerem [serwisy.gazeta.pl]:
tinyurl.com/qkbmb
-
deszcz.jesienny
2006/05/10 12:57:23
roblyn
2006/05/10 12:33:43

Z argumentami demagogicznymi dyskutować nie nalezy.
Zatem jedynie ten fragment.

"Ale powinien żądać oceny informacji i domagać się odpowiedniego poziomu przekazu. Jeśli polityk nie potrafi się wypowiadać na poziomie i nie mówi nic sensownego, to obowiązkiem dziennikarza jest wyrzucenie wywiadu do kosza i sporządzenie krótkiej notki streszczającej wszystkie sensowne informacje. Gdybyśmy mieli dobrych dziennikarzy, to politycy szybko nauczyliby się wypowiadać poprawnie i na temat. A ci, którzy by się nie nauczyli, szybko zniknęliby ze sceny politycznej."

Mimo, że uwaga słuszna, co to ma wspolnego z przyjmowaniem z gory założenia, że akurat tych dwóch polityków nie będzie się dopuszczać do mikrofonu? I dlaczego do tej pory nie stosowano takich zabiegów wobec wielu
politycznych kretynów ostatnich lat?
Mieścili się w kanonach estetycznych?
-
roblyn
2006/05/10 13:09:36
====>Deszczyk:
"Mimo, że uwaga słuszna, co to ma wspolnego z przyjmowaniem z gory założenia, że akurat tych dwóch polityków nie będzie się dopuszczać do mikrofonu?"

Bo gdzieś trzeba postawić granicę. Lepper już wielokrotnie dał dowody na jakim poziomie działa i co sobą reprezentuje. Jak ktoś nie potrafi się zachować na poziomie to w końcu przestaje się go zapraszać. Nawet jeśli to ważny kontrachent i można na nim zarobić.
Ten apel jest głupi z tego powodu, że jest niemożliwy do zrealizowania. Nikt nie poświęci na wyszukanie i przygotowanie ciekawego materiału godzin i dni, jeśli w piętnaście może zrobić setkę z Lepperem, która da mu dobrą oglądalność. Media wykreowały Leppera i potrzebują go tak samo, jak on ich. Może nawet bardziej.


====>Deszczyk:
"I dlaczego do tej pory nie stosowano takich zabiegów wobec wielu
politycznych kretynów ostatnich lat?
Mieścili się w kanonach estetycznych?"

Głównie z lenistwa. Trzeba na wieczór przygotować materiał a najprościej pokazać opaloną buzię Leppera jak pyskuje Balcerowiczowi. Ludzie się będą cieszyć a nic nie trzeba robić.
-
deszcz.jesienny
2006/05/10 13:34:44
Roblyn, dziękuję za ten link :-)

Myślę, że z tego długiego i ciekawego wywiadu warto przytoczyć przynajmniej kilka ciekawych spostrzeżeń i fragment, ktory w jakimś sensie odnosi się do tematu dyskusji w tym wątku.
Warto także przytoczyć kilka zdań z jego zakończenia.

"W nas jest skłonność przypisywania złych cech ludziom, którzy mają inne poglądy niż my, zwłaszcza gdy jesteśmy zacietrzewieni politycznie. Ja tego w sobie nie mam. I nie chcę mieć.


Ludzie ciekawią mnie niezależnie od poglądów i najpierw muszą udowodnić, że są złymi osobami, łajdakami. A jak nie, to miej, bracie, te swoje poglądy, lubię cię, jesteś dobrym człowiekiem, umiesz być przyjacielem, reszta mnie nie obchodzi.

Choć uważam, że niektóre poglądy mogą się lęgnąć tylko w głowach złych osób.

I chętnie je zwalczam, będę zwalczać czy zwalczałem.

>>Ja albo Lepper? >

Ja też jestem optymistą. Nie dlatego, że jestem naiwniakiem, który wierzy w nieuchronne nadejście dobra, bo my - jak śpiewała Marlena Dietrich - jesteśmy stworzeni do miłości. Ale dlatego, że jesteśmy w Unii Europejskiej, i dlatego, że osoby, które warcholą politycznie w Polsce, długo warcholić nie będą. Nie uda im się to."



-
roblyn
2006/05/10 13:51:55
====>Deszcz cytuje:
"W nas jest skłonność przypisywania złych cech ludziom, którzy mają inne poglądy niż my, zwłaszcza gdy jesteśmy zacietrzewieni politycznie. Ja tego w sobie nie mam. I nie chcę mieć.
Ludzie ciekawią mnie niezależnie od poglądów i najpierw muszą udowodnić, że są złymi osobami, łajdakami. A jak nie, to miej, bracie, te swoje poglądy, lubię cię, jesteś dobrym człowiekiem, umiesz być przyjacielem, reszta mnie nie obchodzi."

Lubię kiedy ktoś potrafi wyrażać to co myślę jaśniej i efektowniej niż ja sam. Mam wtedy poczucie istnienia jakiejś symetrii w świecie. ;-)
-
deszcz.jesienny
2006/05/10 14:00:47
roblyn
2006/05/10 13:51:55


Lubię kiedy ktoś potrafi wyrażać to co myślę jaśniej i efektowniej niż ja sam. Mam wtedy poczucie istnienia jakiejś symetrii w świecie. ;-)


Ja również :-)
-
Gość: Konstanty, djg188.neoplus.adsl.tpnet.pl
2006/05/10 14:02:11
„Gość: estragoon, 222.66.17.254
2006/05/10 06:40:47
konstanty quoted "Po grubiańskiej odpowiedzi estragoon'a "
konstanty, chamom wolno, nie wiedziales tego..popatrz na andrzeja jak daleko zaszedl”

Przecież on się wspinał po szczeblach perfidnego planu, zwieńczonego szatańsko-szyderczym chichotem i zacieraniem rąk PO.
Nie zaszedłby tak daleko, gdyby szeroko pojęta prawica potrafiła zrezygnować z egoizmu, fałszywej ambicji, ze swoich partykularnych interesów, gdyby osobiste animozje zostały przynajmniej odłożone ad acta, a dobro kraju było absolutnym priorytetem.
To, że ktoś ułatwia karierę takim ludziom wcale nie znaczy, że mamy tolerować powszechne zdziczenie obyczajów.
k.
-
Gość: , djg188.neoplus.adsl.tpnet.pl
2006/05/10 15:00:25
Jeszcze do Jesiennego Deszczyka.
„Nie zaskoczył mnie Pan, ponieważ i Pana i wszystkich innych rozmówców odbieram wyłącznie poprzez ich słowa” Brrrr…
A ja tak lubię zaskakiwać. Popsuła mi Pani zabawę.
Ale, poważnie. Myślałem jedynie, że słowa mówione czy pisane oderwane od ich autora z krwi i kości jakoś mi się kojarzą z dziwnymi bezkształtnymi stworkami lub z wolnymi rodnikami, niezbyt korzystnymi dla organizmu. Dlatego do pierwszego przeczytanego Pani tekstu musiałem natychmiast dorobić wyidealizowaną (a może nie) fizys.
„Myślę, że zakradło się jakieś nieporozumienie.”
Nie sądzę.
„Jeśli jednak coś Pana uraziło w moim poście, to przepraszam :-)”
Nic mnie nie uraziło. Smutno mi tylko. Do tej pory orzeźwiał mnie Jesienny Deszczyk, a teraz powiało Jesiennym Chłodem, a ja tak lubię Złotą, Polską Jesień. Intuicja mi podpowiada, że nadchodzi Szaruga Jesienna, więc dyskretnie się wycofuję.
k.
Jeśli się nie zalogujesz przy twoim komentarzu pokaże się numer IP.
Podpisać możesz się w polu "Login".
Login:
Hasło:
URL:
Komentarz:
Pisz swój dziennik w Internecie

Showshit
Autor: Jarczek
2006-05-25 22:19:27
Najlepiej zostawić ten syf, jakim jest polityka. Oni prędzej, czy później sami się zniszczą. Kiedyś pewien niemiecki parlamentarzysta powiedział, że największą krzywdę, jaką można wyrządzić Polakom to dać im samodzielnie sprawować władzę w ich państwie. Święte słowa. Pozdrawiam!

Zobacz również ...


menuline menuline menuline menuline menuline menuline
Wyszukiwarka

Klatka – film dokumentalny. Praca nad filmem trwała od 24.10.2002 roku, zakończono ją  22 października 2003. Planowana premiera filmu - listopad 2003.
Scenariusz i reżyseria: Sylwester Latkowski; zdjęcia: Tomasz Michałowski, Karina Kleszczewska; montaż: Krzysztof Szpetmański; dźwięk: Igor Grątkowski; redakcja Jerzy Kapuściński, Grażyna Bryżuk; postprodukcja PAY studio TV; grafika: Studio Rogala: sprzęt do realizacji Mega TV; technika realizacji Sony IMX 16:9; producent wykonawczy Opusnet; Produkcja: Agencja Filmowa TVP dla Programu 2, Opusnet, T1-teraz, Sylwester Latkowski


Śledczak Kamilianie Gwiazdor Pedofile
Nakręceni Pub 700 Klatka To my, Rugbiści
powered by Admin.Starla v3 CMS